Sport

Dwa ciekawe transfery

Chorzowianie ogłosili wczoraj dwa kolejne wzmocnienia, które sprawiają, że ich kadra jest coraz bliższa miana skompletowanej.

Maciej Żurawski pracował z trenerem Dawidem Szulczkiem w Warcie Poznań. Fot. Paweł Jaskółka/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Z ostatnim dniem czerwca skończyła obowiązywać umowa Ruchu na stroje meczowe firmy Nike. 1 lipca klub ogłosił więc nowy zestaw, tym razem od Adidasa, który wlał dużo świeżości w to, jak będą prezentować się 14-krotni mistrzowie Polski. – Światem koszulek piłkarskich kierują ciągłe zmiany. Kluby poszukują nowych rozwiązań, które z jednej strony przypadną do gustu kibicom, a z drugiej przyniosą wymierny efekt biznesowy. Dlatego też wspólnie z naszym sponsorem technicznym zdecydowaliśmy o zmianie marki sprzętu, co dało nam możliwość przygotowania unikatowych trykotów – powiedział prezes Ruchu Seweryn Siemianowski. Zdjęcie strojów prezentujemy pod artykułem.

Elana i Ruch

Drugi dzień lipca stał z kolei pod znakiem... dwóch transferów. Bez zbędnej zwłoki chorzowianie ogłosili podpisanie kontraktów z Maciejem Żurawskim oraz Przemysławem Szymińskim. Pierwszy był „Żuraw”, uniwersalny środkowy pomocnik, urodzony przed Bożym Narodzeniem 2000 roku, mający za sobą 112 występów w ekstraklasie. Liczbę tę "natrzaskał" w Pogoni Szczecin, gdzie zadebiutował na najwyższym szczeblu, a potem w Warcie Poznań, gdzie współpracował z trenerem Dawidem Szulczkiem. 

– Jestem z Torunia, grałem w Elanie, jestem kibicem tego klubu, a że Elanę i Ruch łączą przyjacielskie relacje, to od małego często obserwowałem grę Niebieskich, jeszcze w ekstraklasie. Chciałbym, by Ruch wrócił do elity, bo tam jest jego miejsce. Mam nadzieję, że będę mógł w tym pomóc – powiedział pomocnik, który podpisał z chorzowianami roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon, a na koszulce będzie miał numer 22. Żurawski był zresztą na Cichej w sobotę, tyle że w zespole Warty Poznań. Po końcowym gwizdku była okazja, żeby porozmawiać z trenerem Szulczkiem. Wtedy wszystko było już dogadane. 

– Sprowadzamy do środka pola bardzo kreatywnego zawodnika, znanego dobrze sztabowi szkoleniowemu. Najlepszy okres w Warcie miał właśnie u trenera Szulczka. Liczymy na jego umiejętności operowania piłką, ale też odnalezienia się pod bramką przeciwnika – opisał nowy nabytek dyrektor sportowy Tomasz Foszmańczyk.

Zna śląskie realia

Wiadomo też było, że Ruch poszukuje środkowego obrońcy, który w razie czego będzie mógł też grać na boku. Okazało się, że jest nim Przemysław Szymiński, mocne nazwisko, w latach 2017-25 występujący we Włoszech. Defensor pochodzi z Katowic, jest wychowankiem Rozwoju. Stamtąd „wyjęła go” Wisła Płock, z którą awansował w 2016 roku do ekstraklasy. Po sezonie w elicie przeszedł do Palermo, potem były Frosinone i Reggiana. Defensor grał głównie w Serie B, zaliczając tam 153 mecze, a Serie A tylko „liznął”, notując tam... kilkuminutowy debiut w 2023 roku. W poprzednim sezonie zaliczył jednak tylko kwadrans, siedząc głównie na ławce drugoligowego Frosinone. Lepsze miał poprzednie rozgrywki z 22 meczami, choć bez szałowej liczby minut (ok. 1200). Niedawno Przemysław Szymiński skończył 31 lat i jak na I ligę zdaje się być co najmniej solidnym nazwiskiem. – Po długim czasie we Włoszech podjąłem wraz z rodziną decyzję o powrocie do Polski. Jestem Ślązakiem, dlatego doskonale zdaję sobie sprawę, do jakiego klubu trafiam i co znaczy gra na Stadionie Śląskim. Nie mogę już doczekać się nowych wyzwań – powiedział katowiczanin, którego ojciec, Marek, grał w ekstraklasie w barwach GKS-u Katowice i Ruchu Radzionków, też będąc defensorem. 

– Sprowadzamy doświadczonego obrońcę, który przez wiele lat we Włoszech występował na bardzo dobrym poziomie. Zwiększy sztabowi pole manewru, mogąc występować zarówno jako lewy, jak i prawy środkowy defensor – opisał Foszmańczyk. Szymiński podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia, a będzie występował z numerem 6.

Jeszcze się rozglądają

Na ten moment Ruch sprowadził latem już 7 zawodników: Bałę, Ceglarza, Komora, Nagamatsu, Szwedzika, teraz Żurawskiego i Szymińskiego. Kadra Niebieskich jest coraz bliższa kompletności, choć nie można jeszcze wykluczyć transferów. Największy znak zapytania stoi obecnie przy młodzieżowcu. Na razie w Chorzowie chcą testować swoich chłopaków, ale nabytek z zewnątrz także jest cały czas możliwy. Niebiescy mają na oku potencjalnych kandydatów.

Piotr Tubacki

Przemysław Szymiński w nowej koszulce meczowej Ruchu. Fot. ksruch.com

W takich trykotach będą występować w tym sezonie chorzowianie. Kolejno: drugi, pierwszy, trzeci. Fot. ksruch.com