Grbić wie, co robi
Rozmowa z Leszkiem Hudziakiem, byłym trenerem Norwida Częstochowa, a obecnie prezesem SFR-Sportowej Fundacji Restart
Leszek Hudziak pracując w Norwidzie, wychował wielu dobrych siatkarzy. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Przed nami ostatni turniej Ligi Narodów w Gdańsku. Na razie Polacy są na drugim miejscu. Wynik zgodny z przewidywaniami?
– To jest miła niespodzianka, bo w dotychczasowych turniejach nasza drużyna grała w „rezerwowym” składzie. Mimo to prezentowała się bardzo dobrze. To tylko cieszy i pokazuje, jak wielki problem może mieć trener Nikola Grbić podczas wyboru czternastki na mistrzostwa świata.
W Gdańsku nasz zespół ma już zagrać w najsilniejszym zestawieniu...
– Zapowiada się bardzo interesujący turniej. Z pewnością Polacy będą chcieli zwyciężyć, a trener Grbić będzie miał do dyspozycji w dużej mierze zawodników stanowiących kadrę, która pojedzie na mundial. Tak więc powinniśmy zobaczyć w Gdańsku kawał dobrej siatkówki.
W obecnej kadrze znalazło się kilku bardzo młodych zawodników. Jak pan, jako człowiek, który przez lata miał sporo do czynienia z młodzieżą, ocenia ten ruch?
– Bardzo dobry. Przedstawiciele „starej gwardii” oczywiście znajdują się w kadrze i dalej są bardzo mocni, ale Nikola Grbić myśli już o kolejnych pokoleniach. Powołał m.in. Maksymiliana Graniecznego czy Jakuba Nowaka, który przedarł się do kadry narodowej z... 1. ligi. Dochodzą Daniel Popiela oraz Sebastian Adamczyk, którzy – podobnie jak Nowak – są zawodnikami Norwida Częstochowa. To również cieszy, że w kadrze jest coraz więcej częstochowskich akcentów.
Czy wspomniany Jakub Nowak będzie odkryciem PlusLigi w nadchodzącym sezonie?
– Gra w kadrze narodowej działa z pewnością na plus, bo zdobywa doświadczenie. Daje je zwłaszcza gra przeciwko ekipom, prezentującym inny styl niż Polska. Patrzę na niego z optymizmem i cieszę się, że taki zawodnik zasilił szeregi Norwida. Na pozycji środkowego drużyna z Częstochowy ma w sumie trzech kadrowiczów, poza Kubą Nowakiem są to wspomniani już Adamczyk i Popiela, który pojedzie na Letnią Uniwersjadę. Mogą oni również liczyć na wsparcie ze strony Damiana Radziwona. Środek Norwida będzie w sezonie 2025/26 bardzo silny.
W jednym z niedawnych wywiadów Rafał Szymura wypowiadał się na temat młodych debiutantów, że Nikola Grbić ich mocno ciśnie!
– Trener Grbić na pewno wie, co robi. Czasami po prostu trzeba w mocnych słowach uświadamiać tym młodym zawodnikom, że bez ciężkiej pracy daleko się nie zajdzie. Zresztą, także starsi gracze mają w tym udział, przekazując młodszym kolegom cenne wskazówki i standardy właściwej pracy.
Mimo że nie pracuje już pan w Norwidzie, zapewne dalej śledzi, co się dzieje w tym klubie. Oprócz Nowaka doszedł choćby atakujący Samuel Jeanlys...
– Po minionym sezonie kibice z pewnością mają nadzieję na wykonanie kolejnego kroku naprzód. Pamiętajmy również o tym, że w sezonie 2025/26 częstochowianie będą debiutować w Pucharze Challenge. Do tego dojdzie Puchar Polski. Drużyna będzie miała grania aż nadto, w sumie w trzech rozgrywkach. Pierwsza szóstka wydaje się naprawdę mocna, co pokazał już zeszły sezon. Ważne jednak będzie też to, jaką ławką dysponował będzie sztab szkoleniowy. Na trzech frontach trudno będzie grać wyłącznie podstawową szóstką. Na papierze również ławka rezerwowych prezentuje się pozytywnie, ale trzeba będzie to przenieść na boisko.
Prezesem Norwida został Łukasz Żygadło. Ja pan przyjął tę wiadomość?
– Łukasz przez ostatnie dwa lata sprawował funkcję dyrektora sportowego, co pozwoliło mu dobrze poznać klub i panującą w nim atmosferę. Otrzymał następną szansę. Jest to wyzwanie.
Niedawno ogłosił pan powstanie SFR-Sportowej Fundacji Restart. Na jakim etapie jest jej działalność?
– Warto przytoczyć, jak doszło do powstania fundacji. Pomysł wpadł mi do głowy rok temu, gdy znane mi osoby ze środowiska siatkarskiego, grając na niższych szczeblach, doznały kontuzji. Musiały zorganizować zbiórki pieniężne na leczenie. Dlatego postanowiłem założyć organizację, która w trudnych sytuacjach zdrowotnych pomagałaby sportowcom. Schemat tego projektu został oparty na bazie drużyny siatkarskiej, składającej się z siedmiu zawodników. Kapitanem zespołu jest Daniel Popiela, a do niego dołączył już Bartosz Mariański na pozycji libero. Co do sztabu, ja piastuję stanowisko prezesa, natomiast pierwszym trenerem został Radosław Panas. Niebawem ogłosimy nazwiska drugiego szkoleniowca, fizjoterapeuty czy lekarza. W sztabie przewidziane jest też miejsce dla trenera mentalnego. Pracując w klubie z PlusLigi trudno jest znaleźć czas, aby jakiemuś projektowi poświęcić się w 100 procentach. Stopniowo dokonywałem różnych kroków, dzwoniąc do zawodników czy firm w celu nawiązania współpracy. Już teraz możemy pochwalić się dużym wsparciem i odzewem. Sytuacja z Norwidem Częstochowa sprawiła, że miałem więcej czasu, aby ułożyć wszystkie cegiełki w jedną całość i uruchomić SFR-Sportową Fundację Restart. Staramy się dojść do jak największej grupy ludzi. W przyszłym tygodniu będziemy ruszać z pierwszymi akcjami.
Już teraz jesteście bardzo aktywni za pośrednictwem mediów społecznościowych…
– Mamy stronę internetową, ale przede wszystkim widoczni jesteśmy w social mediach, Facebooku oraz Instagramie. Niedługo ruszamy z pierwszymi licytacjami, w których będzie można powalczyć m.in. o srebrny medal olimpijski , statuetkę MVP Wilfredo Leona czy trzy medale tegorocznych mistrzostw Polski. W planach mamy sporo licytacji, jak i zorganizowanie innych ciekawych, atrakcyjnych przedsięwzięć.
Rozmawiał Norbert Giżyński