Gole na zachętę
Portowcy dostrzegają progres w swojej dyspozycji i liczą na udany start w lidze.
Przed pomocnikiem Pogoni Adrianem Przyborkiem nowe wyzwania... Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
POGOŃ SZCZECIN
Nadchodzący sezon będzie bardzo ważny dla 18-letniego pomocnika Dumy Pomorza, Adriana Przyborka. Oczekiwania wobec wychowanka klubu SAS Sianów będą coraz większe, a poprzeczka zawieszona coraz wyżej. Po ostatnim sparingu z Wartą Poznań młody zawodnik był bardzo zadowolony. - Jakie były nasze przygotowania? Myślę, że bardzo intensywne, było w nich dużo jakości - powiedział „Przybor”. - Wygląda to teraz dużo lepiej niż na początku, poza tym doszli nowi zawodnicy. Zostało kilka dni do wyjazdowego meczu z Radomiakiem, aby należycie się do niego przygotować. Myślę, że będziemy gotowi na to spotkanie, wiadomo jednak, że nie będzie łatwo.
Przyborek rozpoczął mecz z Wartą w wyjściowym składzie na pozycji defensywnego pomocnika, a swoją dobrą grę zaakcentował golem. - Gram na swojej pozycji i czuję się lepiej, także „w głowie” - przyznał 18-latek. - Dużo mi to daje. Myślę, że w niektórych sytuacjach mogłem zachować się lepiej, ale błędy będą się zdarzać. Cieszę się z tej bramki, to zawsze daje dużą pewność siebie na kolejne dni i mecze - dodał Przyborek.
Udany debiut
25-letni Paul Mukairu z Wartą rozegrał swoje pierwsze minuty w koszulce Dumy Pomorza. Nigeryjski skrzydłowy debiut może uznać za udany, bo zdobył gola i zaliczył asystę. - Czuję się bardzo dobrze w Szczecinie i w klubie - powiedział. - Bardzo dobrze jest tutaj być, klub jest niesamowity, fani także są niesamowici, po prostu każdy w klubie jest niesamowity: piłkarze, zarząd i trenerzy. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. - Na początku dziękuję Bogu za bramkę, dziękuję kolegom z zespołu, trenerowi, zarządowi, prezesowi i prezydentowi za wsparcie. Oni naprawdę ciągle mnie wspierają. Czułem się świeżo podczas meczu, dzięki temu wsparciu ze strony każdego w klubie. Nadal mamy dużo pracy przed sobą, ale oczywiście pracujemy dalej. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale już skupiamy się na rzeczach, które musimy robić lepiej. Dla mnie to bez znaczenia, lewa czy prawa strona, po prostu próbuję wykonać moją pracę dla klubu i zespołu. Koniec końców to decyzja trenera, gdzie zagram.
Bogdan Nather