Sport

Dzisiaj rozstrzygnięcia w U.S. Open!

Wyndham Clark niewzruszenie prowadzi na polu Shinnecock Hills. Po heroicznej pogoni na drugą pozycję wskoczył Scottie Scheffler.

Wyndham Clark ma ogromna szansę zdobyć drugie trofeum wielkoszlemowe. Zdjęcia Facebook U.S. Open Championship

Wyndham Clark, zwycięzca tego turnieju w 2023 roku, utrzymał prowadzenie po trzeciej rundzie i powiększył przewagę do sześciu uderzeń, kończąc dzień z wynikiem -7. Lider przetrwał wietrzne warunki na polu Shinnecock Hills, popisując się efektownym eaglem na szesnastce oraz serią kluczowych obron para. Scottie Scheffler zanotował imponujący awans, grając rundę -1 i meldując się na drugim miejscu w grupie pościgowej z łącznym wynikiem -1. Razem z nim pozycję tę okupują jeszcze: Sahith Theegala, Tom Kim oraz Sam Stevens. Na dzielonym szóstym miejscu znajdują się Emiliano Grillo, Keith Mitchell, Sam Burns oraz Xander Schauffele.

Scottie, jak to Scottie, zaliczył spektakularny awans w sobotę, rozgrywając fantastyczną rundę i przesuwając się z jedenastej pozycji na dzielone miejsce drugie. Jego popisy na wietrznym i wymagającym polu były prawdziwym pokazem determinacji oraz sportowej złości, które pozwoliły mu odrobić straty z fatalnego początku dnia.

Rozpoczął sobotę dość nerwowo, notując dwa bogeye na dwóch pierwszych dołkach. W tym momencie jego wynik w turnieju spadł do +2, a strata do uciekającego Clarka urosła aż do dziewięciu uderzeń, co zepchnęło go chwilowo poza czołową dwudziestkę. Odpowiedź numeru jeden światowego rankingu była natychmiastowa, ustabilizował grę, a prawdziwy popis dał na drugiej dziewiątce, gdzie zaliczył serię czterech birdie na dystansie siedmiu dołków. Kluczowym punktem rundy było spektakularne trafienie chipa na birdie z niemal dwudziestu metrów na czternastym dołku! Scottie cały kipiący od emocji wrócił wtedy na para, a kolejne birdie dorzucił na dwóch następnych dołkach.

Mimo bogeya na trudnej siedemnastce oraz niewykorzystanej szansie na birdie na ostatnim greenie, jego 69 uderzeń okazało się jednym z najlepszych wyników soboty. Dzięki tej walce Scheffler zameldował się w niedzielnej grupie finałowej. Choć do lidera traci sześć uderzeń, jego niesamowita pogoń utrzymała go w grze o skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema.

Swój powrót do gry i nastawienie przed finałem opisywał następująco: „Walczyliśmy ostro przez kilka dni i wykonałem dobrą robotę, utrzymując się w turnieju. Miło było ukraść parę uderzeń na drugiej dziewiątce w momencie, gdy naprawdę tego potrzebowałem – akurat wtedy, gdy ten turniej zaczynał mi uciekać. Chodzi o to, że możesz uderzyć mnóstwo świetnych piłek, a i tak wylądować w miejscach, które kompletnie cię frustrują. Taka właśnie jest specyfika i test U.S. Open. Jestem dumny z tego, jak zagraliśmy na drugiej dziewiątce.”

Zapytany o potencjalna niedzielną walkę o zwycięstwo, która przypada w jego trzydzieste urodziny oraz jak zawsze w tym turnieju w Dzień Ojca, powiedział: „Chcemy być w takich sytuacjach. Po to trenujemy i po to gramy: żeby mieć okazję wygrywać turnieje golfowe. Przede mną szansa, by wyjść tam jutro, rozegrać świetną rundę i dać sobie realną możliwość na końcowy triumf.”

Nieco „poturbowali” się zwycięzcy U.S. Open - Rory McIlroy oraz Matt Fitzpatrick, tracąc wypracowane pozycje w czołówce. „Fitzy” spadł z hukiem z pozycji drugiej na dziesiątą, a „Rors” po dobrym początku dnia i serii trzech birdie z rzędu na pierwszej dziewiątce, ostatecznie wylądował na miejscu T17, spadając o sześć pozycji.

Turnieju nie pokazuje żadna polska telewizja, natomiast transmisja powinna być do odnalezienia na You Tube. 

W finale turnieju Ladies European Tour - Dutch Ladies Open  walczy Dorota Zalewska, która po trzynastu dołkach na polu Goyer Golf z wynikiem -3 zajmuje pozycję T26. To wydarzenie niestety nie jest nigdzie transmitowane.


Kasia Nieciak


Sytuacja przed wielkim finałem jest dosyć klarowna