McLaren kontra... McLaren
Te same barwy nie wykluczają ostrej rywalizacji, ale tylko do pewnej granicy.
Podium już na luzie... Fot. PAP/EPA
GRAND PRIX AUSTRII
Brytyjczyk Lando Norris (McLaren) wygrał na Red Bull Ringu w Spielbergu 11. rundę mistrzostw świata kierowców. To było jego trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Drugie miejsce zajął lider cyklu, Australijczyk Oscar Piastri, także kierowca McLarena. Trzeci był Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari, a za nim drugi kierowca włoskiego zespołu, Brytyjczyk Lewis Hamilton, który barwy Ferrari reprezentuje od sezonu 2025.
Wyścig w Austrii zakończył się pechowo już na pierwszym okrążeniu dla obrońcy tytułu Holendra Maksa Verstappena z Red Bulla. W jego bolid uderzył 18-letni Włoch Kimi Antonelli z Mercedesa, oba samochody zostały uszkodzone i kierowcy musieli się wycofać.
- Wypadłem, zostałem z tyłu uderzony, już nie pojadę! - krzyknął przez radio Verstappen. Natomiast debiutant w teamie Mercedesa Antonelli od razu przyznał się, że zawinił. - Przepraszam, zablokowałem tył i już nic nie mogłem zrobić - tłumaczył powody kraksy.
Uszkodzone bolidy zostały szybko usunięte z toru, obaj kierowcy nie odnieśli urazów, a Verstappen, znany z tego, że zazwyczaj dość nerwowo reaguje na takie przygody, spokojnie szedł w towarzystwie Włocha, który później otrzymał karę cofnięcia o trzy miejsca na starcie do następnej rundy - Grand Prix Wielkiej Brytanii 6 lipca w Silverstone - oraz nałożono na niego 2 punkty karne. To był już czwarty wyścig Antonellego bez punktów z pięciu, w których ostatnio uczestniczył.
Sporego pecha miał także Carlos Sainz Jr. z Williamsa. W jego samochodzie zablokowały się hamulce, Hiszpan nie mógł wyjechać na tzw. okrążenie formujące. Gdy je w końcu przejechał i zjechał do serwisu, hamulce się zapaliły, potrzebne były służby ratunkowe, bolid nie nadawał się do użytku.
W klasyfikacji mistrzostw świata nadal liderem jest Piastri, ale jego przewaga nad Norrisem wynosi już tylko 15 pkt, a Verstappen traci już 61 pkt do Australijczyka. Dla McLarena było to pierwsze zwycięstwo w Grand Prix Austrii od 2001 roku, kiedy to Brytyjczyk David Coulthard triumfował w Styrii.
Wyścig od początku był rozgrywany pod dyktando ekipy McLarena. Tuż po starcie przed pierwszym zakrętem Piastri ruszający z trzeciego pola wyprzedził Leclerca i po dziesięciu okrążeniach dwa McLareny miały już 4 sek. przewagi nad dwójką kierowców Ferrari.
Po zmianach opon sytuacja nie ulegała zmianie, McLareny zdecydowanie prowadziły do mety. Jednak Norris i Piastri nie od razu zgodzili się na taki końcowy rezultat, lider mistrzostw świata kilka razy ostro zaatakował partnera z zespołu, chcąc wyjść na prowadzenie. Jego manewry były niebezpieczne, groziły kolizją, w końcu chyba kierownictwo zespołu poleciło mu zakończyć walkę z partnerem z teamu.
Wyścig nie był udany dla teamu Williams. Po tym jak uszkodzony został bolid Sainza, także drugi kierowca Tajlandczyk Aleksander Albon musiał się wycofać z powodu problemów technicznych.
GP Austrii:
1. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 1.23:47,6932. Oscar Piastri (Australia/McLaren) strata 2,695 sek.
3. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 19,820
4. Lewis Hamilton (W. Brytania/Ferrari) 29,020
5. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 1:02,396
6. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 1:07,754
7. Fernando Alonso (Hiszpania/Aston Martin)
8. Gabriel Bortoleto (Brazylia/Kick Sauber)
9. Nico Huelkenberg (Niemcy/Kick Sauber)
10. Esteban Ocon (Francja/Haas) wszyscy 1 okrążenie
Klasyfikacja generalna MŚ:
1. Piastri 216 pkt2. Norris 201
3. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 155
4. Russell 146
5. Leclerc 119
6. Hamilton 91
7. Andrea Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 63
8. Alexander Albon (Tajlandia/Williams) 42
9. Ocon 23, 10. Huelkenberg 22
Klasyfikacja konstruktorów:
1. McLaren 417 pkt2. Ferrari 210
3. Mercedes 209
4. Red Bull 162
5. Williams 55
6. Racing Bulls 36