GieKSa z trofeum
Po raz drugi w historii zawodniczki Karoliny Koch wygrały finał Pucharu Polski.
Fot. PAP/ArtService
Zawodniczki Czarnych Sosnowiec przyjechały do Tychów z jasnym celem. Miały w finale Pucharu Polski pokonać GKS Katowice. W końcu podopieczne Sebastiana Stemplewskiego w tym sezonie nie mają sobie równych i pewnym krokiem zmierzają po mistrzostwo Polski. Ich zadanie było jednak bardzo trudne do realizacji, ponieważ GKS Katowice na stadionie przy ulicy Edukacji ustawił wysoko poprzeczkę. Czarni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a GieKSa dwukrotnie doprowadzała do wyrównania. Ostatnią bramkę przed zakończeniem drugiej połowy zdobyła rezerwowa Amelia Bińkowska, w 88 minucie trafiając do siatki i zapewniając Katowiczankom dogrywkę.
W niej GKS kompletnie zdominował Sosnowiczanki. W 103 minucie gola z dystansu zdobyła Klaudia Maciążka. Chwilę później Aleksandra Nieciąg odnalazła się w zamieszaniu w polu karnym i ustrzeliła dublet (w pierwszej połowie zdobyła gola na 1:1). A już w 112 minucie 27-latka miała na koncie hat trick. GieKSa wygrała 5:2 i po raz drugi w historii cieszyła się ze zdobycia Pucharu Polski.
Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 2:5 (2:2, 1:1)
1:0 – Sarapata, 25 min, 1:1 – Nieciąg, 36 min, 2:1 – Miłek, 69 min, 2:2 – Bińkowska, 88 min, 2:3 – Maciążka, 103 min, 2:4 – Nieciąg, 105 min, 2:5 – Nieciąg, 112 min
CZARNI: Szperkowska – Konkol (106. Sobierajska), Kurzawa, Chudzik (91. Witkowska) – Buszewska (106. Chmura), Miksone, Witek (118. Katowicz), Wójcik (65. Kozielska) – Kaletka, Sarapata, Miłek. Trener Sebastian STEMPLEWSKI.
GKS: Seweryn – Milovanović, Zawadzka, Nowak – Jaszek (70. Kalaberova), Vojtkova (78. Bińkowska), Kozarzewska (78. Theodoraki), Włodarczyk (105+1. Malesa) – Maciążka, Brzęczek (105+1. Vuskane), Nieciąg. Trenerka Karolina KOCH.
Sędziowała Anna Adamska (Skarżysko-Kamienna). Żółte kartki: Kurzawa, Buszewska, Chudzik – Theodoraki.
