Dzieje się w Gliwicach. Co z prezesem? Już wiemy
Piłkarze z Gliwic już trenują, ale ich pierwsze zajęcia przyćmiła w poniedziałek sprawa Łukasza Lewińskiego.
Łukasz Lewiński jeszcze w roli prezesa Piasta. Fot. Press Focus
Pierwszy po urlopach trening piłkarzy Piasta na boisku treningowym przy ul. Sokoła przebiegał w cieniu nieoficjalnych informacji z gabinetów przy Okrzei. Z dwóch różnych źródeł dostaliśmy informację o złożeniu przez Łukasza Lewińskiego rezygnacji z funkcji prezesa klubu. Sam zainteresowany nie skomentował tej pogłoski, próby kontaktu z nim kończyły się fiaskiem.
Ci, którzy nie wiedzą
Rzecznik Piasta, Kajetan Piotrowski, przystał na formułkę „Nie potwierdzam, nie zaprzeczam” jako odpowiedź na pytanie o rzekomą dymisję klubowego sternika.
– Plotki mają to do siebie, że się ich nie da potwierdzić jednoznacznie. Niczego nie potwierdzam – powiedział nam w krótkiej telefonicznej rozmowie przewodniczący rady nadzorczej Piasta, Marcin Szeliga. – Myślę, że gdyby cokolwiek było złożone, wiedziałbym o tym – dodał.
– Sprawdziłem w Wydziale Nadzoru Właścicielskiego, który sprawuje nadzór nad miejskimi spółkami. Nikt nic nie wie, by coś się miało zadziać w Piaście. Z ręką na sercu: nic na ten temat nie wiemy – to komunikat przekazany nam przez rzecznika Urzędu Miejskiego w Gliwicach (miasto jest większościowym udziałowcem sportowej spółki), Mariusza Kopcia.
Oczywiście nie zarzucamy żadnemu z rozmówców rozpowszechniania nieprawdy - na ich stanowiskach byłoby to dyskwalifikujące ich zawodowo! Po prostu trafiliśmy na zwyczajnie niezorientowanego przewodniczącego jednego z organów spółki i na równie niezorientowanego rzecznika urzędu miasta. Zdarza się...
W każdym razie opublikowany kilka godzin później na stronie klubowej komunikat zaczynał się od słów: „Informujemy, że Łukasz Lewiński kończy pełnienie funkcji Prezesa Zarządu Gliwickiego Klubu Sportowego Piast SA”.
Krótka drama o dwóch latach
Łukasz Lewiński w fotelu prezesa zasiadł niemal równo dwa lata temu, 29 czerwca 2024. Rok później Piastowi nie udało się namówić na pozostanie na trenerskiej ławce Aleksandara Vukovicia. W Gliwicach postawiono na szkoleniowca z 2. ligi szwedzkiej. Max Moelder okazał się „wynalazkiem” na pięć miesięcy: przed spadkiem z ekstraklasy w sezonie 2025/26 ratował Gliwiczan już Daniel Myśliwiec. Za kadencji prezesa Lewińskiego na gliwickich działaczy spadła duża doza krytyki za bezgotówkowe odejścia m.in. Arkadiusza Pyrki (wcześniej przesuniętego do rezerw) oraz Patryka Dziczka. Ostatnich kilkadziesiąt godzin zaś to kolejna fala krytycznych komentarzy po rozstaniu klubu z Jakubem Szmatułą (asystentem trenera bramkarzy) oraz Tomaszem Strancem (trener przygotowania fizycznego). Ta ostatnia kwestia ponoć nie miała jednak wpływu na decyzję Łukasza Lewińskiego.
(Nowy) właściciel poszukiwany
Według wspomnianych na wstępie źródeł, właściciel klubu prowadził już rozmowy w sprawie obsady prezesowskiego stołka w Piaście. Najwyraźniej nie przyniosły satysfakcjonujących wyników, skoro drugie zdanie cytowanego już komunikatu, dotyczącego Łukasza Lewińskiego, brzmi: „Swoje obowiązki będzie sprawował do 20 lipca 2026 roku”. Albo po prostu tego dnia kończy się zaległy urlop sternika Piasta...
Dość intensywnie poszukiwany jest też podmiot zainteresowany nie tyle zainwestowaniem w klub czy sponsoringiem, ale wręcz odkupieniem samorządowych udziałów w sportowej spółce z Okrzei.
Dariusz Leśnikowski
