Sport

Krok od play offu

Falubaz Zielona Góra jest bliski awansu do fazy finałowej PGE Ekstraligi.

Piotr Protasiewicz prowadzi Falubaz do play offu. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

Zielonogórzanie zaliczyli słaby start sezonu, ale teraz prezentują się wręcz fantastycznie. Mają za sobą serię pięciu zwycięstw, a za sprawą ostatniej wygranej z Włókniarzem Częstochowa (50:40) pozostali na 3. miejscu w tabeli. Falubaz wykorzystał sytuację Sparty Wrocław, która ma do rozegrania zaległy mecz z częstochowianami, ale i tak nie ulega wątpliwości, że wykonał poważny krok w stronę play offu. Czy rzeczywiście w Grodzie Bachusa są już myślami w pierwszej czwórce właściwej rundy rozgrywek? - Do tego jeszcze jest daleka droga. Innym drużynom bliżej jest do play offu. Czeka nas dużo walki i trzeba odnieść jeszcze sporo zwycięstw, nawet w meczach, w których nie będziemy faworytami - mówi trener Falubazu, Piotr Protasiewicz.

Oczekiwana forma

Na początku sezonu Falubazowi brakowało przede wszystkim punktów Leona Madsena. Duńczyka ściągnięto z nadziejami, że będzie niekwestionowanym liderem. Takowym przez poprzednie 7 lat był we Włókniarzu. Tymczasem w pierwszych meczach zawodził. Nie potrafił odnaleźć się zwłaszcza na domowym torze, a wpływ na to miała mieć zmiana tunera silników. Obecnie forma 37-latka idzie znacząco w górę. Już może poszczycić się drugą średnią w drużynie, a jednocześnie dziesiątą wśród najskuteczniejszych rajderów ekstraligi. W meczu z Włókniarzem poprowadził zielonogórzan do triumfu, gromadząc 13 „oczek” z bonusem. - Mam do dyspozycji kilku liderów. Leon wrócił wreszcie na właściwie tory, ale pamiętajmy, że nie zawsze może punktować w granicach kompletu, bo to jest tylko sport. Po tym, jak zaczął startować również w ligach zagranicznych - a też w Grand Prix Czech pokazał się z bardzo pozytywnej strony - jego jazda w końcu zaczęła się stabilizować na dobrym poziomie. Na pewno jest to inny Leon niż wiosną - dodaje szkoleniowiec zielonogórzan.

Pewny Hampel

W tym sezonie nieźle spisuje się Jarosław Hampel. Wprawdzie jego obecna forma odbiega od tej z zeszłego roku, kiedy był pierwszoplanową postacią zespołu, lecz w aktualnym także przywozi cenne punkty. Ponadto w ważnych momentach potrafi stanąć na wysokości zadania. Tak było chociażby w ostatnim starciu z Lwami, gdy w 14. biegu, przedzierając się z trzeciej na pierwszą pozycję, zapewnił zielonogórzanom zwycięstwo. - Jarek jest bardzo dobrym zawodnikiem. Trafiały mu się pojedyncze wpadki, ale dalej prezentuje wysoki poziom i jest pewnym punktem drużyny - podkreśla Piotr Protasiewicz.

Teraz Toruń

W niedzielne popołudnie team z województwa lubuskiego zmierzy się z KS Toruń. W pierwszym starciu obu ekip minimalnie górą był Falubaz 46:44. Tym razem sytuacja może okazać się zgoła odmienna, gdyż sposobu na odczarowanie Motoareny przy Pera Jonssona nie znalazł nawet Motor Lublin. Kluczem do potencjalnego zwycięstwa będzie równa postawa całej ekipy Piotra Protasiewicza.

Norbert Giżyński