Dwie pieczenie na jednym ogniu
Ekipa z Kluczborka nie miała zamiaru kalkulować i zwycięstwem zagwarantowała sobie prawo do gry w barażach o 2. ligę.
W tym momencie Dawid Wojtyra już wiedział, że został najlepszym strzelcem sezonu. Fot. MKS Kluczbork
Po ostatniej wygranej w Legnicy MKS Kluczbork mocniej usadowił się na 2. miejscu, ale nie mógł być go pewny na mecie sezonu. By na nim pozostać, musiał minimum zremisować z Lechią Zielona Góra, której już nic nie „groziło”. Świadomi celu gospodarze wyszli na boisko nadspodziewanie spięci i lepsze wrażenie sprawiali goście. Grali bez kompleksów i niewiele brakowało, a wyszliby na prowadzenie. Dariusz Szczerbal, strzegący kluczborskiej bramki, był jednak czujny. Podobnie jak w meczu z Miedzią II, podopieczni trenera Łukasza Ganowicza pozwolili się wyszumieć rywalom i z biegiem czasu zaczęli przejmować kontrolę. Wynik mogli otworzyć już w premierowej odsłonie, ale brakowało im zdecydowania w polu karnym oraz precyzji przy strzałach. Z drugiej strony świetnie dysponowany był Jakub Bursztyn, który obronił uderzenia Konrada Janickiego, Krzysztofa Napory i Dawida Wojtyry.
Po zmianie stron miejscowi nie ustawiali w atakach, chcąc jak najszybciej zdobyć bramkę. Bliski szczęścia był Patryk Tuszyński, dając sygnał do jeszcze śmielszej ofensywy. Koledzy posłuchali doświadczonego kolegi i na efekty nie trzeba było już długo czekać, a rolę egzekutora wziął na siebie Wojtyra, uderzając z pola karnego płasko w „długi” róg po podaniu Maksymiliana Nowaka. W tym momencie walczący o koronę króla strzelców zawodnik postanowił pójść za ciosem i w 69 minucie, wykańczając akcję Konrada Janickiego z 6 metrów huknął pod poprzeczkę, zrównał się z niedawnym kolegą klubowym, Marcinem Przybylskim. Zapragnął go jednak „łyknąć” i w 83 minucie dopiął swego. Uderzoną tuż przy słupku z 11 metrów piłkę idealnie mu wyłożył Dominik Lewandowski, który po dwóch kwadransach zastąpił kontuzjowanego Jakuba Trojanowskiego. W tym momencie druga pieczeń została upieczona, bo pierwszą było przypieczętowanie 2. miejsca.
Oznacza to, że sezon dla zespołu z Opolszczyzny jeszcze się nie skończył. Jeśli wszystko potoczy się po jego myśli, czekają go jeszcze trzy mecze. Pierwszą przeszkoda zostanie postawiona już w środę w Stargardzie przez miejscowych Błękitnych, wicemistrzów grupy II. Po jej pokonaniu MKS zmierzy się w dwumeczu (14/15 i 18 czerwca) z Rekordem Bielsko-Biała, 13. zespołem 2. ligi, ale do tego jeszcze daleka droga...
Marek Hajkowski
◼ MKS Kluczbork - Lechia Zielona Góra 3:0 (0:0)1:0 - D. Wojtyra, 56 min, 2:0 - D. Wojtyra, 69 min, 3:0 - D. Wojtyra, 83 min
KLUCZBORK: Szczerbal - Napora (90. Wienczek), Grolik, Trojanowski (30. Lewandowski), Maj, Nowak - Janicki (85. Zawada), Wiszniowski, Misztal, D. Wojtyra (85. Ćwielong) - Tuszyński (85. Bębenek). Trener Łukasz GANOWICZ.
LECHIA: Bursztyn - Kurowski (75. Kurek), Ostrowski, Tumala - Lizakowski, Majchrzak, Ziarkowski (75. Embalo), Lisowski, Kołodenny (58. Maćkowiak), Szmigiel (70. Zientarski) - Dębski (70. Mycan). Trener Sebastian MORDAL.
Sędziował Paweł Malec (Łódź). Widzów 400.
Żółta kartka Majchrzak.
