Kwartet do awansu
Nie wszystkie zagadki personalne w gronie pierwszoligowców zostały wyjaśnione, ale faworytów już znamy.
Doświadczony Grzegorz Pająk to konstruktor wielu awansów do PlusLigi. Fot. Łukasz Sobala/Press Focus
1. LIGA MĘŻCZYZN
BBTS Bielsko-Biała, GKS Katowice, Nowak-Mosty MKS Będzin i Stal Nysa to kwartet (kolejność alfabetyczna), który powinien rywalizować o miejsce w PlusLidze. Wprawdzie nie wszystkie zagadki personalne w gronie 16-zespołowej 1. ligi zostały wyjaśnione, ale te ekipy problemy kadrowe mają już prawie za sobą. Nie jest to niespodzianka, wszak trzy zespoły z tego grona to spadkowicze z PlusLigi i nie ukrywają wysokich aspiracji. Z kolei drużyna z Bielska-Białej już minionym sezonie była w gronie kandydatów, ale w play offie skończyło się na 7. lokacie.
W poprzednim sezonie w Katowicach dość szybko pogodzono się ze spadkiem i dyrektor sekcji Jakub Bochenek - wraz z gronem współpracowników - mógł przystąpić do tworzenia składu, by odzyskać PlusLigę. I trzeba przyznać, że stworzono zespół na miarę 1. miejsca w rozgrywkach. Trener Emil Siewiorek musiał się pożegnać m.in. Joshuą Tuanigą (Jastrzębski Węgiel), Bartoszem Gomułką (Projekt Warszawa), Bartoszem Mariańskim (Ślepsk Suwałki), Aymenem Bouguerrą (Wolfdogs Nagoja). Ich miejsce zajęło kilku wielce doświadczonych zawodników z gwarancją stabilnej gry. Grzegorz Pająk będzie odpowiadał za rozegranie, zaś za przyjęcie dobrze znany Argentyńczyk Gonzalo Quiroga (ostatnio Tours) oraz Wojciech Włodarczyk (Stal Nysa). Duet atakujących będą tworzyć Damian Domagała (pozostał) i Michal Superlak (VfB Friedrishafen). Bartosz Schmidt (Norwid) dołączył do Bartłomieja Krulickiego, Damiana Hudzika oraz Macieja Woza na środku siatki. Solidny Kajetan Marek (Skra Bełchatów) będzie libero nr 1. - W takim składzie GieKSa nie powinna mieć żadnych problemów z zameldowaniem się w finale play offu - twierdzą znawcy tych rozgrywek
Trzęsienie personalne przeżył klub z Będzina, wszak pożegnali się z nim Kanadyjczyk Brandon Koppers, który przez kilka sezonów był w klubie, ale przeniósł się do stolicy. Atakujący Damian Schulz po kilku latach powrócił do Trefla Gdańsk. Dominik Depowski, solidny przyjmujący, będzie reprezentował konkurencje, czyli Stal Nysę. Trener Radosław Kolanek pozostał na stanowisku, a wraz z nim Mateusz Szpernalewski (rozgrywający), Patryk Szwaradzki (atakujący) i kapitan Artur Ratajczak (środkowy). Tego pierwszego będzie wspierał Dawid Gruszczyński (BAS Białystok). Przyszli m.in. trzej przyjmujący, Maciej Ptaszyński (powrót z Avii Świdnik), Radosław Puczkowski (Jaworzno), Tomasz Polczyk (Visła Bydgoszcz), dwaj środkowi Jakub Sadkowski (KPS Siedlce) i Mariusz Połyński (Avia).
Sierhij Kapelus, mimo wywrotki w play offach, zachował posadę trenera w BBTS-ie i utrzymał większość zawodników z atakującym Szymonem Romaciem oraz przyjmującym Bartoszem Pietruczukiem. Pozyskano norweskiego rozgrywającego Jakoba Thelle z francuskiego Le Plessi-Robinson Volley-Ball, który ma niezwykle wysokie umiejętności i wszelkie dane, by zostać rewelacją rozgrywek. Bartosz Bućko, po włoskich wojażach, wraca do macierzystego klubu. Słowak Patrik Lamanec będzie wspierał atak, zaś Kajetan Tokajuk przyjęcie.
Spore zmiany zaszły w Stali Nysa. Za wyniki będzie odpowiadał Australijczyk Mark Lebedew, dobrze u nas znany, który ostatnio pracował w holenderskim Groningen. Wspomnianego Depowskiego, Dawida Pawluna, Bartłomieja Mordyla czy Wiktora Rajsnera nie trzeba nikomu rekomendować. Pojawił się natomiast grecki atakujący Dimitrias Mouchalias oraz niemiecki przyjmujący Max Schulz.
Dobra postawa MCKiS Jaworzno (4. miejsce) doprowadziła do jego rozpadu. Dawid Murek zastąpił trenera Tomasza Wątorka, który będzie drugim szkoleniowcem w Skrze Bełchatów. Sześciu zawodników opuściło drużynę i kadra jeszcze nie została skompletowana. Na pewno są w niej przyjmujący Sławomir Stolc (Anioły Toruń) oraz środkowi Patryk Cichosz-Dzyga (Olimpia Sulęcin) i Piotr Janusz (BAS Białystok).
Pierwszoligowcy niebawem przystępują do zajęć, bowiem inaugurację rozgrywek przewidziano na 13 września.
(sow)