Sport

Kadra poszerzona

Uwagę przykuwa zwłaszcza transfer hiszpańskiego obrońcy Juande Rivasa. Wszystko przez… kibiców z Półwyspu Iberyjskiego.

Juande Rivas (z prawej) rozegrał ponad 100 spotkań na zapleczu La Liga. Czy okaże się wzmocnieniem Piasta? Foto PressFocus

PIAST GLIWICE

Prezes Łukasz Lewiński zapowiadał, że śląski zespół ma powiększyć się jeszcze o cztery nazwiska – i plan ten jest właśnie realizowany. W poprzedni czwartek na prezentacji drużyny przedstawiono nowego napastnika Germana Barkowskija, a dzień później do ekipy z Okrzei dołączył 25-letni portugalski skrzydłowy Leandro Sanca, który podpisał dwuletni kontrakt z opcją jego przedłużenia.

Ofensywa tuż przed ligą

Ostatni weekend przed pierwszym meczem nowego sezonu – od razu derbami z Górnikiem Zabrze (mecz z Legią został przełożony na wniosek klubu z Warszawy) – wcale nie był mniej pracowity dla działaczy Piasta. Najpierw klub poinformował, że 17-letni piłkarz Kamil Lubowiecki został włączony do pierwszej drużyny. Pomocnik dobrą postawą na obozie w Opalenicy zwrócił na siebie uwagę trenera Maxa Möldera. To jednak nie był koniec nowych nazwisk w pierwszym zespole, a niedzielny transfer wywołał… najwięcej komentarzy w mediach społecznościowych.

Ale po kolei: Piast przedstawił Juande Rivasa jako nowego środkowego obrońcę, bo właśnie na tej pozycji gliwiczanie szukali wzmocnienia po tym, gdy tego lata klub opuścili Słowak Tomas Huk, Portugalczyk Miguel Nobrega oraz Hiszpan Miguel Munoz. Akurat Nobregę dyrektor sportowy Łukasz Piworowicz i trener Mölder chcieli zatrzymać, ale otrzymał kuszącą ofertę powrotu do ojczyzny po tym, jak zaliczył średnio udaną rundę w Gliwicach. Władze Piasta następcę także znalazły na Półwyspie Iberyjskim. 26-letni defensor zwrócił na siebie uwagę dwiema rzeczami. Przede wszystkim ciekawym CV, bo urodzony w Cordobie zawodnik przez większą część kariery grał w Maladze i przeżył z nią gorycz spadku do 3. Ligi, ale i słodycz awansu. Ogólnie w La Liga 2 rozegrał 108 meczów, co dobrze o nim świadczy. W Pucharze Króla Juande zaliczył cztery mecze. Ostatnio grał dla CD Tenerife, gdzie zaliczył 12 spotkań. Na papierze do Gliwic trafił więc piłkarz w optymalnym wieku, ze sporym doświadczeniem w silniejszej od polskiej lidze, a przecież w ekstraklasie świetnie radzili sobie Hiszpanie z dużo gorszym CV.

Kibice nie owijają w bawełnę

W przypadku Rivasa uwagę zwróciły jednak komentarze pod informacjami o transferze piłkarza do Piasta. Po pierwsze, pojawiło się ich bardzo dużo jak na gliwickie warunki. Po drugie, większość z nich była... negatywna i pochodziła od hiszpańskich kibiców, zarówno Malagi, jak i Teneryfy. Fani nie gryźli się w język, nazywając piłkarza najgorszym z możliwych, winowajcą spadku - i życząc Piastowi powodzenia... Można też było znaleźć zarzuty nie tylko do samej gry, ale też do charakteru piłkarza. Oczywiście łaska kibica i rozgoryczenie fanów to w sumie norma w obecnych czasach, ale „atak” opinii z Hiszpanii jest co najmniej zastanawiający. Znając jednak dyrektora Piworowicza i trenera Möldera,profil piłkarza został przed transferem dobrze prześwietlony. Poza tym w Piaście doskonale wiedzą, jak obchodzić się z piłkarzami z tego kraju, bo historia Hiszpanów jest bogata. Oczywiście, nie wszyscy na Okrzei błyszczeli, bo były też niewypały, wspominając choćby Daniego Aquino, Fernando Cuerdę czy Alberto Torila (choć ten ostatni Legii strzelił). Dużo więcej jest jednak pozytywnych przykładów, a obecnie przy Okrzei ważną postacią jest doświadczony Jorge Felix, który z pewnością pomoże nowemu koledze w aklimatyzacji. Trudno spodziewać się Juande w kadrze na derbowy mecz z Górnikiem, ale szybciej niż później przekonamy się, która ocena – kibiców czy działaczy – ma większe pokrycie w ekstraklasowej rzeczywistości…

(KRIS)