Sport

Gęste sito

Sforsowanie przez florecistki i szablistów 1. rundy turnieju głównego będzie graniczyło z cudem.

Dlaczego znowu trafiłem na Sandro?! – zdaje się krzyczeć Krzysztof Kaczkowski. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

SZERMIERKA

Tego mogliśmy się spodziewać po występach eliminacyjnych naszych florecistek i szablistów w mistrzostwach świata w Tbilisi. Bilans strat przewyższa zyski, ale trudno się dziwić. Ekipa florecistek jest pozbawiona liderki, Julii Walczyk-Klimaszyk, więc straciła sporo na wartości. Natomiast szabliści już od wielu sezonów nie mogą nawiązać do pięknych tradycji i tylko od czasu do czasu błysną jakimś efektownym wynikiem indywidualnym. Do turnieju głównego awansowały trzy florecistki oraz dwaj szabliści.

W eliminacjach grupowych najlepiej spisała się Hanna Łyczbińska, wygrywając komplet (sześć) walk i przebiła się do turnieju głównego. W 1/32 finału zmierzy się z Seną Hong (Korea Płd.) i musi się wznieść na wyżyny swoich umiejętności. Martyna Jelińska i Karolina Żurawska miały po cztery wygrane, zaś Aleksandra Jeglińska tylko trzy. W bezpośrednich eliminacjach Żurawska pokonała Jeglińską 15:13 i awansowała do turnieju głównego. Natomiast florecistka stołecznego AZS AWF-u zajęła 74. miejsce i teraz będzie dopingowała swojej koleżanki. Żurawska w 1. rundzie zmierzy się z doświadczoną Włoszką Martiną Batini. Jelińska w kwalifikacjach zwyciężyła też z Hio Lam Ku (Makau) 15:10 i teraz będzie się potykała z wicemistrzynią olimpijską z Paryża, Amerykanką Lauren Scruggs. Wszystkie nasze panie staną przed niezwykle trudnym zadaniem, bo rywalki są bardzo wymagające.

Do 1/32 finału przebiło się dwóch polskich szablistów – Szymon Hryciuk (AZS AWF Katowice) oraz Krzysztof Kaczkowski (ZKS Sosnowiec). Pierwszy z nich w grupie odniósł pięć zwycięstw, zaś w bezpośrednich eliminacjach pokonał kolegę z reprezentacji, Benedykta Denkiewicza 15:14. Szablista z Ząbek ostatecznie został sklasyfikowany na 69. pozycji. Kaczkowski po trzech wygranych w grupie w bezpośrednich eliminacjach pokonał Kazacha Żanata Nabijewa 15:9. W 1. rundzie turnieju spotka się z faworytem gospodarzy, dwukrotnym mistrzem Europy i byłym liderem światowego rankingu, Sandro Bazadze. Podopieczny Tomasza Dominika dwa lata temu podczas Szabli Wołodyjowskiego wygrał z Gruzinem 15:13 i sięgnął po to cenne trofeum. Kilka miesięcy później Bazadze zrewanżował się szabliście z Sosnowca w Igrzyskach Europejskich. Eliminacji w Tbilisi nie przebrnął za to Olaf Stasiak, bo w grupie walczył niemrawo (dwa zwycięstwa), a później uległ niżej notowanemu Pak Lam Hugo Ho (Hongkong) 5:15.

Dzisiaj poznamy najlepsze florecistki i szablistów świata, a w eliminacjach zobaczymy drużyny szpadzistek oraz florecistów.

(sow)