Sport

Fin już strzela, a Białorusin czeka

Linus Ronnberg to 72. obcokrajowiec, który wystąpił w barwach klubu z Sosnowca.

Fin Linus Ronnberg (w środku) poszedł w ślady Kameruńczyka Emmanuela Agbora, strzelając gola w debiucie. Fot. Zagłębie Sosnowiec

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

Na inaugurację drugoligowego sezonu ekipa ze stolicy Zagłębia Dąbrowskiego przywiozła komplet punktów z Kleczewa, gdzie pokonała tamtejszy Sokół 2:1. Zwycięską bramkę zdobył Linus Ronnberg, pierwszy Fin w sosnowieckich barwach. Zakontraktowany tuż przed sezonem były zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Na plac gry wszedł od początku drugiej odsłony, zastępując Bartosza Snopczyńskiego. Wówczas na „szpicę” przesunięty został Emmanuel Agbor, a Fin zajął miejsce Kameruńczyka na prawym skrzydle. Okazało się, że był to bardzo dobry manewr trenera Marka Gołębiewskiego i jego współpracowników, bo Ronnberg – strzelając gola w debiucie – został czwartym w historii klubu z Sosnowca obcokrajowcem, który dokonał tej sztuki, a zarazem 33. piłkarzem zza granicy, który grając w koszulce Zagłębia, wpisał się na listę strzelców. Jak przypomniał serwis 100%ZagłębieSosnowiec.pl, przed Ronnbergiem byli to: Brazylijczyk Alex Tanque (31 lipca 2021 w wyjazdowym meczu z Arką Gdynia), Słowak Marek Fabry (18 lipca 2022 z Resovią) i wspomniany Agbor (27 lipca 2024 z Rekordem Bielsko-Biała).

Tymczasem w kolejce do debiutu ustawił się już Jewgienij Szykawka – Białorusin, który przed sezonem przyszedł z Korony Kielce. Występ w starciu z beniaminkiem z Kleczewa uniemożliwił mu uraz głowy. Napastnik Zagłębia zderzył się z kolegą z zespołu podczas treningu. Podejrzewano wstrząśnienie mózgu, ale skończyło się na strachu i być może piłkarz ten będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotni mecz z Resovią. Trener Gołębiewski czeka jeszcze na powrót do pełnej sprawności Bartosza Borunia. Zawodnik ten imponował formą podczas letnich przygotowań, notując trzy bramki i trzy asysty w spotkaniach kontrolnych, ale zmaga się z urazem przywodziciela i na tę chwilę znajduje się poza meczową kadrą. Wraca do niej natomiast środkowy obrońca Roko Kurtović. Chorwat, który w sparingach grał w wyjściowym składzie, odpokutował już karę za czerwoną kartkę otrzymaną jeszcze w minionych rozgrywkach i jest gotowy do gry. Pytanie, czy szkoleniowiec sosnowiczan zdecyduje się na dokonanie korekt w zwycięskim składzie, a do tego w całkiem przyzwoicie funkcjonującej formacji.

Warto nadmienić, że linia defensywna jeszcze bardziej się poszerzyła, bo drugoligowiec z Sosnowca zakontraktował Sebastiana Kopcia. To zawodnik wywodzący się z Zagłębia Dąbrowskiego, od lat związany z klubem. Wysoki 31-latek ma za sobą występy w barwach drugiej drużyny, której w latach 2020-23 był podporą. W ostatnim sezonie reprezentował trzecioligową Podlesiankę Katowice, dla której rozegrał 23 mecze, zdobył dwa bramki i spędził na boisku 1588 minut. Występował również m.in. w Skrze Częstochowa i Concordii Elbląg. Na boiskach II i III ligi oraz w Pucharze Polski rozegrał 57 meczów i strzelił trzy gole. Kopeć związał się z Zagłębiem do czerwca 2027 roku.

Krzysztof Polaczkiewicz