Sport

Mają o czym myśleć

Raków w pierwszym spotkaniu kontrolnym przed nowym sezonem niespodziewanie przegrał z Bruk-Betem Termalicą. Trener Marek Papszun ma kilka problemów do rozwiązania.

Częstochowski trener ma kilka kwestii do rozwikłania. Fot. Grzegorz Misiak/Press Focus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Piękna bramka Ibrahimy Secka, niezłe wprowadzenie się do zespołu Karola Struskiego oraz przetestowanie murawy w Sosnowcu, na której Raków ma rozgrywać mecze fazy ligowej Ligi Konferencji - to pozytywne wnioski płynące po pierwszej grze kontrolnej wicemistrza Polski. - Nie wybiegam jeszcze tak daleko, nie zastanawiam się, czy będzie tu grać Wieczysta i jaki to będzie miało wpływ na murawę - mówił dzień przed meczem z Termalicą Marek Papszun, zapytany, czy nie obawia się o stan płyty, z którą już bywały problemy, a teraz może być użytkowana przez trzy kluby. Trudno się dziwić, że takie problemy na razie nie zaprzątają głowy szkoleniowca częstochowian, bo z obecną formą przejście trzech rund kwalifikacyjnych europejskich pucharów może okazać się zadaniem niewykonalnym.

Blamaż Sahinovicia

W sobotnim starciu między słupkami zabrakło Kacpra Trelowskiego, który z jednej strony dostał nieco więcej odpoczynku po udziale w Euro U-21, a z drugiej nie można wykluczyć, że na Limanowskiego za najlepszego bramkarza ekstraklasy poprzedniego sezonu wpłynie oferta nie do odrzucenia. W pierwszej połowie zastąpił go Jakub Mądrzyk, do którego nie można było mieć większych zastrzeżeń. - Chcieliśmy przetestować to, co trenowaliśmy na treningach w ciągu tygodnia. Plan jest taki, aby szukać gry jak najwyżej. Z każdym dniem mamy coraz lepszą komunikację w zespole. Muszę złapać jeszcze trochę pewności, ale wszystko idzie w dobrą stronę - mówił po meczu golkiper, który w poprzednim sezonie był wypożyczony do Stali Mielec.

Niczego dobrego nie można za to powiedzieć o grającym po zmianie stron Muhamedzie Sahinoviciu, który spisał się wprost katastrofalnie. Trzy wpuszczone gole na przestrzeni 20 minut mówią same za siebie, w dodatku co najmniej przy dwóch z nich miał spory udział, co z pewnością Bośniaka do składu nie przybliżyło. Trzeba też powiedzieć, że nie miał wsparcia w defensywie, która zagrała na... bardzo wakacyjnym poziomie.

Najwięcej obaw kibice Czerwono-niebieskich mieli o środek pola. Zerwanie więzadła krzyżowego na długie miesiące eliminuje z gry Władysława Koczerhina, niepewna jest również przyszłość Gustava Berggrena, który jest mocno zdeterminowany, aby jak najszybciej zamienić ekstraklasę na MLS. W tej sytuacji pewniakiem do podstawowego składu stał się sprowadzony z Arisu Limassol Karol Struski i pierwsze wrażenie zostawił po sobie jak najbardziej pozytywne. Był aktywny, nie unikał gry i jak na zaledwie kilka treningów z nowymi kolegami rozumiał się z nimi nie najgorzej.

Stadiony świata

Jedyną bramkę dla Rakowa zdobył sprowadzony zimą Ibrahima Seck i było to trafienie, jakiego nie powstydziliby się najlepsi napastnicy świata. Ciężko wyciągać wnioski z pierwszego letniego sparingu, ale Senegalczyk wyglądał o wiele lepiej niż Patryk Makuch czy Leonardo Rocha. Papszun postanowił zrobić prawdziwy przegląd kadr, na boisku pojawili się m. in. mający iluzoryczne szansa na grę Adam Basse czy Tomasz Walczak (zastąpił Michaela Ameyawa, który obejrzał czerwoną kartkę za brutalny faul).

Kolejne spotkanie kontrolne Raków zagra w sobotę 5 lipca. Na zgrupowaniu w Arłamowie rywalem częstochowian będzie 5. drużyna poprzedniego sezonu słowackiej ekstraklasy, Żeleziarne Podbrezova. Szczegółowy harmonogram meczów sparingowych podczas późniejszego zgrupowania w Belgii jest modyfikowany. Raków miał zagrać z czołową grecką drużyną - Arisem lub AEK-iem, ale żadne z tych spotkań nie dojdzie do skutku. Na pewno częstochowianie mają za to zagrać dzień po dniu z Club Brugge oraz Anderlechtem (11 oraz 12 lipca). Nazwy dwóch rywali nie zostały jeszcze potwierdzone.

Mariusz Rajek
◼  Raków Częstochowa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:3 (0:0)

0:1 - Hilbrycht, 66 min, 1:1 - Seck, 68 min, 1:2 - Kubica, 75 min, 1:3 - Fassbender, 86 min

RAKÓW: Mądrzyk - Tudor, Mosór, Arsenić, Svarnas, Silva - Amorim, Seck, Struski, Makuch - Brunes; II połowa: Sahinović - Nowakowski, Mosór (72. Zieliński), Arsenić (72. Herman), Svarnas, Myszor - Plavsić, Seck (80. Basse), Burkiewicz, Ameyaw (55. Walczak) - Rocha. Trener Marek PAPSZUN.

BRUK-BET: Mleczko - Hilbrycht (76. Boboc), Isik, Kopacz, Kasperkiewicz, Wolski - Trubeha (76. Biniek), Kubica, Ambrosiewicz, Strzałek (65. Kurzawa) - Zapolnik (80. Fassbender). Trener Marcin BROSZ.