Mamy swoich faworytów
Bardzo liczna, bo ponad 70-osobowa reprezentacja Polski w czwartek w Tampere rozpocznie rywalizację o medale mistrzostw Europy do lat 20.
Anastazja Kuś będzie jedną z polskich kandydatek do medalu w Tampere. Fot. instagram.com/anastazja.kus
LEKKA ATLETYKA
Minima nie były niskie, a to pokazuje, że potencjał tego zespołu jest duży. Delegujemy do Tampere dużą ekipę, pełną ambitnych sportowców, którzy są głodni sukcesów - przyznaje prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Sebastian Chmara, cytowany na stronie pzla.pl. Będzie okazja sprawdzić, jakie mamy zaplecze w Królowej Sportu.
Przez cztery dni ponad 1200 młodych lekkoatletów z 48 krajów będzie walczyć o 44 komplety medali – w Finlandii rozegrane zostaną 22 konkurencje żeńskie i tyleż samo męskich. Na stadionie Ratina o medale powalczy m.in. trzydziestka zeszłorocznych złotych medalistów mistrzostw Europy do lat 18 z Bańskiej Bystrzycy.
W tym gronie są też Polacy, na czele ze specjalizującą się w biegu na 400 metrów i legitymizującą się trzecim w tym sezonie wynikiem w Europie - 52,01 sek. - zaledwie 18-letnią Anastazją Kuś na czele. Do Tampere jako współliderka tabel europejskich poleciała z kolei specjalistka od nieco krótszego dystansu, biegająca na 200 metrów Wiktoria Gajosz.
– Nie jestem osobą, która lubi czuć na sobie presję. Lepiej czuję się, gdy nie mam wobec siebie żadnych oczekiwań. Dlatego wolałabym ten medal zaatakować z dalszej pozycji, a nie liderki tabel. Zrobię jednak wszystko, żeby sprostać temu zadaniu i oczekiwaniu – zapewnia zawodniczka Tomasovii Tomaszów Lubelski, która w tym roku przebiegła 200 m w czasie 23,07.
W gronie mężczyzn wysokie lokaty w europejskich tabelach zajmują między innymi biegacz na 800 metrów Łukasz Zaczyk, dziesięcioboista Hubert Trościanka oraz kontynuujący rodzinne tradycje oszczepnik Roch Krukowski, brat rekordzisty Polski, Marcina.
– Na mistrzostwach Polski pokazałem, że jestem w formie. Nawet jeśli czuję presję, to sobie z nią radzę. Ona przekłada się na lepsze rzuty – podkreśla Krukowski, który na niedawnych mistrzostwach kraju we Włocławku wynikiem 74,99 m ustanowił rekord życiowy.
Z dużymi ambicjami poleciał do Tampere także Trościanka, który rok temu w Limie został wicemistrzem świata juniorów 10-boju. – Rok temu w Peru drugie miejsce przyjąłem jak porażkę, długo z tym walczyłem. Moimi mocnymi stronami powinny być biegi. Z równego startu będę w stanie zbudować dobry wynik – zapowiedział zawodnik AZS AWF Warszawa.
– Hubert to bardzo poukładany zawodnik. Potrafi skupić się na swoim celu, a tym będzie walka o złoto. Dyspozycja, jaką obecnie prezentuje, pozwala nam realnie patrzeć na zdobycie medalu i uzyskanie naprawdę wartościowego wyniku – zapowiada trener Trościanki Marek Rzepka.
(t)
Zaczęło się w Warszawie
Tampere drugi raz w historii zorganizuje ME juniorów. Poprzednio impreza tej rangi gościła tutaj w 2003 roku, a w 2018 miejscowy stadion był areną mistrzostw świata juniorów. Lekkoatletyczne ME juniorów organizowane są od 55 lat. Pierwsza edycja imprezy pod taką właśnie nazwą odbyła się w 1970 roku w Paryżu. Sześć lat wcześniej w kalendarzu zadebiutował jej pierwowzór, czyli europejskie igrzyska juniorów. Organizatorem tamtych zawodów – we wrześniu 1964 roku – była Warszawa.