Czy Lewandowski przejdzie do MLS
CZADOBLOG - Paweł Czado
Zrobił na mnie wrażenie fakt, że Robert Lewandowski włączył biało-czerwoną oprawę na Empire State Building, symbolu Nowego Jorku. Pretekstem było nasze Święto Niepodległości, z tego właśnie powodu najwyższy niegdyś budynek na świecie rozświetliła biało-czerwona iluminacja. Traktowałem to jako wyraz uznania przez nowojorczyków dla światowej gwiazdy reprezentującej polski futbol.
Mój entuzjazm jednak osłabł, gdy okazało się, że nie był to symbol docenienia naszego piłkarza przez Amerykanów. Otóż taką iluminację można sobie... wykupić. Okazuje się, że to właściwie cały... przemysł, bo Empire State Building otrzymuje od organizacji z całego świata mnóstwo wniosków o oświetlenie – więcej niż jest w stanie obsłużyć. Wszystkie wnioski o oświetlenie należy składać za pośrednictwem strony www.empirestatebuilding com. Wyraźnie zaznaczono, że wnioski o oświetlenie złożone za pośrednictwem petycji czy też kampanii w mediach społecznościowych nie będą rozpatrywane, w ogóle nie będą brane pod uwagę. Empire State Building nie podejmuje przy tym decyzji w sprawie wniosków o oświetlenie wieży z wyprzedzeniem większym niż trzy miesiące przed planowaną datą oświetlenia. Słynny budynek zachowuje tradycyjne oświetlenie z okazji świąt religijnych: Wielkanocy, Eid al-Fitr, Chanuki i Bożego Narodzenia.
To konsul generalny RP Mateusz Sakowicz sprawił, że ESB mógł zapłonąć w polskich barwach i to on zaprosił Roberta Lewandowskiego. Polski konsulat doprowadził do tego wydarzenia, negocjując stronę biznesową przedsięwzięcia. Negocjacje trwały rok (sic!), do końca nie było gwarancji powodzenia tego projektu. Lewandowski pojawił się w NYC w towarzystwie małżonki Anny. Potem wrócił na zgrupowanie, a żona wspólnie z influencerką i modelką Julią Tychoniewicz została w mieście na dłużej. – Idziemy zaraz na shopping, sprawdzamy różne produkty, inspirujemy się – mówiła z uśmiechem do kamery. Kilka dni później była gościem m.in. Beyond Polish American Women's Club, a także Healthy Day w New Jersey, który współorganizuje. – Pokochałam Nowy Jork i na pewno tu jeszcze wrócę. Bardzo mnie to cieszy ze względu na moje projekty. Chcę przedstawić, jak realizuję dbałość o siebie, przede wszystkim w holistycznym wydaniu – stwierdziła Lewandowska w polonijnym radiu. Widać, że świetnie czuje się w Ameryce. To była kolejna wizyta Lewandowskiej w Stanach w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu była na Show Victoria's Secret, prestiżowym pokazie organizowanym przez amerykańskie przedsiębiorstwo, które zajmuje się produkcją i sprzedażą damskiej bielizny, odzieży oraz kosmetyków.
Anna Lewandowska niczego nie zostawia przypadkowi. W tym kontekście może nasuwać się pytanie: czy ostatnie zdarzenia mogłyby mieć wpływ na karierę Roberta Lewandowskiego? Piłkarz ma już przecież 37 lat. Wiele wskazuje na to, że obecny sezon jest jego ostatnim w lidze hiszpańskiej. Czy Lewandowscy byliby skłonni przeprowadzić się do USA? Czy może już wkrótce mąż Anny mógłby zostać piłkarzem zawodowej ligi amerykańskiej? To ciekawa kwestia, która na razie musi zostać bez odpowiedzi – nikt jej nie zdementuje, bo tematu nie ma... Ciekawą hipotezą jednak, przyznacie państwo, jest... W MLS grali już na zakończenie (lub prawie zakończenie) kariery piłkarze grubo po trzydziestce – Robbie Keane, Thierry Henry, Wayne Rooney, Zlatan Ibrahimović, Gareth Bale czy Javier Hernandez, a teraz występuje sam Leo Messi.
Dlaczego miałby nie zagrać więc Lewandowski?
