Sport

Eksperci dali do wiwatu

TRYBUNA KIBICA - Górnik Zabrze


Na temat startu Górnika powiedziano już wiele i właśnie ze sporą częścią mówiących jest duży problem. W ostatnim tygodniu tzw. eksperci dali do wiwatu. Festiwal rozpoczął Kamil Kosowski, który dał popis ignorancji swoją powitalną tyradą w Lidze Plus Extra, gdzie powiedział, że Gasparik w tym sezonie ma kontynuować pracę Jana Urbana i się spokojnie utrzymać. Ciekawe, czy takie słowa są efektem zwykłego lenistwa i nieprzygotowania, czy podszyte jednak było to nienawiścią do Górnika, której Kosowski za bardzo ukryć nie potrafi. Jest to człowiek często odsyłany do komentowania meczów Trójkolorowych i nie ma takiej możliwości, by przygotowując się do swojej pracy nie natknął się na deklaracje płynące z klubu, sztabu czy samych zawodników. Cele wybrzmiewają dosyć mocno, walka o Puchar Polski i progres w lidze względem poprzednich sezonów. Skandal, że ktoś, kto bierze pieniądze i mieni się ekspertem, nie ma wstydu i wygaduje takie bzdury. Następnie w tym samym programie zaczarowywano rzeczywistość, broniąc decyzji sędziego w sprawie nadepnięcia Hellebranda. Pominięto również faul Chrapka za który zawodnik Piasta powinien wylecieć z boiska. Później tę kuriozalną linię redakcyjną podtrzymywał swoimi wpisami na portalu X prowadzący program Krzysztof Marciniak.
 

Żeby tego było mało, na drugi dzień skompromitował się również inny ekspert, tym razem Kanału Sportowego i TVP, a mianowicie Robert Podoliński. Powiedział on z pełnym przekonaniem, że w tych dwóch kolejkach Cracovia wyraźnie lepiej biegała od Górnika. Fakty jednak temu przeczą, bo gdy sprawdzimy statystyki biegowe, to się okazuje, że po dwóch kolejkach Górnik ma średnią dystansu 112,66 km i 102 sprinty, a Cracovia przebiegła średnio 110,91 km i wykonała średnio 93 sprinty. Jeśli taki poziom przygotowania ma Pan Podoliński, to chyba wiadomo, dlaczego jest on niespełnionym trenerem.
Wiele się mówi o poziomie ekstraklasy, ale chyba zbyt mało o poziomie ludzi pracujących w mediach, gdzie wielu zapomniało, że istnieje coś takiego jak rzetelność i zwykła ludzka przyzwoitość.