Idziemy w dobrym kierunku
Rozmowa z Erikiem Janżą, kapitanem Górnika Zabrze
Kapitan Górnika udanie zaczął szychtę w nowym sezonie. Fot. Łukasz Laskowski/ Press Focus
Wygraliście 2:1 u siebie z Lechią. To pana drugie zwycięstwo na inaugurację ligi w Górniku od 2019 roku. Pierwsze miało miejsce za czasów trenera Marcina Brosza w sierpniu 2020 roku, kiedy w pandemicznym sezonie pokonaliście u siebie Podbeskidzie 4:2.
– Nie pamiętam tego tak dobrze, choć mecz z Podbeskidziem kojarzę, bo – jak się nie mylę – dałem wtedy asystę Jesusowi Jimenezowi.
Ciężko szło wam w inauguracjach, teraz było jednak inaczej. Dlaczego?
– Było ciężko, tym bardziej chwała drużynie i sztabowi, bo ciężko pracowaliśmy, żeby ten pierwszy mecz w nowych rozgrywkach wygrać. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Było bardzo gorąco, a wcześniej góra 20 stopni. Trudno się grało, trudno się biegało przy 30 stopniach Celsjusza. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie.
Na minus stracona w końcówce bramka z karnego...
– Trzeba zrobić wszystko, żeby mecz zamknąć wcześniej, żeby nie dopuszczać do nerwowej końcówki. Co do karnego, to był faul. Był przede mną, goniłem go i jakoś tak zaplątał się między moimi nogami. Najważniejsze jednak, że wytrzymaliśmy i że utrzymaliśmy wynik. Pod koniec był jednak niepotrzebny chaos.
Jakie są wasze oczekiwania co do rozgrywek?
– Jest kilkunastu nowych zawodników. Przez pięć tygodni wykonaliśmy sporo pracy. Myślę, że będzie widać progres, choć do poprawy – także w grze defensywnej – jest jeszcze sporo. Każdy z nas szuka też optymalnej formy, bo na początku rozgrywek jeszcze nie wiesz, gdzie jesteś. Na teraz najważniejsza jest wygrana. Dzięki temu łatwiej pracować przez tydzień, a do góry idzie też pewność siebie.
W sobotę mecz z Piastem w Gliwicach i chęć rewanżu za ostatnią porażkę u tego rywala w maju 0:2...
– Na pewno będzie to inne spotkanie niż z Lechią. Piast nie zagrał w pierwszej kolejce (mecz z Legią przełożono – przyp. red.), jeszcze nie poczuł meczowego, ligowego rytmu. Na pewno chcemy się zaprezentować lepiej niż ostatnio, bo było wtedy bardzo źle. Ale teraz mamy nowy sezon, nowy zespół i mam nadzieję, że lepszy Górnik. Idziemy mecz po meczu i chcemy, żeby to było w dobrym kierunku.
Rozmawiał Michał Zichlarz