„Hubi” z szansą na półfinał
Hubert Hurkacz stanie w Rzymie przed szansą rewanżu z Amerykaninem Tommy Paulem za porażkę w ubiegłorocznym ćwierćfinale.
Przed rokiem w Rzymie lepszy był Tommy Paul (z prawej), teraz Hubert Hurkacz ma szansę na rewanż. Fot. Antonietta Baldassarre/Insidefoto/SIPA USA/PressFocus
Rozstawiony z numerem 11. Tommy Paul będzie w czwartek o godzinie 13.00 rywalem Huberta Hurkacza (30.) w ćwierćfinale turnieju ATP 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. We wtorek w rywalizacji przerywanej przez deszcz Polak wyeliminował w 1/8 finału Czecha Jakuba Mensika (20.) 7:6 (7-5), 4:6, 7:6 (7-5), a Amerykanin wygrał z grającym z „siódemką” Australijczykiem Alexem De Minaurem 7:5, 6:3.
- Niesamowicie się cieszę ze zwycięstwa, był to naprawdę bardzo zacięty mecz, kilka razy przerywany deszczem - mówił po pokonaniu Mensika Hurkacz. - Już mieliśmy wracać znowu na kort, ale zaczęło lać. Zawróciliśmy i mieliśmy kolejne półtorej-dwie godziny na to, żeby coś małego zjeść, zrelaksować się, porozciągać. Mogłem mentalnie odpocząć, nie myśleć o grze, by dać sobie chwilę spokoju i relaksu; po to, by kiedy przyjdzie czas na grę, być w stu procentach gotowym. Cieszę się z wygranej i bardzo dziękuję za całe wsparcie, które otrzymuję. Jest to naprawdę wyjątkowe - podkreślił Polak, któremu głośno kibicuje liczne grono rodaków i innych wielbicieli.
Hurkacz i Paul w turniejach ATP grali ze sobą trzykrotnie. W 2021 roku Polak wygrał w halowym turnieju rangi 1000 na kortach twardych w Paryżu. Dwa lata później przegrał na podobnej nawierzchni w Indian Wells, a w 2024 roku w ćwierćfinale w Rzymie znów lepszy był Paul 7:5, 3:6, 6:3. Wrocławianin będzie miał zatem okazję do rewanżu. Zwycięzca tej potyczki w półfinale zagra z lepszym w rywalizacji Jannika Sinnera (1.) i Caspera Ruuda (7.).
W półfinale w środę zameldował się już Carlos Alcaraz - rozstawiony z „trójką” Hiszpan pokonał Brytyjczyka Jacka Drapera (5.) 6:4, 6:4.
Z turniejem deblowym w stolicy Włoch pożegnali się Jan Zieliński i Sander Gille; Polak i Belg przegrali w 2. rundzie (1/8 finału) z najwyżej rozstawionymi Chorwatem Mate Paviciem i Marcelo Arevalo z Salwadoru 5:7, 6:4, 2-10.
(t)
SABALENKA POLEGŁA!
Prowadząca w światowym rankingu tenisistek Aryna Sabalenka przegrała z Chinką Qinwen Zheng 4:6, 3:6 w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. Rozstawiona z nr 8. Zheng, która w 3. rundzie wyeliminowała Magdalenę Fręch, wygrała po raz pierwszy z Białorusinką po sześciu kolejnych porażkach. Podobnie było na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w półfinałowej rywalizacji z Igą Swiątek - Chinka również pokonała Polkę po raz pierwszy w ich siódmym spotkaniu, a następnie sięgnęła po złoto.
Rywalką Zheng w półfinale będzie Coco Gauff (nr 4.), która poradziła sobie z Rosjanką Mirrą Andriejewą (nr 7.) 6:4, 7:6 (7-5). Dzięki punktom zdobytym w Rzymie Amerykanka awansuje na pozycję wiceliderki rankingu światowego, kosztem Świątek, która w stolicy Włoch odpadła w 3. rundzie. Polkę wyprzedzi także inna tenisistka z USA, Jessica Pegula (nr 3.).
Drugą parę półfinałową tworzą sensacyjna Peyton Stearns (42. WTA) - Amerykanka wygrała trzy mecze z rzędu po tie-breaku trzeciego seta (z Madison Keys, Naomi Osaką i w ćwierćfinale z Eliną Switoliną) i Włoszka Jasmine Paolini (6.) po pokonaniu Rosjanki Diany Sznajder (11.) 6:7 (10-7), 6:4, 6:2. Jeśli mająca polskie korzenie reprezentantka gospodarzy zdobędzie tytuł w Rzymie, również wyprzedzi Świątek, spychając raszyniankę na piątą pozycję.
