Gierki na bok, ważny będzie tenis
Pojedynek o 1/8 finału Wimbledonu z Danielle Collins będzie dla Igi Świątek - czy tego chce, czy nie - również rozgrywką psychologiczną.
Danielle Collins potrafi zadziwić na korcie i poza nim… Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus
Mecz z Amerykanką w 3. rundzie Wimbledonu rozstawiona z nr 8. Polka rozegra w sobotnie popołudnie na korcie centralnym. Panie wyjdą na kort po spotkaniu lidera rankingu tenisistów Jannika Sinnera z Hiszpanem Pedro Martinezem, które zaplanowano na godzinę 14.30 czasu polskiego.
24-letnia zawodniczka z Raszyna po raz dziesiąty w karierze zmierzy się z o 7 lat starszą Danielle Collins. Wygrała z Amerykanką siedem razy i poniosła dwie porażki - w ostatnim pojedynku, dwa miesiące temu w 3. rundzie na kortach ziemnych w Rzymie, a pierwszą poniosła w półfinale Australian Open 2022. Świątek zrewanżowała się w Melbourne dwa lata później w 2. rundzie.
Polka wygrała też z Amerykanką w ćwierćfinale ubiegłorocznych igrzysk w Paryżu. Mecz, zakończony kreczem „Danimal” (tak nazywa się profil Collins na Instagramie - „animal” znaczy „zwierzę”), miał niespodziewaną kontynuację, bo Collins publicznie nazwała Świątek „nieszczerą”, ale do dziś nie wiadomo dokładnie, o co jej chodziło. I pewnie nie byłoby sensu się nad tym zastanawiać, gdyby nie to, że kilkukrotnie „szczypała” potem Polkę w mediach społecznościowych, ostentacyjnie odwróciła też wzrok podczas przywitania drużyn w styczniowym United Cup w Sydney.
Podgrzewana przez media atmosfera między zawodniczkami zgęstniała, ale w kontekście nadchodzącego meczu Świątek wypowiadała się w Londynie tylko o sprawach tenisowych. - Pamiętam, że lubi grać agresywnie, uderza mocne, płaskie piłki, ma solidny serwis - powiedziała o Collins, dodając też, że o wynikach ich meczów zawsze decydowały sprawy sportowe, odpierając sugestię o możliwych psychologicznych gierkach Collins. - Jedynie na igrzyskach była sytuacja, gdzie dostałam piłką i miałam wrażenie, że to było jakby trochę celowe, ale to nie ma totalnie znaczenia. We wszystkich meczach, które rozegrałyśmy, wygrywała ta, która grała lepiej. Myślę, że trzeba po prostu skoncentrować się na tym, jak zagrać czysto tenisowo - podkreśliła.
Collins - trzy lata temu była 7. na świecie - rok temu zapowiedziała sportową emeryturę, po czym wygrała duże turnieje w Charleston i w Miami i... odwołała decyzję. Ale po powrocie z igrzysk już nie zachwyca - straciła sporo punktów za ubiegłoroczne triumfy i spadła w rankingu na 54. miejsce, a rzymskie zwycięstwo ze Świątek było jej jednym z nielicznych ostatnich„osiągnięć”. W Wimbledonie jej najlepszym wynikiem jest awans w ubiegłym roku do 1/8 finału.
W tym tygodniu przez dwie pierwsze rundy obie tenisistki przeszły bez większych problemów, Collins nie straciła nawet seta. Iga wygrała z Rosjanką Poliną Kudiermietową 7:5, 6:1 i Amerykanką Caty McNally 5:7, 6:2, 6:1, a Danielle pokonała Kolumbijkę Camilę Osorio 6:3, 6:2 i słoweńską kwalifikantkę Veronikę Erjavec 6:4, 6:1. Zwyciężczyni w 1/8 finału zagra albo z mistrzynią Wimbledonu 2022, reprezentującą Kazachstan Jeleną Rybakiną (nr 11), albo z Dunką Clarą Tauson (nr 23).
(t, PAP)