Sport

Kapitan postawił pieczęć

Skuteczne kontry wystarczyły Chrobremu na „zatamowanie” Odry.

Robert Mandrysz wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

Co prawda między meczami głogowian i opolan z ostatniej kolejki poprzedniego sezonu do inauguracji obecnych rozgrywek minęło tylko 56 dni, ale w zespołach Chrobrego i Odry sporo się zmieniło. Dość powiedzieć, że w drużynie Łukasza Becelli pojawiło się 9 nowych piłkarzy, którzy zajęli miejsca zwolnione w szatni przez 7 zawodników. Natomiast w zespole Jarosława Skrobacza nastąpiła rewolucja, bo tak trzeba nazwać odejście 13 piłkarzy, za których do niebiesko-czerwonych dołączyło 7 nowych graczy (licząc z dwójką z drużyny młodzieżowej).

Gospodarze, nie mający wsparcia fanów, którzy ogłosili bojkot zarządu Chrobrego, wyszli na murawę z dwójką sprowadzonych piłkarzy, a Odra w wyjściowej jedenastce miała ich czterech. W tym przypadku „mniej” oznaczało „lepiej”, o czym świadczy wynik 3:0. Głogowianie zdobyli więc o jednego gola więcej niż dwa miesiące temu w Opolu.

Wprawdzie to goście ruszyli śmiało do ofensywy, ale szybko nadziali się na kontrę. Damian Tront strącił piłkę w polu karnym rywali, Kamil Grzelak przejął futbolówkę i wyprowadził akcję. Długie podanie do Mateusza Ozimka okazało się bowiem asystą pierwszego stopnia. Wychowanek Widoku Lublin wbiegł z prawego skrzydła w pole karne, ograł Jirziego Pirocha i nim Mateusz Spychała zdołał ruszyć z asekuracją, to 25-letni pomocnik uderzył z 15 metra i w 8 minucie, trafieniem w długi róg, otworzył wynik spotkania.

Odra próbowała odrobić stratę, ale skończyło się na jednym (jedynym w pierwszej połowie) celnym strzale Pirocha z 20 metra, obronionym efektownie przez Dawida Arndta. Bliżej szczęścia byli głogowianie, bo po rzucie rożnym wykonanym przez Szymona Bartlewicza odbita piłka trafiła do Kacpra Tabisia, a jego strzał na linii bramkowej wybił Mateusz Spychała.

Po zmianach dokonanych w przerwie Odra rozpoczęła szturm, ale nadal grzeszyła nieskutecznością. Natomiast gospodarze po przetrzymaniu kwadransa i roszadach w swoich szeregach pokazali, co znaczy dobra ofensywa. Wprawdzie nie wszystko jeszcze wyszło tak, jak powinno, bo strzał Bartlewicza z 12 metra Haluch efektownie obronił, a Kelechukwu Ibe-Torti spudłował w sytuacji oko w oko z bramkarzem, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dośrodkowanie Bartlewicza z rzutu rożnego zostało znakomicie zamknięte przez Myrosława Mazura. Stoper z Ukrainy wyskoczył metr ponad obrońców i strzałem głową podwyższył w 71 minucie prowadzenie, a pieczęć na zwycięstwie Chrobrego postawił kapitan Robert Mandrysz. W doliczonym czasie znalazł się w polu karnym i wolejem z okolic „wapna” rzucił opolan na kolana.

Jerzy Dusik

 OCENA MECZU ⭐

◼  Chrobry Głogów – Odra Opole 3:0 (1:0)

1:0 – Ozimek, 8 min, 2:0 – Mazur, 71 min (głową), 3:0 – Mandrysz, 90+1 min

CHROBRY: Arndt – Tupaj, Gricz, Mazur, Tabiś (84. Bartolewski) –Laskowski (60. Ibe-Torti), Grzelak (60. Lewkot), Mandrysz, Bartlewicz (76. Nowakowski), Ozimek (84. Bonecki) – Strózik. Trener Łukasz BECELLA. 

ODRA: Haluch – Piroch (46. Przikryl), Kendzia, Chrzanowski – Spychała (66. Nowak), Luca Ramos (70. Łyszczarz), Tront, Milosz – Perez, Kobusiński (70. Muratović), Mida (46. Szkliński). Trener Jarosław SKROBACZ.

Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec). Żółte kartki: Tupaj, Bonecki – Piroch, Perez, Szkliński.