Madziarzy postawieni w kącie
Michał Kieler znakomicie zaprezentował się między słupkami i zachował czyste konto, czym potwierdził stare porzekadło: Cudze chwalicie, swego nie znacie!
Alan Łyszczarczyk otworzył konto bramkowe, a resztę dorzucili koledzy. Fot. Press Focus
