Sport

Drabik i długo nic

W piątkowy wieczór na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu spotkały się drużyny z przeciwnych biegunów.

Maksym Drabik jako jedyny w rybnickim zespole wygrał na wrocławskim torze dwa biegi. Fot. Gleb Soboliev / Press Focus

PGE EKSTRALIGA

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu nie było trudno wskazać faworyta. Była nim oczywiście miejscowa Betard Sparta. Już od początku starcia wicemistrzowie Polski wywiązywali się z tej roli. Trzy pierwsze wyścigi padły łupem gospodarzy po 5:1. Seria biegowych zwycięstw Spartan została przerwana w czwartej gonitwie. Bardzo dobrze pierwsze pole startowe wykorzystał Maksym Drabik, który od razu objął prowadzenie i pomknął po pierwszą „trójkę”. Drugi do mety dojechał Bartłomiej Kowalski. Sporą robotę wykonał także junior przyjezdnych, Paweł Trześniewski, przywożąc za plecami swojego rówieśnika z przeciwnej strony barykady, Nikodema Mikołajczyka.
Wrocławianie kontynuowali natarcie, po raz kolejny udowodniając dominację na własnym torze. Tak naprawdę kwestią czasu było zwycięstwo Sparty w tym spotkaniu. Mogło paść jedynie pytanie, kiedy miejscowi definitywnie zagwarantują sobie komplet ligowych punktów (dwa meczowe i bonusowy za wygrany dwumecz). Podopieczni Dariusza Śledzia pewni triumfu byli już po 11. biegu, gdy prowadzili 45:21.
Wśród gości opór miejscowym stawiał Drabik, który zdobył 14+1 pkt w sześciu startach. Wychowanek Włókniarza Częstochowa potrafił wyprzedzać rywali na dystansie, ponadto uzyskał najszybszy czas w zawodach (62,42 w 4. wyścigu). Dyspozycja kapitana Innpro ROW-u nie musiała nikogo dziwić, w końcu przez sześć sezonów (2015-20) reprezentował żółto-czerwone barwy. To właśnie w czasie jazdy dla wrocławskiego klubu osiągał największe sukcesy jak np. dwa złota indywidualnych mistrzostw świata do lat 21 (2017 i 2019). Tym samym Drabik jr efektywnie wykorzystał swoją wiedzę na temat obiektu w stolicy Dolnego Śląska.

◼ Betard Sparta Wrocław – Innpro ROW Rybnik 57:33 (107:73)

WROCŁAW: Kurtz 12 (3, 3, 3, 3, -), Kowalski 7+1 (2, 2*, 1, 2, 0), Artiom Łaguta 10+1 (2*, 3, 1, 3, 1), Bewley 7 (3, 1, 3, 0) Janowski 10+2 (2*, 1, 3, 1*, 3) Mikołajczyk 4 (3, 0, 1, 0), Krawczyk 7+2 (2*, 3, 2*) Kowolik ns.
RYBNIK: Nicki Pedersen 1 (1, 0, 0, -, -), Czugunow 10 (0, 2, 2, 1, 2, 3), Jesper Knudsen 0 (0, 0, -, -) Drabik 14+1 (3, 2, 2, 2, 3, 2*), Tungate 6+2 (1, 1, 2, 1*, w/t, 1*), Trześniewski 1 (0, 1, 0, 0), Tkocz 1 (1, 0, 0), Pludra 0 (0).

Orlen Oil Motor Lublin – Gezet Stal Gorzów 55:35 (109:71)
LUBLIN: Kubera 10+2 (1, 3, 2*, 2*, 2), Lindgren 8+1 (1*, 1, 3, 2, 1), J. Holder 11+1 (3, 3, 2*, 3, -), Cierniak 7 (1,0,3,3), Zmarzlik 9 (3,3,3,-,-), Przyjemski 8 (3,2,1,2), Jaworski 2+1 (2*,0,0) Bańbor 0 (0,0).
GORZÓW: Lebiediew 4+1 (2,1*,d,1,d), Fajfer 8 (0,2,1,2,3), Vaculik 9+1 (0,1*,2,3,3) Thomsen 6 (3,2,0,0,1), Krok 1 (-,0,0,1), Chatłas 0 (d,0,-), Paluch 7+1 (1,2,2,1,1*), Bednar ns.

1. Motor (m)

9

18

+136

2. KS Toruń

8

11

+36

3. Sparta

8

11

+63

4. GKM

8

9

+26

5. Falubaz

8

9

-43

6. Włókniarz

7

6

+15

7. Stal

9

5

-98

8. ROW (b)

9

2

-135

W niedzielę, 22.06., jadą: Stelmet Falubaz Zielona Góra - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa (17.00), Bayersystem GKM Grudziądz - Pres Grupa Deweloperska Toruń (19.30).

Norbert Giżyński