Sport

Kto, jak nie Pululu?

Angolski napastnik ponownie udowodnił, że w Lidze Konferencji czuje się, jak ryba w wodzie.

Akurat ten pojedynek z bramkarzem Afimico Pululu przegrał, ale potem strzelił dwa gole! Fot. PAP/Artur Reszko

Zanim sędzia zagwizdał po raz pierwszy, doszło do... wymiany komunikatów klubowych. Novi Pazar przekazał bowiem, że w środę wieczorem, gdy jego delegacja wychodziła z jednej z białostockich restauracji, miała zostać „zaatakowana” przez grupę około 30 zamaskowanych osób.

Policja bada sprawę

Serbowie (a w praktyce bardziej Bośniacy – to skomplikowane) wezwali policję, która zapewniła przyjezdnym bezpieczny powrót do hotelu. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa przekazał jednak PAP, że funkcjonariusze faktycznie interweniowali, ale nie posiadają informacji o napadzie czy pobiciu. Teraz dopiero policja bada sprawę i to, co się właściwie stało. Przedstawiciele Novi Pazaru, jak napisali, przekazali sprawę do UEFA, serbskiej ambasady w Polsce oraz „wszystkich odpowiednich organów międzynarodowych”. Potem swój komunikat wydała zdziwiona Jagiellonia. „Na ten moment nie potwierdzają tego zdarzenia żadne znane nam ustalenia. Odpowiednie służby zabezpieczają nagrania z miejskiego monitoringu. Natomiast do tej pory, co jest szczególnie zastanawiające w kontekście opisywanego zagrożenia, do chwili obecnej nie zostało złożone żadne oficjalne zawiadomienie ani zgłoszenie incydentu na numer alarmowy. Dotychczasowe informacje i ustalenia przeczą zatem relacji zawartej w oficjalnym komunikacie klubu gości” – czytamy. Atmosfera przedmeczowa była więc „znakomita”, tym bardziej że do Białegostoku postanowili już wcześniej nie jechać kibice gości, którym nie podobały się... warunki, jakie postawiła im polska policja (nie wnikajmy dalej). A co działo się na murawie?

Najlepszy garnitur

Tam zgodnie z planem Jagiellonia miała wszystko pod kontrolą. W 14 minucie Norbert Wojtuszek podłączył się do akcji i zagrał piłkę wzdłuż bramki tak, że Afimico Pululu musiał dostawić tylko stopę do „pustaka”, lecz w sposób, którego sam nie rozumiał, skiksował. Chwilę później Angolczyk był blisko, gdy dobijał groźne uderzenie Dawida Drachala, próbowali jeszcze Taras Romanczuk czy Jesus Imaz, a poza tym – było kilka okazji, w których „śmierdziało” golem dla Dumy Podlasia, ale finalnie Serbowie się wybraniali. Bezbramkowy remis po pierwszych 45 minutach wzbudził ewidentny niedosyt w szeregach Jagi, które trener Adrian Siemieniec ubrał w najlepszy dostępny garnitur.

Głód szybko został jednak zaspokojony po przerwie. W 50 minucie stoper Numan Kurdić podał do Abdoulaye Cisse, lecz futbolówkę przejął Drachal. Potem poszło szybko, Imaz asystował, a Pululu wykończył! Kto ma strzelać w Lidze Konferencji, jak nie on? Zresztą to właśnie Pululu podwyższył w 73 minucie z karnego, którego wywalczył równie znakomity wczoraj Drachal (faulował Ahmed Hadzimujovic). Novi Pazar w końcówce przycisnął, strzelił gola kontaktowego,ale w doliczonym czasie Romanczuk ustalił wynik na 3:1, pieczętując pewny i zasłużony awans Polaków. W kolejnej rundzie Jaga zagra z duńskim Silkeborgiem.

Piotr Tubacki

5 ASYST ma już w tym sezonie Jesus Imaz, a rozegrał jak na razie tylko 4 mecze!


◼  Jagiellonia Białystok – FK Novi Pazar 3:1 (0:0). Pierwszy mecz 2:1. Awans Jagiellonia

1:0 – Pululu, 50 min, 2:0 – Pululu, 73 min (karny), 2:1 – Abdullahi, 85 min (głową), 3:1 – Romanczuk, 90+4 min

JAGIELLONIA: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi (75. Stojinović), Wdowik – Romanczuk, Drachal (75. Mazurek) – Pozo (56. Prip), Imaz (66. Jackson), Cantero (56. Pietuszewski) – Pululu. Trener Adrian SIEMIENIEC.

NOVI PAZAR: Samcović – Marinković (78. Bojat), Hadzimujovic (78. Bruncević), Kurdić, Miletić – Alić (56. Togbe), Cisse – Omoregbe (62. Abdullahi), Ljajić, Petković (46. Malekinusić) – Opara. Trener Vladimir GACINOVIĆ.

Sędziował Atilla Karaoglan (Turcja). Widzów 16 128. Żółte kartki: Imaz, Pululu – Kurdić, Omoregbe, Togbe, Bojat