Meronk mocny w Indianapolis
Adrian Meronk świetnie rozpoczął rywalizację w ostatnim turnieju sezonu LIV Golf, w Indianapolis. Liderem po pierwszej rundzie został Laurie Canter.
Adrian Meronk zaatakował. Fot. Facebook zawodnika
Wrocławianin zajmuje dzielone z jedenastoma rywalami miejsce trzynaste. Rezultat -4 uzyskali jeszcze chociażby: ostatnio szalejący nie tylko w LIV - Lucas Herbert, zajmujący szóste miejsce w The Open, kolega z drużyny Cleeks - Richard Bland, Abraham Ancer, Marc Leishman, czy Thomas Detry. Adrian na swoich pierwszych ośmiu dołkach wyśrubował rezultat na -5, zawierający też eagle’a na dołku par 4. Na kolejnych sześciu dołkach miał gorszy moment grając +3, a później znowu zaatakował, trafiając jeszcze dwa birdie.
Liderem klasyfikacji indywidualnej na polu The Club at Chatham Hills został Anglik Laurie Canter, który zanotował fantastyczny wynik -8. Dzięki świetnej grze na prowadzenie w klasyfikacji zespołowej wysunęła się jego w pełni angielska ekipa Majesticks Golf Club, osiągająca łączny rezultat -17. Drugim miejscem z dwoma uderzeniami straty dzielą się Ripper GC i Legion XIII. Mimo bardzo dobrej gry Meronka i Blanda drużyna Cleeks zajmuje przedostatnie dwunaste miejsce z rezultatem +2. Słabo spisał się kapitan drużyny Martin Kaymer (+3) i zastępujący Victora Pereza - Niemiec Max Rottluff (+7).
Canter zagrał najlepszą rundę w swojej karierze w LIV Golf. Trafił aż 9 birdie i tylko raz nie trafił na fairway. Tuż za jego plecami, ze stratą zaledwie jednego uderzenia (-7), plasują się wspólnie Australijczyk Cameron Smith, kapitan Ripper GC, oraz grający z dziką kartą Kanadyjczyk Richard T. Lee. Na dzielonej czwartej pozycji z wynikiem -6 znajduje się grupa aż dziewięciu zawodników. Wśród nich są m.in. Joaquin Niemann, Dustin Johnson, Sergio Garcia czy kolega z zespołu lidera – Lee Westwood.
Nie tylko jest to ostatni turniej sezonu LIV Golf, ale może również ostatni turniej LIV Golf w ogóle, a na pewno ostatni w formie w jakiej go znamy, z zawodnikami, których do tej pory oglądaliśmy w tej lidze. Sprawa przyszłości saudyjskiej ligi, od momentu, kiedy Saudyjczycy ogłosili kilka miesięcy temu, że ten sezon będzie ostatnim, w którym będą wspierać ją finansowo, jest wielką niewiadomą.
Dopiero w poniedziałek ogłoszono oficjalnie, że nie odbędzie się wielki finał drużynowy LIV Golf Team Championship 2026. Turniej tradycyjnie miał zostać rozegrany jako oddzielne, zamykające sezon wydarzenie w dniach 27–30 sierpnia 2026 roku. Areną zmagań miało być pole The Cardinal w Saint John’s Resort w miejscowości Plymouth w stanie Michigan. O tym, że te zawody się nie odbędą, tak naprawdę wiadomo było już od dawna, jednak dopiero teraz wiadomość ta stała się oficjalna.
Z racji odwołania imprezy w Michigan, formuła rywalizacji została awaryjnie zmieniona. Trwający turniej w Indianapolis przejął rolę ostatecznego finału całego sezonu 2026. Przez wszystkie cztery dni turnieju do wyniku zespołu wliczają się rezultaty wszystkich czterech zawodników danej ekipy. Drużyna, która po niedzielnej, finałowej rundzie uzyska najlepszy łączny rezultat, zostanie oficjalnie ogłoszona Mistrzem Drużynowym LIV Golf 2026. Władze ligi tłumaczą ten pośpieszny i dość zaskakujący krok koniecznością restrukturyzacji i skupieniem zasobów na operacyjnym przejściu do nowego etapu działalności w 2027 roku...
Tym samym wynik dotychczasowego rankingu drużynowego całego sezonu stracił swoje pierwotne znaczenie, co wywołało olbrzymie kontrowersje. Do tej pory najlepsze ekipy z rankingu miały najlepsze rozstawienie w drabince turnieju finałowego - w którym rywalizowano w formacie match play. Teraz po prostu ostatni turniej rozstrzygnie o wszystkim - co wydaje się dość dziwną decyzją.
Szalone zmiany nie dotyczą oczywiście klasyfikacji indywidualnej. Tutaj oficjalny ranking sezonowy wciąż obowiązuje. Jon Rahm zapewnił sobie indywidualny tytuł mistrza sezonu już dwa tygodnie temu w Nowym Jorku, a w Indianapolis trwa jedynie walka o dwa pozostałe miejsca na podium, pomiędzy DeChambeau, Niemannem i Herbertem.
Runda druga LIV Golf Indianapolis wystartuje o 18.00 polskiego czasu. Transmisja w Golf Zone z komentarzem Dionizego Koniecznego.
Kasia Nieciak
Klasyfikacja indywidualna i drużynowa. Grafika Facebook LIV Golf
