Sport

Janek lepszy od Adama

Jan Ciućka otworzył wynik meczu we Wrocławiu, przyczyniając się do zwycięstwa z beniaminkiem i o pięć lat młodszym bratem.

Wykupiony z Górnika Zabrze Jan Ciućka potwierdził, że był tego wart. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

Możemy żałować tego meczu. Z samej gry, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy graliśmy w równowadze zawodników, byliśmy zespołem lepszym - mówił po spotkaniu trener gospodarzy, Michał Hetel. W pierwszej odsłonie rezerwy Śląska kilkukrotnie były bliskie zdobycia gola, ale świetnie spisywał się debiutujący w bramce Wiktor Żołneczko, który m.in. obronił strzał Adama Ciućki z 20 metrów, albo brakowało im precyzji, jak przy minimalnie niecelnym uderzeniu Aleksandra Wołczka. Goście odpowiedzieli po dwóch kwadransach. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Daniel Świderski, ale górą był Bartosz Głogowski. Kluczowa dla dalszych losów spotkania była sytuacja z ostatnich sekund pierwszej połowy, gdy ostre wejście Wiktora Kamińskiego w nogi Łukasza Soszyńskiego arbiter główny wycenił na drugą żółtą kartkę wrocławianina.

- Strata zawodnika w pewien sposób ustawiła ten mecz. Mimo tego myślę, że mogliśmy się postarać zdobyć jakieś punkty. Mieliśmy sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Za to zrobił to Rekord - opisywał dalsze losy spotkania szkoleniowiec rezerw Śląska. Pierwszy gol padł w 51 minucie. Atak wyprowadził Michał Śliwka, który wycofał piłkę do Jana Ciućki, a ten płaskim strzałem trafił do siatki. 22-latek na przestrzeni kolejnych kilkunastu minut miał jeszcze dwie dogodne okazje, ale drugiego gola dopiero w 84 minucie zdołał zdobyć rezerwowy Mateusz Klichowicz. Skrzydłowy bielszczan w typowy dla siebie sposób zszedł do środka i mierzonym uderzeniem pokonał Głogowskiego. Broniący korzystnego wyniku Rekord nie ustrzegł się błędu w doliczonym czasie gry i rozmiary porażki strzałem zza „16” zmniejszył Simon Schierack.

- To był trudny mecz - ocenił trener Dariusz Rucki. - Momentami młodzież z Wrocławia onieśmielała nas odwagą i pomysłem, choć tylko do 16 metra. I tak było w zasadzie przez większość spotkania... Efekty wizualne po stronie rezerw Śląska, konkrety po naszej. Szkoda, że nie zamknęliśmy tego meczu szybciej, bo były ku temu okazje. Przypadkowa bramka kontaktowa napędziła nam trochę strachu.

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐

◼  Śląsk Wrocław II - Rekord Bielsko-Biała 1:2 (0:0)

0:1 - J. Ciućka, 51 min, 0:2 - Klichowicz, 84 min, 1:2 - Schierack, 90+1 min

ŚLĄSK II: Głogowski - Ł. Gerstenstein, Muszyński, Cegliński, Kurowski - Milewski (82. Moskaluk), Wołczek (82. Chodera), Wojtczak (60. Schierack), A. Ciućka (60. Kurowski), Dziuba (73. Kosmalski) - Kamiński. Trener Michał HETEL.

REKORD: Żołneczko - Pawłowski, Boczek, Kareta, Kempny (86. Żyrek) - Ryś (62. Ściślak), Soszyński (46. Wyroba), J. Ciućka, Śliwka (81. Tekieli), Kasprzak (62. Klichowicz) - Świderski. Trener Dariusz RUCKI.

Sędziował Aleksander Borowiak (Poznań). Widzów 300.

Żółte kartki: Muszyński, Kamiński - Soszyński, czerwona Kamiński (45, druga żółta).