Idzie jak z płatka
Klub z Oporowskiej wypożyczył z Lecha Poznań utalentowanego Maksymiliana Dziubę.
Trenerzy i działacze Śląska wiążą z Maksymilianem Dziubą duże nadzieje. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
ŚLĄSK WROCŁAW
Po dwóch meczach sparingowych drużyna trenera Ante Szimundży ma imponujący bilans bramkowy – 19:0! Nie należy jednak z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo Barycz Milicz to zespół A-klasowy i strzelenie mu 17 goli nie jest wielkim wydarzeniem. Bardziej wymagającym przeciwnikiem był słowacki FC Koszyce, więc zwycięstwo 2:0 cieszy kibiców wrocławian.
Rodzinna atmosfera
Wygraliśmy mecz, więc wrażenia były pozytywne - powiedział austriacki obrońca Marko Dijaković. - Zagraliśmy naprawdę dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że mamy za sobą bardzo ciężki tydzień. Staraliśmy się w trakcie spotkania wdrożyć wiele rzeczy, nad którymi pracowaliśmy na treningach. Oczywiście są też elementy do poprawy, ale mamy jeszcze czas, żeby nad nimi popracować. Czuć w nogach trudy treningów, ale taki jest okres przygotowawczy. To normalne, że nogi są trochę ciężkie, ale to część procesu. To nas tylko wzmocni przed ligą. Z każdym dniem czuję się coraz bardziej zgrany z zespołem. W drużynie panuje bardzo rodzinna atmosfera, wszyscy są tutaj życzliwi. Nie miałem żadnego problemu, żeby złapać kontakt z drużyną. To klub, w którym pracują naprawdę świetni ludzie. Chcę pracować z trenerami i skupić się na analizach wideo, aby cały czas stawać się lepszym. Okres przygotowawczy zawsze jest kluczowy, jeśli chodzi o rozwój i właśnie na tym się teraz skupiam.
Komfortowe warunki
Luka Marjanac był autorem drugiego gola w sparingu ze Słowakami. - Myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony - powiedział Bośniak. - Cieszę się, że znów zdobyłem bramkę. Oczywiście mogłem zaprezentować się jeszcze lepiej. Jest jeszcze dużo do zrobienia. Obóz jak dotąd bardzo mi się podoba. W hotelu mamy wszystko, czego nam potrzeba. Spotkaliśmy tu fantastycznych ludzi. Boisko, na którym trenujemy, jest świetnie przygotowane, naprawdę nie ma na co narzekać. Drużyna dobrze mnie przyjęła, z czego bardzo się cieszę. Jestem szczęśliwy, że tu jestem.
Młodzian z Lecha
W sobotę do spadkowicza z ekstraklasy został wypożyczony z Lecha Poznań na rok 20-letni Maksymilian Dziuba. Umowa między oboma klubami zawiera opcję wykupu. - Cieszymy się, że będziemy mieli w składzie tak utalentowanego zawodnika - powiedział dyrektor sportowy Śląska, Dariusz Sztylka. - Maksymilian Dziuba będzie cennym wzmocnieniem kadry pierwszego zespołu i jesteśmy przekonani, że może nam pomóc w osiągnięciu naszych celów.
Dziuba to bardzo zdolny wychowanek Akademii Lecha. Wystąpił już pięciokrotnie w barwach pierwszego zespołu, ale swoje dotychczasowe doświadczenie zbierał głównie w drużynach młodzieżowych oraz rezerwach. Na początku ubiegłego sezonu udał się na półroczne wypożyczenie do GKS-u Tychy, w którym wystąpił w 14 spotkaniach, zdobywając jedną bramkę. - Śląsk Wrocław to wielki klub ze wspaniałym stadionem oraz fantastycznymi kibicami - stwierdził Maksymilian Dziuba. - Jestem podekscytowany, że mogę być częścią tego projektu. Uważam, że to dobry krok w mojej karierze i zapewniam, że dam z siebie wszystko.
Bogdan Nather