Sport

Infantino zawiesza projekt prywatyzacji

FIFA

Gianni Infantino Fot. CRISTOBAL HERRERA/ PAP/ EPA

Legł w gruzach plan Gianniego Infantino, który poniósł upokarzającą porażkę - w ten sposób światowe media komentują nagłą decyzję Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) o rezygnacji z pomysłu częściowej prywatyzacji turniejów, w tym mistrzostw świata.

Szef FIFA Infantino poinformował w nocnym oświadczeniu, że ze względu na masowy sprzeciw kierowana przez niego organizacja zawiesza ogłoszony kilka dni wcześniej projekt częściowej prywatyzacji największych turniejów. 

„Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt doprowadził do podziałów, które (...) nie służą już realizacji pierwotnie wyznaczonego celu. Naszym celem zawsze było – i zawsze będzie – jednoczenie się i doskonalenie. W związku z tym projekt nie będzie dalej procedowany i nie zostanie przyjęty” – przekazał Infantino w komunikacie. 

Brytyjski „Daily Mail” ocenił woltę Infantino jako „żenującą”. 

„Uwikłany w ogólnoświatowy konflikt szef przyznał, że plany spowodowały podziały, a teraz ma nadzieję na ponowne zjednoczenie środowiska piłkarskiego. Gianni Infantino poniósł upokarzającą porażkę” - wskazała gazeta. 

Z kolei „Guardian” napisał, że plan Infantino zakończył się „spektakularną porażką” wobec „ogólnoświatowego oburzenia”, przy czym najgłośniejsze były groźby UEFA o możliwym bojkocie imprez FIFA. 

„The Sun” w sobotnim wydaniu poinformował, że „w obliczu globalnego protestu Infantino porzucił plany sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata”, a dziennik zauważył też, że w takiej sytuacji potencjalni inwestorzy znaleźliby się w „koszmarnym położeniu”, a marka, jaką jest mundial, całkiem by upadła. 

Hiszpańska „Marca” zaznaczyła, że ogólnoświatowy protest zmusił Infantino do porzucenia planów. „Presja na prezydenta FIFA była już ogromna” - podkreśliła gazeta. 

Z kolei dziennik „As” napisał o „globalnym ciosie w prezydenta FIFA”. 

„To była tylko kwestia czasu, zanim absurdalny pomysł Infantino upadnie. Zwłaszcza po rezygnacji Carlosa Cordeiro, głównego doradcy FIFA” - podkreślił „As” i dodał, że na czele buntu stała jednak UEFA i „Infantino musiał przegrać tę bitwę”. 

Zdaniem „El Pais” futbol i miliony kibiców odniosły zwycięstwo nad „zewnętrznymi graczami biznesowymi”. 

„FIFA przegrała, przynajmniej na razie. Jej plan prywatyzacji MŚ zakończył się fiaskiem” - spuentowano. 

Rodacy szefa FIFA ze szwajcarskiego „Blicka” analizowali, że „Infantino rzadko się wycofuje, ale po ostrej krytyce ze strony niemal wszystkich federacji kontynentalnych porzucił warte miliardy dolarów plany”. 

„To nietypowy krok rodowitego mieszkańca Valais, któremu w ostatnich latach zazwyczaj udawało się przeforsować swoje plany bez większego oporu” - zauważył „Blick”. 

Francuski dziennik „L’Equipe” zaznaczył, że pomysł częściowej sprzedaży mundialu spotkał się z większym oporem niż jakakolwiek inna propozycja FIFA. 

„Od czasu wyboru na prezydenta piłkarskiej centrali w 2016 roku pozycja Infantino nigdy nie została tak mocno zachwiana. FIFA jest obecnie w kryzysie” - ogłosiła gazeta. 

„La Gazzetta dello Sport” oceniła krótko: „Dość tego! Rozsądek zwyciężył”. 

„Infantino wycofuje się ze swojej próby prywatyzacji światowego futbolu i oficjalnie wstrzymał projekt, który w ledwie kilka godzin oburzył pół świata” - napisano we włoskim dzienniku. 

Także „Kroenen Zeitung” ogłosił triumfalnie: „Nagły zwrot! Infantino ustępuje. FIFA rezygnuje z planów inwestycyjnych” - podkreśliła austriacka gazeta. 

Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” przekazał, że „Infantino wstrzymuje plany inwestorów dotyczące MŚ”. 

„Ogromny opór ze strony Europy i innych kontynentów przyniósł skutek: szef FIFA oświadczył, że pomysł nie będzie kontynuowany” - głosi tytuł w internetowym wydaniu gazety. 

Także fachowy magazyn piłkarski „Kicker” zaznaczył, że „prezydent FIFA kładzie kres kontrowersyjnym planom inwestorów, a propozycja sprzedaży udziałów w światowych turniejach została wstrzymana”. 

Z kolei w redakcyjnym komentarzu napisano, że „Infantino za późno zrozumiał, co zrobił” i wyszedł z tej sytuacji przegrany. 

We wtorek światowa centrala zaproponowała utworzenie dodatkowej organizacji - FIFA Forward Enterprise (FFE), która przejmie prawa komercyjne związane z turniejami, czyli m.in. mundialem czy klubowymi MŚ. Ich łączną wartość oszacowano na 20 miliardów dolarów. Prywatni inwestorzy zewnętrzni mieliby nabyć 20 procent udziałów w spółce, a kwota tej transakcji wyniosłaby ponad cztery miliardy dolarów. 

Zgodnie z zapowiedzią, wszystkie środki pozyskane ze sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji FFE zostałyby zainwestowane w rozwój futbolu. FIFA obiecywała m.in. zwiększenie finansowania dla każdej federacji członkowskiej z ośmiu do 20 mln dolarów w latach 2027-30, do 22 mln w latach 2031-34 i do 24 mln w latach 2035-38. Do tego dochodziło po 20 mln dol. jednorazowej dotacji na „projekty specjalne”. Bez zatwierdzenia nowego projektu, FIFA przewiduje pakiet rozwojowy o łącznej wartości ok. 2,7 mld, czyli o 1,5 mld USD mniejszy. Według informacji medialnych grupie inwestorów miał przewodzić Thrive Eternal, fundusz zarządzany przez Thrive Capital, założony przez Joshuę Kushnera, który jest bratem Jareda, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa. 

PAP pp/ af/