McIlroy odjechał!
Rory McIlroy wcisnął gaz i z piskiem opon odjechał rywalom na półmetku rywalizacji w Auguście. Obrońca tytułu z rekordową przewagą prowadzi w pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym.
Rory McIlroy nie ogląda się za siebie. EPA/CHRIS TORRES Dostawca: PAP/EPA.
W piątek podczas drugiej rundy Masters Rory zaprezentował wręcz fenomenalną formę, kończąc dzień z wynikiem 65 uderzeń, windując swoją przewagę do rekordowych sześciu uderzeń. Szybkie i twarde pole Augusta National, sprawiło tego dnia problemy wielu faworytom. Rors zupełnie nic sobie z tego nie robiąc, zaliczył niesamowitą końcówkę, zdobywając sześć birdie na ostatnich siedmiu dołkach, okraszając to wszystko spektakularnym chip-inem z niemal trzydziestu metrów na siedemnastym dołku. Przez dwa dni grał niezwykle agresywnie na dołkach par-5, trafiając tam 7 birdie na 8 możliwych.
„Patrzyłem tylko na swoje nazwisko na tablicy wyników. Naprawdę nie martwiłem się o innych” - mówił o nastawieniu w piątek.
Ustanowił lub wyrównał przy tym kilka rekordów turnieju. Prowadzi z największą przewagą po 36 dołkach, a jego sześciouderzeniowa przewaga to nowy rekord w historii na półmetku Masters. Poprzedni rekord wynosił 5 uderzeń i był dzielony przez sześciu zawodników. Ostatnim, który tego dokonał, był Scottie Scheffler w 2022 roku, a wcześniej taką przewagę zbudowali m.in. Jordan Spieth w 2015 roku, czy Jack Nicklaus w 1975. Żaden obrońca tytułu prowadzący po 36 dołkach nie miał wcześniej przewagi większej niż 2 uderzenia - rekord należał do Arnolda Palmera z 1959 roku.
Wynik -12 jest też drugim najniższym w historii po dwóch rundach. Absolutny rekord należy do Jordana Spietha, który był lepszy o 2 uderzenia w 2015 roku. Rory wyrównał natomiast rezultat Grega Normana z 1996 roku, którego jak dobrze wiemy nie darzy „nadzwyczajną” sympatią, oraz Brooksa Koepki z 2023 roku.
„Zbudowałem sobie solidną poduszkę bezpieczeństwa. Moim nastawieniem jest teraz po prostu dobra gra i trzymanie nogi na gazie” - mówił po fenomenalnej rundzie. „Myślę, że w miarę postępu turnieju te greeny staną się betonowe. Robią się naprawdę szybkie, nawet bez wiatru, więc kluczowe będzie trafianie w fairwaye, kąty i bycie cierpliwym”.
Co dzieje się za plecami pięciokrotnego zwycięzcy wielkoszlemowego? Drugie miejsce z wynikiem -6 zajmują Patrick Reed i Sam Burns, który współprowadził po pierwszym dniu. Tuż za nimi na miejscu czwartym czai się trzon europejskiej drużyny Ryder Cup z Nowego Jorku – Tommy Fleetwood, Justin Rose oraz Shane Lowry. Na siódmej pozycji z kolejnym uderzeniem straty do lidera znajdują się Jason Day, Cameron Young, Wyndham Clark oraz Tyrrell Hatton. Lider światowego ranking Scottie Scheffler zaliczył słabszy piątek - runda +2 i wynik par plasują go na pozycji T24.
Za burtą znaleźli zawodnicy z wynikiem gorszym niż +4, m.in.: Bryson DeChambeau, JJ Spaun, Robert MacIntyre, Cameron Smith, Fred Couples, Min Woo Lee, czy Nicolai Højgaard.
Turnieju nie transmituje żadna polska telewizja. Da się go jednak oglądać w Polsce. „Instrukcja obsługi” do znalezienia w najnowszym odcinku Niepoważnego Podcastu Golfowego. Podobno działa.
Kasia Nieciak
Dwunasty dołek w Augusta National to prawdziwe dzieło sztuki! Fot. Masters Tournament
