Sport

Góralski charakter

Na Podhalu sezon powitano z przytupem. - Będziemy się starali utrzymać taki poziom - zapowiedział prezes nowotarskiego klubu, Michał Rubiś.

Za chwilę uderzona przez Marcina Michotę piłka znajdzie drogę do siatki... Fot. Facebook/NKP Podhale Nowy Targ

W Nowym Targu kibice mieli okazję zobaczyć pierwszy mecz na poziomie 2. ligi. Piłkarze Podhala mieli pewien handicap, bo na „dzień dobry” zagrali z przeżywającym spore problemy Jastrzębiem. W strugach deszczu do bólu wykorzystali stałe fragmenty gry. - Sportowo i organizacyjnie jesteśmy zadowoleni. Szkoda tylko, że pogoda spłatała nam figla, bo pewnie przyszłoby jeszcze więcej osób. Trzy punkty na początek to wymarzony scenariusz. Będziemy starali się ten poziom utrzymać. Pokazaliśmy góralski charakter - mówił nam prezes Michał Rubiś.

Premierowe trafienie wpadło na konto Marcina Miechoty, który główkował po rzucie wolnym Bartłomieja Purchy. Na początku drugiej połowy piłkę w bramce bezpośrednio z rzutu rożnego umieścił Purcha, a wynik ustalił rezerwowy Mateusz Niedziałkowski. - Chcieliśmy się przywitać z tą ligą na swoich warunkach i to się udało. Utrzymywaliśmy agresywny nacisk na piłkę, chcieliśmy grać wysoko - cieszył się trener Tomasz Kuźma.

Podhale jako ostatnia drużyna, po wygranych barażach z rezerwami Zagłębia Lubin, awansowała do 2. ligi. W trybie pilnym na stadionie trzeba było wykonać kilka prac, aby kameralny obiekt został dopuszczony do rozgrywek. - To był bardzo intensywny czasm patrząc zarówno na warunki organizacyjne, jak i przygotowanie zawodników. Dzięki pomocy miasta zdążyliśmy ze wszystkim. Jeśli są jeszcze drobne niedogodności, to będziemy chcieli je poprawić. Na pewno mamy na czym budować, zainteresowanie sponsorów wzrosło, miasto również zwiększyło zakres pomocy. Dołączają kolejni i myślę, że jeszcze rozbudujemy tę ściankę. Do finansów podchodzimy rozsądnie, bo łatwo jest wydawać pieniądze, ale kiedy robi się to z rozsądkiem i rozwagą, to jest poczucie, że się ich nie marnuje - przekazał nam prezes beniaminka.

O różnice pomiędzy 2. a 3. ligą zapytaliśmy również szkoleniowca. - Przede wszystkim różnica jest taka, że przychodzi pan na konferencję i zadaje mi pytania. Zwykle był tu tylko redaktor Maciej Zubek, nie było wielkiego zainteresowania naszym klubem. Teraz wchodzimy w 2. ligę jako ciekawy debiutant. Chcemy się pokazywać z dobrej strony. Poziom sportowy na pewno będzie bardzo wymagający, do każdego meczu trzeba podchodzić z pokorą. Potencjał tego zespołu jest jeszcze większy niż pokazało to pierwsze spotkanie. Na co nas stać? Najistotniejsza jest droga, czyli każdy kolejny mecz. Mam nadzieję, że nie będą nas interesować miejsca spadkowe czy barażowe, ale te wyższe - mówi trener Kuźma.

Jastrzębianie byli jedynie tłem na solidnej drużyny beniaminka, ale kibice GKS-u muszą się cieszyć, że ich drużynie w ogóle udało się wystartować, co jeszcze kilka tygodni temu nie było takie oczywiste. - Jestem tu dopiero trzy tygodnie. Mamy zupełnie nowy skład, przyszło 20 nowych zawodników, więc upłynie trochę czasu, zanim się zgramy. Sprawy organizacyjne ze strony klubu na razie są w porządku. Biorąc to wszystko pod uwagę, można patrzeć optymistycznie w przyszłość. Będziemy się rozwijać jako drużyna. Na pewno będą jeszcze jakieś wzmocnienia. Dyrektor nad tym pracuje - powiedział trener Maciej Tarnogrodzki.

Mariusz Rajek

OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐

◼  Podhale Nowy Targ - GKS Jastrzębie 3:0 (1:0)

1:0 - Michota, 27 min (głową), 2:0 - Purcha, 47 min (rożny), 3:0 - Niedziałkowski, 90+2 min (głową)

PODHALE: Styrczula - Michota, Voszko, Kozarzewski - Seweryn, Vaclavik, Mikołajczyk, Marcinho (71. Lipień), Purcha (62. Pena), Rubiś (61. Chojecki) - Kurzeja (86. Niedziałkowski). Trener Tomasz KUŹMA.

JASTRZĘBIE: Neugebauer - Mroczko, Tomal, Wybraniec, Gościniarek (74. Kriegler) - Jakuć, Gromek (60. Osipiak), Baranowicz, Gębala (79. Sawicki), Koczy (79. Winkler) - Matysek. Trener Maciej TARNOGRODZKI.

Sędziował Aleksander Kozieł (Kielce). Widzów 600.

Żółte kartki: Lipień - Tomal, Koczy, Baranowicz, Sawicki.