„Hubi” po operacji. Teraz długa przerwa
Hubert Hurkacz poinformował, że przeszedł artroskopię kolana. Czy jeszcze w wróci w tym sezonie?
W tym roku Hubert Hurkacz kibicuje wimbledońskim zmaganiom z kanapy… Fot. instagram.com/hubihurkacz/
Teraz zaczynam rehabilitację i wrócę na kort dopiero wtedy, gdy będę w 110 procentach gotowy - zakomunikował w mediach społecznościowych 28-letni polski tenisista.
Hubert Hurkacz kontuzji kolana doznał w drugiej rundzie ubiegłorocznych zmagań w Wimbledonie. Choć do gry wrócił już w sierpniu, to w ostatnich występach nadal grał z ortezą chroniącą staw. W ubiegłym tygodniu poinformował, że z powodu podrażnienia błony maziowej nie może wystąpić w tegorocznej edycji na kortach All England Club.
„W ostatnich tygodniach zmagałem się z problemami z kolanem – bólem, zbieraniem się płynu i innymi dolegliwościami, które mocno utrudniały mi treningi i rywalizację. Po dokładnym przeanalizowaniu różnych możliwości zdecydowaliśmy, że artroskopia, którą przeszedłem w miniony poniedziałek, będzie najlepszym rozwiązaniem. Podczas zabiegu usunięto przerośniętą błonę maziową, odpowiedzialną za stan zapalny, ból i wszystkie związane z tym problemy” - wyjaśnił wrocławianin.
Hurkacz przez ostatni rok rozegrał 37 meczów (bilans 21-16). Bardzo dobre spotkania, zwiastujące powrót do wysokiej formy, przeplatał jednak sytuacjami niepokojącymi. Zdarzyły mu się krecz, walkower czy rezygnacje ze startu w turniejach z powodu kontuzji.
Pod koniec maja po zaciętym meczu przegrał z Novakiem Djokoviciem w finale w Genewie, ale w czerwcu wycofał się przed spotkaniem 2. rundy w holenderskim s'Hertogenbosch, a następnie opuścił turniej w Halle, gdzie rok temu dotarł do finału. W efekcie w ciągu roku spadł w światowym rankingu z 6. miejsca na 39.
„Teraz zaczynam rehabilitację i wrócę na kort dopiero wtedy, gdy będę w 110 procentach gotowy, żeby znów rywalizować. Dziękuję za całe wsparcie - to naprawdę wiele dla mnie znaczy i nie mogę się doczekać, aż znowu stanę na korcie. Życzę wszystkim udanego Wimbledonu! W tym roku kibicuję z kanapy” - zakończył najlepszy polski tenisista.
Wiele wskazuje na to, że Hurkacz - który wracał na kort za szybko po poprzednim zabiegu rok temu - może wrócić do rywalizacji najwcześniej pod koniec sezonu, albo dopiero na początku kolejnego.
Absencja wrocławianina to także znaczące osłabienie przed rywalizacją reprezentacji w Pucharze Davisa. W dniach 12-13 września w Gdyni Biało-czerwoni zagrają z Wielką Brytanią w meczu Grupy Światowej I. Stawką meczu będzie awans do grona 16 najlepszych drużyn świata, które wiosną 2026 będą rywalizować w play offie o miejsce w Davis Cup Final 8.
(t)