Gorączka już rośnie
Legia rozpocznie w czwartek zmagania w kwalifikacjach do Ligi Europy, a dwa tygodnie później do rywalizacji na Starym Kontynencie dołączą pozostałe polskie drużyny.
Legia walczyć będzie o udział w Lidze Europy, a Lech chce się dostać do Ligi Mistrzów. Fot. Tomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik/PressFocus
EUROPEJSKIE PUCHARY
Legia Warszawa jest pierwszą polską drużyną, która w tym sezonie zagra w europejskich pucharach. Z uwagi na fakt, że stołeczny zespół wygrał Puchar Polski, jako jedyny reprezentant naszego kraju zaczyna zmagania w kwalifikacjach do Ligi Europy. Kwalifikacje do europejskich pucharów podzielone są na ścieżkę mistrzowską, w której grają mistrzowie krajowi oraz niemistrzowską, czyli rywalizację zespołów, które awansowały do europejskich pucharów dzięki triumfowi w krajowym pucharze lub dzięki wysokiej (ale nie pierwszej) pozycji w lidze. Legia zagra więc w pierwszej rundzie ścieżki niemistrzowskiej z Aktobe FK z Kazachstanu. To oznacza, że w przypadku wygranej w dwumeczu awansuje do drugiej rundy kwalifikacyjnej, w której grać będą pozostali zwycięzcy z pierwszej rundy oraz zespoły zaczynające zmagania od tego etapu. Po pierwszym losowaniu już wiemy, że jeśli Legia wygra z Aktobe, w kolejnej rundzie zmierzy się z Banikiem Ostrawa z Czech. Jeśli natomiast przegra, spadnie do Ligi Konferencji i wówczas zagra w drugiej rundzie kwalifikacyjnej ze Spartą Praga, która zajęła czwarte miejsce w lidze czeskiej. Wówczas nie ma już miejsca na błąd. Legia musi wygrać najpierw ze Spartą, później z rywalem w III rundzie kwalifikacyjnej, a następnie w rundzie play off, żeby dostać się do Ligi Konferencji.
Ścieżka mistrzowska
Nieco później europejskie puchary rozpoczną się dla pozostałych naszych drużyn. Lech Poznań jako mistrz Polski wystartuje za dwa tygodnie w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Jeszcze nie poznał rywala – musi poczekać na rozstrzygnięcia pierwszej rundy - ale będzie to albo albańska Egnatia Rrogozhine, albo islandzki Breidablik. Pierwsze spotkanie w dwumeczu pomiędzy tymi drużynami zakończyło się zwycięstwem zespołu z Bałkanów. Choć oczywiście start w drugiej rundzie kwalifikacji nie jest czymś nadzwyczajnym, znacząco różni się on od zmagań w pierwszej rundzie. Przegrani z pierwszej rundy lądują od razu w Lidze Konferencji, dwa szczeble niżej. Jeśli natomiast Lech przegra w tym roku swoje pierwsze starcie w europejskich pucharach, znajdzie się w trzeciej rundzie Ligi Europy, więc tylko o jeden szczebel niżej.
Na razie nie wiadomo, na kogo mistrz Polski może trafić, jeśli wygra – gra w ścieżce mistrzowskiej i bez wyników pierwszej oraz drugiej rundy kwalifikacyjnej poznaniacy nie znają potencjalnego rywala. Pewne jest to, że w fazie ścieżki mistrzowskiej rywalizować będzie 12 zespołów.
Lech nie zna też na razie żadnego potencjalnego rywala w przypadku porażki i spadku do trzeciej rundy Ligi Europy. Jeśli przegrałby też na tym etapie, może czuć się w miarę bezpiecznie. Kolejna przegrana skutkowałaby spadkiem do rundy play off Ligi Konferencji, w której mierzyłby się z innymi krajowymi mistrzami, którzy potknęli się na drodze do Ligi Mistrzów i Ligi Europy. W przypadku wygranej w rundzie play off Lech zagwarantowałby sobie udział w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Jeśli natomiast poznaniacy wygrają pierwszy mecz w kwalifikacjach do LM, będą pewni gry w europejskich pucharach. Nawet jeśli w kolejnych etapach kwalifikacji przegrałby wszystkie spotkania, dostałby się do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Trzy dwumecze
Z kolei Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa zaczną zmagania w ścieżce niemistrzowskiej w drugiej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Konferencji, która rozpocznie się za dwa tygodnie. Obie ekipy znają już swoich rywali. Częstochowianie zagrają z MSK Żilina ze Słowacji, a białostoczanie z FK Novi Pazar z Serbii. W odróżnieniu od Legii i Lecha obie ekipy nie mogą pozwolić sobie na potknięcie. Porażka oznaczać będzie odpadnięcie z europejskich pucharów. Jaką drogę oba zespoły muszą przejść, żeby znaleźć się w Lidze Konferencji? Muszą wygrać w drugiej i trzeciej rundzie, a następnie pokonać rywala w fazie play off. Do wyeliminowania jest więc trzech rywali.
Bez zmian
System kwalifikacji oraz fazy zasadniczej europejskich pucharów nie zmienił się od poprzedniego sezonu. Po awansie do którychkolwiek rozgrywek rozpoczyna się faza ligowa, a nie – jak tradycyjnie się przyjęło – grupowa. W każdych zmaganiach w europejskich pucharach zobaczymy 36 zespołów, które będą walczyć o punkty w tabeli, rozgrywając sześć (w przypadku Ligi Konferencji) lub osiem (w przypadku Ligi Mistrzów i Ligi Europy) kolejek. Do fazy pucharowej awansuje 16 zespołów – bezpośrednio do 1/8 finału dostają się drużyny z miejsc 1-8, a pomiędzy ekipami z miejsc 9-24 rozgrywany jest mecz barażowy, po którym zwycięzcy grają dalej. Zespoły z Ligi Mistrzów, które zajęły miejsca 25-36, nie spadają do Ligi Europy, podobnie jak zespoły z miejsc 25-36 z Ligi Europy nie spadają do Ligi Konferencji. Dla nich rozgrywki się kończą i to samo tyczy się przegranych w barażu.
Ostatni taki sezon
Dzięki temu, że Legia i Jagiellonia w poprzedniej edycji Ligi Konferencji awansowały do ćwierćfinału, Polska znalazła się na 15. miejscu w rankingu UEFA. Ten sezon będzie (na razie) ostatnim, w którym będziemy mieli czterech przedstawicieli. Od przyszłego roku do europejskich pucharów awansuje pięć zespołów . Mistrz kraju rozpocznie zmagania od trzeciej rundy kwalifikacjach Ligi Mistrzów, a oprócz tego będziemy mieli jeszcze jednego przedstawiciela w tych rozgrywkach, który wystartuje od drugiej rundy. 15. miejsce w rankingu gwarantuje również jedno miejsce w Lidze Europy (od trzeciej rundy kwalifikacyjnej) oraz dwa miejsca w Lidze Konferencji (od drugiej rundy).
Kacper Janoszka