Sport

LE: Jaga – skuteczność i rozwaga. Gruzini rozbici

Bardzo blisko awansu do fazy grupowej Ligi Europy są brązowi medaliści minionego sezonu. Wygrana z Iberią nie przyszła jednak tak łatwo, jak wskazywałby wynik.

Jagiellonia o krok od Ligi Europy. Jest się z czego cieszyć. Fot. PAP/Artur Reszko

Przez 20 pierwszych minut kibice na Chorten Arenie przecierali oczy ze zdumienia, gdy – po strzałach Nikoloza Dadianiego i Zwiada Naczkebii – ratować musiał gospodarzy przed stratą gola Sławomir Abramowicz! - Mieliśmy problem ze złapaniem rytmu, pierwsze minuty należały do przeciwnika i najważniejsze, że w tym okresie nie straciliśmy bramki – przyznawał Adrian Siemieniec.

Potem jednak – pierwszy raz w tym sezonie – na dobre „rozbujał się” Jeremy Agbonifo. Najpierw zdobył gola, anulowanego jednak z powodu ofsajdu asystenta, Kajetana Szmyta. Nie zniechęciło to jednak Szweda. Najpierw wywalczył „jedenastkę” (Jesus Imaz otworzył z niej swój bramkowy dorobek w tym sezonie, choć dopiero... przy drugiej próbie; w pierwszej przegrał pojedynek z Giorgim Makaridze, ale arbiter nakazał powtórkę po przedwczesnym wbiegnięciu dwóch rywali w „szesnastkę”), a w doliczonym czasie tej połowy sam pokusił się o kolejną bajeczną akcję, tym razem zakończoną bramką uznaną!

Po zmianie stron Białostoczanie wypunktowali przeciwników niczym rasowy bokser: najpierw „samobója” wpakował sobie wcześniejszy sprawca karnego, Ibrahim Alhassan, a w ostatnich sekundach posiadanie „magicznej nóżki” potwierdził Sergio Lozano. - Sytuacji wykreowaliśmy sporo, ale uczciwie muszę powiedzieć, że przeciwnik był bardzo groźny i ma prawo wyjeżdżać mocno rozczarowany faktem, że nie zdobył żadnej bramki – mówił po meczu trener Jagi. Miał rację; gola Iberii anulowano z powodu faulu popełnionego przez Gruzinów kilkadziesiąt metrów dalej i kilka sekund wcześniej. Później zaś gospodarzy uratowała poprzeczka po główce Eldara Kulijewa.

Dariusz Leśnikowski


Liga Europy - IV runda kwalifikacji

Jagiellonia Białystok – Iberia 1999 Tbilisi 4:0 (2:0)

1:0 – Imaz, 34 min (karny), 2:0 – Agbonifo, 45+2 min, 3:0 – Alhassan, 63 min (samob., głową), 4:0 – Lozano, 90+2 min.
Rewanż - 27 sierpnia