Dawno nie było tak dobrze
Zwycięstwem Radosława Frątczaka w Łodzi zakończył się ostatni etap 36. Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków. W całej imprezie triumfował Marceli Bogusławski.
Zwycięzca Marceli Bogusławski w szampańskim nastroju. Fot. Piotr Duda / Solidarność
Frątczak był najszybszy z kilkunastoosobowej grupy po rundzie na ulicach łódzkiego Widzewa. To było drugie etapowe zwycięstwo 22-letniego sprintera, który podobnie jak w Stalowej Woli linię mety minął przed Belgiem Sente Sentjensem (Alpecin-Deceuninck). Podium ostatniego etapu uzupełnił Czech Tomas Barta (Epronex-Hungary). – Miałem dużo szczęścia, bo nie uczestniczyłem w kraksie tuż przed ostatnim zakrętem. Potem koledzy z zespołu wyprowadzili mnie, a ja na ostatnich 300 metrach zrobiłem swoje. Wygrane w takim wyścigu bardzo się liczą – podkreślał Radosław Frątczak.
Ostatniego dnia imprezy kolarze rywalizowali na płaskim 164-kilometrowym etapie z Kielc. Na trasie tworzyły się ucieczki, ale bez udziału zawodników, którzy mogliby zagrozić przewodzącemu w klasyfikacji generalnej Bogusławskiemu. Polak był w komfortowej sytuacji, bo przed startem miał 14 sekund przewagi nad Belgiem Joppe Heremansem (VolkerWessels) i 15 nad Michałem Pomorskim (Mazowsze Serce Polski).
Lider uczestniczył w kraksie przed metą. Doszło do niej jednak już w strefie ochronnej trzech kilometrów – odcinku przed metą, na którym kraksa bądź defekt nie skutkuje stratami w klasyfikacji generalnej. Dzięki temu Marceli Bogusławski mógł cieszyć się z końcowego triumfu. – To wygrana całego naszego zespołu. Moi koledzy wykonali przez te cztery dni świetną robotę, szczególnie na wcześniejszych etapach, które były wymagające. Dziś kontrolowaliśmy ucieczki i też chcieliśmy powalczyć o etapowe zwycięstwo, ale wykluczyła nas z tego kraksa. Wygranie Wyścigu Solidarności to naprawdę duży sukces w mojej karierze – przyznał 27-letni kolarz czeskiej grupy ATT Investments.
Na trasie tegorocznej edycji wyścigu od środy rywalizowało blisko 140 zawodników z 25 polskich i zagranicznych grup. Kolarze przejechali pięć etapów. Na pierwszym w Sędziszowie Małopolskim triumfował Sentjens, na drugim w Stalowej Woli – Frątczak, na trzecim w Dębicy – Heremans, a na czwartym w Mielcu – Bogusławski.
Prezes Polskiego Związku Kolarskiego, Marek Leśniewski, podsumowując tegoroczną rywalizację, zaznaczył, że był to polski wyścig, w którym Biało-czerwoni pokazali się z najlepszej strony. – W pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej znalazło się sześciu Polaków. Były też etapowe zwycięstwa i wygrane koszulki. Naprawdę dawno nie było tak dobrze. Widać moc polskiej młodzieży i można uznać, że luka pokoleniowa została wypełniona. Ta edycja Wyścigu Solidarności przejdzie do historii, bo odrodziło się na niej polskie kolarstwo. Trzeba pamiętać, że jest on trampoliną do dużej kariery – podkreślił srebrny medalista w wyścigu drużynowym igrzysk w Seulu (1988). Warto dodać, że w odbywającej się od 1990 roku „Solidarce” triumfowali m.in. Dariusz Baranowski, Tomasz Brożyna czy Piotr Wadecki.
Bogusławski zwyciężył również w klasyfikacji punktowej (biała koszulka). W klasyfikacji na najbardziej aktywnego (zielona) najlepszy był Szwed Max Nielsen (Lucky Sport), a w młodzieżowej (niebieska) – 21-letni Pomorski.
Wyniki. 5. etap, Kielce - Łódź (164,7 km):
1. Radosław Frątczak (Voster ATS) 3:30.412. Sente Sentjens (Belgia/Alpecin-Deceuninck)
3. Tomas Barta (Czechy/Epronex-Hungary)
4. Dominik Neuman (Czechy/ATT Investments)
5. Bartłomiej Proć (Run&Race-Wibatech)
6. Jelle Weierink (Holandia/VolkerWessels) wszyscy ten sam czas
Klasyfikacja końcowa:
1. Marceli Bugusławski (ATT Investments) 15:10.032. Michał Pomorski (Mazowsze Serce Polski) strata 16 s
3. Joppe Heremans (Belgia/VolkerWessels) 17
4. Marcin Budziński (ATT Investments) 24
5. Stepan Zahalka (Czechy/Elkov-Kasper) 25
6. Dominik Neuman (Czechy/V ATT Investments) 27