Historyczny moment
Wieczysta wygrała pierwszy mecz na zapleczu ekstraklasy.
Rafael Lopes zdobył pierwszego gola w sezonie. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
W pierwszej kolejce bieżącego sezonu Wieczysta zawitała do Wrocławia. Tam sprawiła niespodziankę, remisując ze spadkowiczem z ekstraklasy, Śląskiem, 1:1. W drugim starciu wystąpiła w roli gospodarza. Z uwagi na braki infrastrukturalne, mecze rundy jesiennej rozgrywać będzie w Sosnowcu, a w rundzie wiosennej przeniesie się na stadion Wisły Kraków (tam też we wrześniu zagra z Białą Gwiazdą). Tym samym kibice z Krakowa musieli w niedzielne południe znaleźć się na arenie Zagłębia Sosnowiec, jeśli chcieli na żywo zobaczyć rywalizację z Pogonią Siedlce. W sumie na stadionie pojawiło się 1041 widzów. Ci, którzy zasiedli na trybunach, z pewnością nie żałowali. Dlaczego?
Bo byli świadkami historycznego momentu. Wieczysta pierwszy raz w historii wygrała mecz na drugim poziomie rozgrywkowym. Krakowianie po remisie we Wrocławiu poszli za ciosem i pokonali przyjezdnych z Siedlec. Podopieczni trenera Przemysława Cecherza dwukrotnie zaskoczyli defensywę Pogoni w pierwszej połowie. Najpierw do siatki trafił Dawid Szymonowicz, który głową pokonał bramkarza. Następnie na listę strzelców wpisał się Rafael Lopes i to wystarczyło Wieczystej do zwycięstwa. Gol kontaktowy Przemysława Misiaka nic nie zmienił. Wieczysta w Sosnowcu pokazała, że jako beniaminek może namieszać w pierwszoligowej stawce. Pogoń jako pierwsza się o tym przekonała.
Nie miało znaczenia to, że po zmianie stron siedlczanie byli stroną dominującą. Próbowali odrobić straty, mieli mnóstwo okazji, potrafili stworzyć zagrożenie, ale brakowało im skuteczności. Tym samym Pogoń po dwóch meczach uzbierała punkt (przed tygodniem zremisowała 1:1 z Polonią Warszawa).
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Wieczysta Kraków – Pogoń Siedlce 2:1 (2:1)
1:0 – Szymonowicz, 19 min, 2:0 – Rafael Lopes, 29 min, 2:1 – Misiak, 45 min
WIECZYSTA: Mikułko – Dankowski, Szymonowicz, Pazdan, Pestka – L. Semedo (83. Sandoval), Trąbka (83. Swędrowski), Góralski, Carlitos (71. Brlek), Donkor (54. Peszek) – Rafael Lopes (54. Łysiak). Trener Przemysław CECHERZ.
POGOŃ: Lemanowicz – Misiak, Jakubik, Kołodziejski, Pik (60. Demianiuk) – Zbróg (60. Stypułkowski), Dzięcioł, Drąg, Szuprytowski (71. Zielonka), Famulak – Podliński. Trener Adam NOCOŃ.
Sędziował Filip Kaliszewski (Gdańsk). Widzów 1041.
Żółte kartki: L. Semedo, Góralski, Pazdan – Kołodziejski, Pik, Stypułkowski, Demianiuk.