„Djoko” wciąż głodny
CO BZYCZY W TRAWIE - Tomasz Mucha
Novak Djoković jest najmłodszym graczem, który wygrał seta do zera na Wimbledonie od 34 lat. Fot. PAP/EPA
Najbardziej utytułowany tenisista w historii Novak Djoković awansował do 3. rundy, wyliczając Daniela Evansa 6:3, 6:2, 6:0. W wieku 38 lat i 39 dni Serb jest najmłodszym graczem, który wygrał seta do zera na Wimbledonie od czasów Amerykanina Jimmy'ego Connorsa w 1991 roku. - Czasami są takie dni, kiedy wszystko idzie po twojej myśli - podsumował potyczkę z o 3 lata młodszym Brytyjczykiem. Był to zarazem 99. zwycięski mecz „Djoko” na All England Club, więcej ma tylko Szwajcar Roger Federer (105). - To znaczy, że gram już od dłuższego czasu! - uśmiechnął się Novak, wzbudzając salwę śmiechu na korcie centralnym. W trzeciej rundzie zagra tu po raz 19. na 20 występów, po tytuł sięgał 7 razy, ostatnio w 2022 roku. - Wimbledon nadal pozostaje najwspanialszym turniejem w moim sercu i tym, o wygraniu którego zawsze marzyłem jako dziecko. Każda historia, która się tu tworzy, jest dla mnie czymś wyjątkowym - stwierdził „Nole”.
◼ Aryna, strzeż się!
Pierwszy raz od 2018 roku aż cztery z pięciu najwyżej rozstawionych tenisistek odpadły z Wimbledonu przed trzecią rundą. Po numer 2 Coco Gauff, 3 Jessicą Pegulą i 5 Zheng Qinwen, które przegrały już w 1. rundzie we wtorek, w środę w 2. rundzie pokonana zeszła z kortu Jasmine Paolini. Czwarta w rankingu Włoszka przegrała z Rosjanką Kamillą Rachimową. Z Top 5 ostała się jedynie najwyżej notowana Aryna Sabalenka.
Siedem lat temu drugą rundę czołowej piątki przetrwała również tylko rozstawiona z „jedynką” Simona Halep. Nie na długo - Rumunka przegrała w 3. rundzie. W Wimbledonie 2018 do ćwierćfinału nie dotarła żadna z 10 najwyżej rozstawionych. Ale tytuł zdobyła „następna”, czyli „11”, Angelique Kerber.
Sabalenkę czeka w piątek starcie w 3. rundzie z ulubienicą brytyjskiej publiczności, Emmą Raducanu. Tak więc, Aryna - strzeż się! Bo Jelena Rybakina czai się, nr 11…
W tym roku w ciągu pierwszych trzech dni turnieju pożegnało się z nim aż 15 z 32 rozstawionych tenisistek, w tym Magdalena Fręch (25.) i Magda Linette (29.).
◼ Przeprowadzka, czyli szczęście
Tydzień temu Solana Sierra była w głębokiej rozpaczy. 21-latka przegrała w ostatniej rundzie kwalifikacji Wimbledonu z Australijką Talią Gibson, przegrywając w trzecim secie od stanu 5:3 ostatnie cztery gemy; w nocy bez końca odtwarzała w myślach piłkę meczową. W poniedziałek 21-letnia Argentynka jadła sobie w restauracji dla graczy, gdy dowiedziała się, że tuż przed meczem 1. rundy wycofała się jedna z tenisistek i została „szczęśliwą przegraną” - miała kwadrans na założenie stroju meczowego, pięciominutową rozgrzewkę, a następnie wyjście na kort. A potem wygrała z Olivią Gadecki, a następnie na korcie nr 1 z faworytką gospodarzy Katie Boulter i została pierwszą Argentyną, która dotarła do 3. rundy od czasu Giseli Dulko w 2009 roku. Sierra musiała już cztery razy zmieniać zakwaterowanie (!). - Obym miała tylko takie problemy - stwierdziła szczęśliwa „studentka” akademii Rafy Nadala na Majorce. Stawką meczu sąsiadek w rankingu Sierry (101.) z Hiszpanką Cristiną Bucsą (102.) będzie pierwszy dla obuw karierze awans do 1/8 finału Wielkiego Szlema.