Sport

Generał Smok

Jan Bednarek oficjalnie został piłkarzem FC Porto, z którym podpisał kontrakt do 2029 roku.

Bednarek chce napisać własną historię w Portugalii. Fot. Platforma X FC Porto

PORTUGALIA

Po spadku Southampton bliskie pewności było to, że stoper reprezentacji Polski zmieni barwy klubowe. Dla Świętych zagrał 254 razy, z czego aż 181 spotkań zaliczył w Premier League, co czyni go drugim polskim zawodnikiem z najwyższą liczbą występów w angielskiej elicie (więcej ma tylko Łukasz Fabiański – 376). Z ośmiu sezonów, jakie Jan Bednarek spędził w Southampton, aż siedem to Premier League. Tylko raz „Bedi” zagrał w Championship, w edycji 2023/24, kiedy po jednorocznej banicji razem ze Świętymi wrócił do najwyższej ligi.

Najgorsi od ponad 20 lat

W poprzednim sezonie Southampton było zdecydowanie najgorszą drużyną Premier League, Bednarka się jednak nie czepiano. Nie było to nowe wcielenie Franza Beckenbauera, ale jeśli ktoś popełniał błędy – to jego koledzy. Pewne stało się, że Polak zmieni zespół, niewykluczone było pozostanie w „dołach” Premier League, bo jego doświadczenie było doceniane. Dodatkowo klauzula odstępnego nie była wysoka, po spadku wynosiła 7,5 mln euro. Na jej wykupienie skusiło się jednak portugalskie Porto. 

Swoje pieniądze za tę transakcję dostanie takżeLech Poznań, który zagwarantował sobie kilkanaście procent z kolejnego transferu (Southampton kupowało Polaka za 6,5 miliona euro, więc różnica wynosi milion). Ponadto mistrz Polski dostanie pieniądze z tytułu tzw. solidarity payment, czyli ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika. Mniejsze pieniądze za wyszkolenie należą się również Górnikowi Łęczna, Sokołowi Kleczew i MSP Szamotuły.

Smoki mają nad czym myśleć, bo w lidze zdominowanej przez trio, w którego skład wchodzą jeszcze stołeczne Benfica i Sporting, w ostatnich trzech sezonach triumfowały właśnie kluby z Lizbony. W poprzedniej kampanii Porto straciło 30 goli – niby niedużo, ale jak na realia ligi portugalskiej... jednak sporo. Dla Smoków był to najgorszy sezon w defensywie od 2015/16, kiedy także straciły 30 bramek. A kiedy było ich więcej? W sezonie... 2001/02! Wówczas były to 34 gole, w pierwszej edycji pod wodzą nijakiego Jose Mourinho.

Benfica im nastrzelała

Od tego sezonu Porto będzie prowadził ledwie 36-letni Francesco Farioli, który – jak na Włocha – ma dość nietypową ścieżkę kariery. Na jej początku pracował głównie jako szkoleniowiec bramkarzy w swojej ojczyźnie, przewinął się też przez Katar, a potem trafił do Turcji, gdzie, zaczynając od asystenta, przeszedł do roli pierwszego trenera. Pracą w Alanyasporze zasłużył na zatrudnienie we francuskiej Nicei, potem był Ajax Amsterdam, gdzie mimo znakomitej średniej punktowej (ponad dwa na mecz) nie zdobył mistrzostwa, bo po fatalnej końcówce sezonu spadł z fotelu lidera na rzecz PSV Eindhoven. Rozstał się z Holendrami i trafił właśnie do Portugalii, gdzie jednym z jego zadań ma być poprawa gry w obronie. Aż 8 z tych 30 goli strzeliła Smokom... Benfica w jakże prestiżowych spotkaniach!

Dużo zmian

W Porto zachodzi latem dużo zmian w defensywie. Do Paris FC (nie mylić z PSG) odszedł za 17 mln euro stoper Otavio, nie ma też prawego Joao Mario (12,5 mln dał za niego Juventus), a Ivan Marcano zakończył karierę (nie był pierwszoplanowym ogniwem). Klub wykupił po wypożyczeniu podstawowego Nehuena Pereza z Udinese (13,3 mln), ściągnął młodego Dominika Prpicia z Hajduka Split (4,5 mln), a także prawego Alberto Costę z Juventusu (15 mln). Z nominalnych stoperów w drużynie pozostał Ze Pedro, na tej pozycji może grać też nominalny prawy Martim Fernandes. Smoki połowę zeszłego sezonu grały w systemie z trzema, a połowę z dwoma środkowymi obrońcami, ale Farioli do tej pory preferował formację 1-4-3-3.

Dyrektor wierzy w Polaka

Bednarek nie dostanie więc miejsca w składzie za darmo, chociaż Portugalczycy wiele sobie po nim obiecują. „Zobaczymy, czy polski generał pomoże zniwelować słabości defensywy. Pojawiły się one po odejściu Pepe, który zakończył karierę” – czytamy w „A Bola”. Z kolei dyrektor generalny Porto Jorge Costa powiedział: – To nie tyle konieczność, ile szansa i pragnienie, by dodać jakości i doświadczenia tej drużynie. Jan jest obrazem tego, czego chcemy. To doświadczony zawodnik o wielkiej jakości, lider, który przyniesie nam tylko korzyści. Ma 29 lat, ponad 200 występów w Anglii, blisko 70 w reprezentacji. To doświadczony, wysokiej klasy zawodnik, lider, który pomoże naszym młodym zawodnikom rozwijać się jeszcze bardziej – wymieniał Costa.

Piotr Tubacki