Dwóch rannych

Po takim meczu, jak ten kończący siódmą kolejkę ekstraklasy w Szczecinie, obie drużyny czują zapewne niedosyt, bo obie mogły wygrać.

Natan Ława i Marcus Haglind-Sangre walczą o piłkę. Skończyło się jak na zdjęciu, remisem. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Pogoń zaskoczyła wszystkich jeszcze przed meczem. „Wspólnie z Jordim Sanchezem aktywowała klauzulę odstępnego w jego kontrakcie. Tym samym zawodnik przeniesie się do Szczecina. Mimo naszych starań i walki do ostatnich godzin nie udało nam się zatrzymać Jordiego w Wiśle" - przyznał Jarosław Królewski z Wisły. W meczu z Płockiem Hiszpan jeszcze nie zagrał. Ktoś przychodzi ktoś odchodzi... Od początku na lewej obronie u gospodarzy zagrał  mistrz świata Benjamin Mendy, bo podstawowy dotąd zawodnik na tej pozycji Leo Borges odszedł do Sigmy Ołomuniec.

Otrzeźwienia bramkarzy

W 7 minucie bramkarz gospodarzy Valentin Cojocaru popełnił paskudny błąd pod pressingiem gości, ale natychmiast go naprawił, broniąc piłkę po strzale Jime nogą. Gdyby nie obronił, być może jego kukły byłyby wrzucane do Odry przez co bardziej krewskich fanów... To otrzeźwiło Rumuna, zaraz potem spisał się nienagannie przy strzale Łukasza Sekulskiego.

W 24 minucie padł gol dla Pogoni, ale dobijający piłkę Irakijczyk Hussein Ali, po „wypluciu" jej przez Rafała Leszczyńskiego, był jednak na spalonym. To był potężny błąd bramkarza Wisły, który też po chwili pokazał jednak, że potrafi. W 33 minucie Leszczyński cudownie wręcz obronił futbolówkę po strzale Jana Biegańskiego. Potem dopisało mu też szczęście, bo piłka, po główce Dimitrisa Keramitsisa trafiła w słupek.

Wisła cisła i wcisła"

Adam Radwański zauważył w przerwie, że on i jego koledzy muszą wystrzegać się stałych fragmentów. Wystrzegali się, więc Pogoń objęła prowadzenie w inny sposób - Biegański pięknie przywalił w okienko. Rewelacja! To pierwsza bramka piłkarza pochodzącego z Górnego Śląska na poziomie ekstraklasy. Zapamięta ją z pewnością do końca życia!

Nafciarze nie zamierzali się poddawać. Po potężnym zamieszaniu w polu karnym Marcus Haglind Sangre z bliska wepchnął piłkę do bramki. Dla Szweda również była to pierwsza bramka zdobyta w ekstraklasie. Wisła próbowała pójść za ciosem, ale Cojocaru spisywał się nienagannie, choć kiedyś nerwy go zgubią. W ostatniej minucie piłka znów trafiła w słupek bramki gości po strzale Mukairu, ale arbiter odgwizdał spalonego. 

(pacz)

OCENA MECZU⭐

Pogoń Szczecin - Wisła Płock 1:1 (0:0)

1:0 - Biegański, 52 min (bez asysty), 1:1 - Haglind Sangre, 60 min (bez asysty)

POGOŃ: Cojocaru 6 – Ali 5 (84. Szalai niesklas.), Keramitsis 6, Willen 6, Mendy 5 – Curlinov 4 (84. Juwara niesklas.), Ława 4 (59. Nsame 2), Dziczek 6, Biegański 7 (73. Acosta 1), Wojciechowski 4 (73. Czapliński 1) - Mukairu 5, Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Pesković, Fojut, Ossowski, Grosicki, Paryzek.

WISŁA: Leszczyński 6 - Haglind Sangre 7, Kamiński 6, Afonso Silva 5 - Jime 3 (31. Kobacki 4), Rogelj 5, Radwański 5, Tavares 4, Gaallapeni 5, Kun 5 - Sekulski 5 (70. Kościelecki 1). Trener Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Wieckowski, Savvidis, Prsir, Pomorski, Misiek, Kuchko, Hiszpański, Hamulić, Burek.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok) – 7. Sędzia VAR Piotr Urban (Warszawa). Czas gry 97 min (48.+49.). Widzów 12 191 Żółte kartki: Dziczek (71. faul), Cojocaru (82., niesportowe zachowanie) Willen (90+3, niesportowe zachowanie) - Tavares (78. faul), Haglind-Sangre (84. faul), Kun (90. niesportowe zachowanie).


MÓWIĄ LICZBY
POGOŃ  WISŁA
58 posiadanie piłki  42
22  strzały  13
4  strzały celne  8
6  rzuty rożne  4
3  spalone  1
16  faule  8
3 żółte kartki  3



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się