Sport

Dwupak snajpera

Łukasz Sekulski dwiema bramkami zatwierdził powrót Nafciarzy do elity.

Dani Pacheco i Łukasz Sekulski, czyli dwaj architekci zwycięstwa płocczan. Fot. Tomasz Jastrzębowski/Foto Olimpik/PressFocus

Spotkanie jeszcze dobrze się nie rozkręciło, a gospodarzom pomógł jeden z rywali. W 3 minucie Nono źle przyjął piłkę, próbował się ratować i nadepnął na nogę Łukasza Sekulskiego. Sędzia Damian Kos na początku nawet nie odgwizdał faulu, ale po analizie VAR pokazał Hiszpanowi czerwoną kartkę. 34-letni pomocnik przed rozpoczęciem sezonu przejął opaskę kapitańską po Miłoszu Trojaku i jako pierwszy… opuścił okręt.

W następnych minutach podopieczni Mariusza Misiury mieli przewagę, stworzyli kilka sytuacji, ale nie umieli ich wykorzystać. Gdy wydawało się, że do przerwy będzie bezbramkowy remis, z pomocą przyszedł… kolejny z gości. Jakub Budnicki spóźnił się i wślizgiem wyciął Pacheco w polu karnym. Do „jedenastki" podszedł Łukasz Sekulski i się nie pomylił. Dla 34-letniego napastnika Nafciarzy to była szczególna chwila - strzelił dla Wisły ostatniego gola przed spadkiem i… pierwszego po powrocie do elity. Po golu zaś zamiast cieszynki… zebrał wszystkich piłkarzy oraz sztab trenerski i wygłosił krótką przemowę motywacyjną.

Wspomniany Budnicki nie popisał się także kilka minut po przerwie, gdy szarpnął za ramię Sekulskiego, który wybiegał na czystą pozycję. Środkowy obrońca w przerwie mówił, że przy karnym zachował się źle. Jego zachowanie w drugiej połowie określić więc można jako tragiczne. Jego skutki były nieodwracalne - Sekulski przewrócił się, a sędzia długo się nie zastanawiał i pokazał drugą żółtą. Co ciekawe, Budnicki, który debiutował w Koronie po przejściu z GKS-u Tychy, obchodził w tym dniu 24. urodziny.

Emocje się skończyły. Wisła kontrolowała wydarzenia na boisku i brakowało tylko zamknięcia tego spotkania. Szanse na gola się pojawiały, ale dopiero w 77 minucie Sekulski wykorzystał płaskie dogranie Kevina Custovicia i ustalił wynik. – Cieszy mnie, że świetnie wchodziliśmy w pierwszą i drugą połowę, ponieważ od razu zaczynaliśmy od wysokiego pressingu, szybkiego ataku, czego konsekwencją były faule przeciwnika, kartki i gra w przewadze – chwalił swoich podopiecznych trener Misiura.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU ⭐

◼   Wisła Płock – Korona Kielce 2:0 (1:0)

1:0 – Sekulski, 45+5 min (karny), 2:0 – Sekulski, 77 min (asysta Custović)

WISŁA: Leszczyński 5 – Custović 6, Haglind-Sangre 5, Kamiński 5 (79. Mijusković niesklas.), Edmundsson 5, Nastić 5 (86. Kalandadze niesklas.) – Pacheco 7, Kun 5 (86. Pomorski niesklas.), Jimenez 6 – Sekulski 8 (79. Nowak niesklas.), Salvador 3 (60. Niarchos 4). Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Pruszkowski, Barnowski, Borowski, Hiszpański, Krawczyk, Kuchko.

KORONA: Dziekoński 6 – Zwoźny 3, Budnicki 0, Sotiriou 3, Pięczek 3, Matuszewski 3 – Nono 0, Remacle 3 (54. Kamiński 3) – Svetlin 2 (78. Davidović niesklas.), Nikołow 2 (78. Głowiński niesklas.), Błanik 3 (73. Niski niesklas.). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mamla, Ciszek, Minuczyc, Smolarczyk, Strzeboński.

Sędziował Damian Kos (Wejherowo) – 6. Asystenci: Marek Arys (Szczecin) i Piotr Podbielski (Białystok). Czas gry 102 min (54+48). Widzów 10124. Żółte kartki: Salvador (21. niesportowe zachowanie) – Svetlin (34. faul), Budnicki (45+2. faul), czerwone : Nono (7. faul), Budnicki (51. druga żółta).


MÓWIĄ LICZBY
WISŁA KORONA
64  posiadanie piłki 36
8  strzały celne 1
14  strzały niecelne 4
7  rzuty rożne  1
1  spalone 4
12 faule 12
1  żółte kartki 3
0  czerwone kartki  2