Główka kapitana

Gol Alana Urygi, często krytykowanego przez kibiców, rzutem na taśmę zapewnił Wiśle drugi wyjazdowy punkt.

Na Exbud Arenie nie brakowało walki. Fot. Paula Duda/PressFocus

Kapitan Białej Gwiazdy jest pierwszym Polakiem, który pokonał bramkarza po powrocie klubu do ekstraklasy. Od lutego 2022 roku na czele listy znajdował się od dawna niegrający przy Reymonta Konrad Gruszkowski.

Trzech debiutantów

Ondrej Lingr (Korona) i Victor Meseguer (Wisła) debiutowali w ekstraklasie, a Michael Ameyaw dobę po transferze z Rakowa pokazał się na stadionie w Kielcach. Najlepiej zaprezentował się Lingr, który jako jedyny zaczął od początku. Doskakiwał do rywali, był szybki i silny. Potrafił też uderzyć - Marcel Łubik przekonał się o tym tuż po wybiciu piłki z linii. Zebrał się do obrony, ale 25-krotny reprezentant Czech wycelował w okienko. Wisła strzelała częściej, a Korona celniej. Tuż po przerwie kapitalną okazję na 1:1 zmarnował Jakub Krzyżanowski. Xavier Dziekoński nie zdołał złapać piłki po mocnym strzale Kacpra Dudy i odbił pod nogi lewego obrońcy, który nawet nie trafił w bramkę.

Uryga jak snajper

W pierwszej połowie mecz stał na dużo wyższym poziomie. Po zmianie stron gra była rwana, zawodnicy częściej faulowali. Raz skoczyli sobie do gardeł, więc iskrzyło nie tylko pomiędzy kibicami. Jacek Zieliński nie dał się pokonać Wiśle od czasu prowadzenia Ruchu w ekstraklasie (lata 2012-13), ale w tym tygodniu nie będzie chodził po klubowych korytarzach cały w skowronkach. Korona była o włos od pierwszej wygranej u siebie, ale jego humor mocno pogorszył się w doliczonym czasie. Krakowianie posłali długie podanie w pole karne, Jordi Sanchez zgrał głową przed bramkę, a Uryga „wyrósł” pomiędzy dwoma rywalami i zaatakował piłkę. Xavier Dziekoński miał ją na rękach, jednak nie uratował drużyny w krytycznym momencie. 

Michał Knura

OCENA MECZU ⭐ 

◼ Korona Kielce – Wisła Kraków 1:1 (1:0)

1:0 – Lingr, 24 min (bez asysty), 1:1 –  Uryga, 90+2 (głową, asysta Sanchez)

KORONA: Dziekoński 5 – Długosz 5, Rubeżić 5, Mosór 4, Ciszek 5 (58. Matuszewski 5) – Hellebrand 6, Jakubczyk 7 – Lingr 6 (67. Barczak 5), Remacle 6 (84. Nono niesklas.), Fassbender 5 (58. Ameyaw 4) – Stępiński 4 (67. Bąk 4). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mamla, Savidović, Smolarczyk, Sotiriou, Zwoźny.

WISŁA: Łubik 6 – Giger 6, Uryga 7, Grujczić 5, Krzyżanowski 5 – Igbekeme 3 (46. Rodado 4), Duda 6 (78. Meseguer niesklas.) – Youan 5 (62. Kuziemka 4), Ertlthaler 5 (62. Carbo 4), Bożić 5 (73. Mikulec niesklas.)  Sanchez 6. Trener Mariusz JOP. Rezerwowi: Neugebauer, Maisonneuve, Kutwa, Biedrzycki.

Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn) 4. Sędzia VAR Szymon Marciniak (Płock). Czas gry - 95 min (46+49). Widzów 14483. Żółte kartki: Długosz (80. niesp. zach.), Rubeżić (90+3. faul) – Igbekeme (4. faul), Ertlthaler (49. faul), Sanchez (80, faul), Meseguer (84. faul). 


MÓWIĄ LICZBY
KORONA WISŁA
39  posiadanie piłki  61
9  strzały  21
5  strzały celne  3
5  rzuty rożne  6
16  faule  17
2  spalone  0
2  żółte kartki  4


GŁOS TRENERÓW

Mariusz JOP:  Najważniejsza jest dla mnie walka do ostatniego gwizdka z pełną wiarą, dzięki czemu wywozimy cenny punkt z tak trudnego terenu. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, w których udawało nam się wykreować wolną przestrzeń, ale nasze działania z piłką były zbyt wolne. Opieszałością mocno ułatwialiśmy rywalowi zadanie w defensywie.

Jacek ZIELIŃSKI: - Jesteśmy na siebie źli. Daliśmy sobie wydrzeć ciężko zapracowane trzy punkty. Stracony gol to tylko nasza wina, daliśmy się zaskoczyć dobremu zespołowi. Musimy popracować nad zarządzaniem meczem.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się