Droga Liga Mistrzów
By zobaczyć mecz w tych elitarnych rozgrywkach, trzeba zapłacić 120 zł, zaś za multibilet – 270 zł.
Mistrzowie Polski z Tychów liczą na wsparcie kibiców. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus
GKS TYCHY
Większość hokeistów jest już myślami na krótkich, ale aktywnych urlopach, bo właśnie kończą pierwszą część przygotowań do sezonu. Dla mistrzów kraju z Tychów przerwa będzie dość krótka, bo w najbliższy piątek skończą zajęcia, zaś pierwszy trening na lodzie przewidziano na 21 lipca. Trudno się dziwić, skoro miesiąc później z niewielkim okładem, czyli pod koniec sierpnia, zagrają już dwa mecze wyjazdowe w Salzburgu i Zurychu w Hokejowej Lidze Mistrzów (CHL). Tyska ekipa nie ukrywa aspiracji i chciałaby się znaleźć w drugiej, playoffowej części tych elitarnych rozgrywek.
Ciekawy ranking
Co roku francuski portal Hockey Archives ogłasza klasyfikację 250 najlepszych klubów hokejowych na Starym Kontynencie. Zestawienie jest tworzone na podstawie rozgrywek ligowych (sezon zasadniczy + play off) oraz pucharów europejskich z ostatniego sezonu. Na czele listy jest zdobywca Pucharu Europy, ZSC Lions Zurych, ale w tym gronie znalazło się aż 7 naszych zespołów, czyli o 3 więcej niż w poprzednim sezonie. Tyscy hokeiści odzyskali tytuł mistrzowski i awansowali o... 39 miejsc. Przed rokiem byli na 159. miejscu, a teraz na 120. GKS Katowice, wicemistrz Polski, zanotował drobny... spadek, o 7. lokat i jest 127. Re-Plast Unia Oświęcim, choć znalazła się poza ligowym podium, udanie zaprezentowała się w HLM i była bliska awansu do drugiej części rozgrywek. Stąd też jest na 134. miejscu i awansowała o 9. lokat. Dorobek pozostałych naszych ligowców został również dostrzeżony: JKH GKS Jastrzębie jest na 156. miejscu, Energa Toruń – na 212., Cracovia – na 226, a ECB Zagłębie Sosnowiec – na 237. Może te miejsca nikogo nie powalają, ale na pewno cieszy fakt, że nasze drużyny nie są już animowane.
– To fajnie, że jesteśmy w tej klasyfikacji i dołożymy wszelkich starań, by uplasować się w kolejnym zestawieniu jeszcze wyżej – mocno podkreśla szef sekcji hokejowej GKS-u Tychy, Jarosław Rzeszutko, który nie tak dawno uczestniczył w spotkaniu stowarzyszenia klubów europejskich w Pradze. – Podczas takich roboczych spotkań wiele debatowano nad poprawieniem wizerunku klubów, także o sprawach marketingowych, zwiększeniu frekwencji na meczach ligowych oraz międzynarodowych. Nie obyło się bez rozmów o Lidze Mistrzów (CHL), w której większość uczestników notuje straty finansowe. Wydatków poniesionych w rozgrywkach na pewno nie rekompensują ewentualne zyski większości zespołów. Pojawiły się głosy, że trzeba poważnie się nad tym zastanowić i zaproponować takie rozwiązania, by zespoły nie notowały strat. Oczywiście nasze rozgrywki nie mają co się porównywać z piłkarskimi, ale warto byłoby wygenerować większe zyski. Po tegorocznych rozgrywkach stowarzyszenie klubów ma się ponownie zebrać w Dublinie i zaproponować wiążące rozwiązania.
Na tym polu niezwykle aktywni są Skandynawowie, bowiem oni byli pomysłodawcami oraz członkami-założycielami CHL.
Utrzymany skład
Obrońca Juuso Walli (Esbjerg Energy) oraz napastnik Hannu Kuru (JKH GKS Jastrzębie) to jedyne, jak na razie transfery GKS-u. Odeszło kilku zawodników, m.in. Bartosz Ciura i Jere-Matias Alanen (obaj ECB Zagłębie) Roni Alen, Wiktor Turkin czy Danił Łarionows.
– W ubiegłym roku pracowaliśmy nad kadrą, by znaleźli się w niej zawodnicy nieco młodsi i żeby tym sezonie dalej u nas grali – wyjawia Rzeszutko. – I to się niemal w całości udało. Utrzymaliśmy skład, poza Ciurą i Alanenem, ale pojawił się Walli, defensor o podobnych parametrach, zaś być może jeszcze przed sezonem dojdzie do nas zagraniczny napastnik. Nie tak dawno dołączył do kadry 19-letni zdolny napastnik Rafał Drabik. Pewnie dołączy do nas kolejny wychowanek MOSM-u. Jesteśmy zadowoleni ze stworzonej kadry i jestem przekonany, że mamy odpowiednią głębię składu. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zbliżający się sezon będzie dla nas trudny i wymagający od zawodników nie tylko odpowiedniego przygotowania fizycznego, jak i mentalnego. Zaczynamy wyjątkowo wcześnie i jestem przekonany, że nasi szkoleniowcy przygotują zespół do tego wysiłku. Wierzę w naszych chłopaków.
Kość niezgody!
Hokeiści GKS-u Tychy rozegrają trzy ciekawe mecze w HLM – z Frolundą Goteborg (4.09., 17.00), Lulea Hockey (6.09., 18.00) oraz z Lukko Rauma (15.10., 18.00). Działacze ogłosili, że bilet na jeden mecz będzie kosztował 120 zł, zaś ulgowy – 60 zł. Multibilet na trzy mecze – 270 zł, zaś ulgowy 140 zł. Wśród kibiców zawrzało, bo, ich zdaniem, ceny są horrendalnie wysokie, czemu dają wyraz w internecie.
– Występy w elitarnych rozgrywkach to spory wydatek i stąd też ceny został tak skalkulowane – wyjaśnia szef sekcji. – Czekają nas nie tylko trzy mecze u siebie, ale również wyjazdy do Salzburga, Klagenfurtu i Zurychu. To duże wyzwanie logistyczne. W klubie jest tworzony plan i jeszcze do końca nie znamy kosztów tych podróży. Jedno jest pewne - gra w Lidze Mistrzów to spore wyzwanie finansowe i podkreślam to mocno na zakończenie.
Pewnie ceny biletów się nie zmienią i kibice będą musieli się z tym pogodzić. Niemniej jesteśmy przekonani, że Stadion Zimowy podczas tych meczów będzie wypełniony do samego końca.
Włodzimierz Sowiński