Emocje w Pireusie
Włoszki i Francuzki awansowały do najlepszej czwórki EuroBasketu.
Emocje we wtorkowym ćwierćfinale między Włochami i Turcją były ogromne. Fot. PAP / EPA
We wtorek odbyły się dwa pierwsze mecze ćwierćfinałowe. W Pireusie nie ma już gospodyń, które zostały wyeliminowane przez Turczynki. Te ostatnie grały o półfinał z Włoszkami, najlepszym zespołem w grupie B. Spotkanie było szalenie zacięte. Do przerwy czterema punktami prowadziła Turcja, 35 sekund przed końcem o jedno „oczko” lepsze były Włoszki. Ostatecznie potrzebna była dogrywka, w której minimalnie lepsze były zawodniczki Italii. W półfinale zagrają one ze zwycięzcą środowego meczu między Belgijkami i Niemkami.
Nie było niespodzianki w drugim meczu wtorkowym. Francuzki, srebrne medalistki ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich, wysoko pokonały Litwę. Trójkolorowe rozgromiły rywalki w pierwszej kwarcie (35:14), a potem spokojnie kontrolowały mecz. Najlepszymi zawodniczkami Francji były środkowa Iliana Rupert (15 punktów, 3 zbiórki, 3 przechwyty, 2 asysty) oraz rozgrywająca Leyla Lacan (10 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty). Rupert doskonale radziła sobie w rzutach z dystansu (3/3).
W ekipie Litwy wyróżniły się Laura Juskaite (16 punktów, 8 zbiórek) oraz Egle Sventoraite (15 punktów, 7 zbiórek). Grająca na co dzień w Polsce Laura Miskiniene (ostatnio AZS UMCS Lublin, wcześniej VBW Arka Gdynia) skończyła mecz z 2 punktami (1/3 z gry) i 7 zbiórkami. Litwinki wyeliminowały w kwalifikacjach reprezentację Polski.
Francuzki w półfinale zagrają ze zwycięzcą środowego meczu między Hiszpanią i Czechami.
Ćwierćfinały
◼ Francja - Litwa 83:61 (35:14, 21:17, 15:14, 12:16)◼ Włochy - Turcja 76:74 (20:17, 11:18, 19:15, 18:18, d. 8:6)
(p)