Sport

Hubert Hurkacz się poddał

Najlepszy polski tenisista wycofał się z wielkoszlemowego Wimbledonu. Pozostała czwórka Polaków poznała rywali w 1. rundzie.

Mija rok od kontuzji odniesionej podczas Wimbledonu, a Hubert Hurkacz nie potrafi się pozbierać... Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus

Po dokładnym rozważeniu i konsultacjach z moim zespołem podjęliśmy decyzję o moim wycofaniu się z tegorocznego Wimbledonu. Podczas przygotowań pojawiło się podrażnienie błony maziowej. To część trwającego procesu powrotu do zdrowia po niedawno przebytej operacji i wymaga odpoczynku oraz odpowiedniego leczenia - przekazał w oświadczeniu Hubert Hurkacz.

28-letni wrocławianin kontuzji kolana doznał w 2. rundzie ubiegłorocznych zmagań w Londynie. Choć do gry wrócił już w sierpniu, to w ostatnich występach nadal grał z ortezą chroniącą staw.

Więcej upadków niż wzlotów

Przez ostatni rok Polak rozegrał 37 meczów (bilans 21-16). Bardzo dobre spotkania, zwiastujące powrót do wysokiej formy, przeplatał jednak z sytuacjami niepokojącymi. Pod koniec maja zagrał w finale ATP 250 w Genewie, ale przegrał po zaciętym meczu z Novakiem Djokoviciem; w czerwcu wycofał się z udziału w holenderskim s'Hertogenbosch, a następnie opuścił turniej w niemieckim Halle, gdzie rok temu dotarł do finału. W efekcie w ciągu roku spadł w rankingu z 6. miejsca na 39., najniższe od prawie sześciu lat.

W 1. rundzie Wimbledonu Hurkacz miał zagrać z Brytyjczykiem Billym Harrisem. - Nie jest łatwo wycofać się z tak prestiżowego turnieju, ale wiem, że to właściwa decyzja dla mojego zdrowia i formy w dłuższej perspektywie - zakończył „Hubi”, który w 2021 roku grał w Londynie w półfinale.

Z Coco w ćwierćfinale?

W turnieju głównym Polskę reprezentować będzie więc czwórka tenisistów, którzy w piątek poznali swoich pierwszych rywali.

Była liderka rankingu Iga Świątek została rozstawiona z nr 8 i w 1. rundzie po raz pierwszy w karierze zagra z debiutującą w Wimbledonie 22-letnią Rosjanką Poliną Kudermietową (63. WTA); w 3. rundzie Polka może trafić na Amerykankę Danielle Collins (52. WTA) lub Ukrainkę Martę Kostjuk (nr 26), w 1/8 finału na jej drodze może stanąć triumfatorka z 2022 roku Jelena Rybakina z Kazachstanu (11), a w tej samej ćwiartce jest Amerykanka Coco Gauff (2).

Rozstawiona z nr 25 Magdalena Fręch zmierzy się w 1. rundzie z inną Rosjanką, Anastazją Potapową (44. WTA), którą pokonała w ubiegłym roku w Toronto.

Teoretycznie najłatwiejszą rywalkę ma Magda Linette (nr 27), bo Francuzka Elsa Jacquemot do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje, a w rankingu jest 115. Polka wygrała z nią w poprzednim sezonie w Rouen.

Pierwszy zagra Majchrzak

Jedyny polski singlista Kamil Majchrzak (108. ATP) trafił w 1. rundzie na finalistę Wimbledonu z 2021 roku Matteo Berrettiniego (35. WTA). Rozstawiony z nr 32 Włoch od kilku sezonów zmaga się jednak z kontuzjami. Piotrkowianin będzie jedynym z Biało-czerwonych, który zagra w poniedziałek; Świątek, Fręch i Linette na kort powinny wyjść we wtorek.

Liderka rankingu tenisistek Białorusinka Aryna Sabalenka zacznie od meczu z kanadyjską kwalifikantką Carson Branstine. Natomiast broniąca tytułu Czeszka Barbora Krejcikova zagra z Alexandrą Ealą z Filipin. Lider listy ATP Włoch Jannik Sinner zmierzy się z rodakiem Lucą Nardim (94. ATP), a najlepszy w dwóch poprzednich edycjach Hiszpan Carlos Alcaraz z włoskim weteranem Fabio Fogninim (130. ATP).

Finał zmagań kobiet ma się odbyć 12 lipca, a mężczyzn dzień później. Wimbledon to najstarszy i najbardziej prestiżowy turniej tenisowy na świecie.

(t)

3 MILIONY FUNTÓW zarobią triumfatorzy rywalizacji w grze pojedynczej Wimbledonu; w puli nagród jest rekordowa kwota 53,5 mln funtów.