Ciekawy skrzydłowy
Wieczysta skusiła Belga, który niedawno wywalczył awans do holenderskiej Eredivisie.
Jacky Donkor ma być następcą m.in. Hiszpana Manuela Torresa, który po awansie odszedł z Wieczystej. Fot. kswieczysta.com
WIECZYSTA KRAKÓW
Po sobotnim rozgromieniu Puszczy (5:0) trener Przemysław Cecherz spieszył się do klubu, by finalizować rozmowy z kolejnym nowym piłkarzem. Beniaminek Betclic 1. Ligi pozyskał zawodnika mogącego grać na skrzydłach, a nie sprawia mu większego problemu także pozycja ofensywnego pomocnika. Jacky Donkor (rocznik 1998) jest szóstym graczem, który dołączył do drużyny Przemysława Cecherza po wygranych barażach.
Wywalczył awans
Donkor szkolił się m.in. w akademiach Anderlechtu oraz West Bromwich Albion. Trzy ostatnie sezony spędził w holenderskim Excelsiorze Rotterdam. Pierwszą połowę 2023 roku spisał na straty z powodu poważnej kontuzji kolana, odniesionej w przerwie między rozgrywkami. Na boisko wrócił na majowe play offy o utrzymanie miejsca w ekstraklasie, ale w finale baraży po emocjonującym dwumeczu (przegrana 2:6 i wygrana 4:1) miejsce jego drużyny w elicie zajęła NAC Breda. Po spadku nowy nabytek Wieczystej mógł liczyć na regularne występy, choć rzadko w pełnym wymiarze. W 32 meczach strzelił pięć goli i miał cztery asysty, a jego zespół z drugiego miejsca wrócił do Eredivisie.
Pestka potrzebuje czasu
11 lipca Wieczystą czeka próba generalna przed debiutem w 1. lidze. Rywalem krakowian będzie beniaminek 2. ligi, Sandecja Nowy Sącz. Choć w ostatni weekend jedenastka spod Wawelu rozbiła 5:0 Puszczę Niepołomice, nie osiągnęła jeszcze szczytowej formy. – Za nami bardzo ciężkie treningi, ćwiczyliśmy po dwa razy dziennie. Tak to będzie wyglądać jeszcze przez pół tego tygodnia. To jeszcze nie jest forma, o którą nam chodzi. Cieszy strona piłkarska, gramy dobrze, jesteśmy dobrze ustawieni taktycznie, ale jeśli chodzi o fizyczność, to jeszcze troszeczkę pracy przed nami. Chciałbym, żebyśmy przeprowadzali więcej szybkich akcji, ale mamy na to jeszcze trochę czasu – podkreśla trener Przemysław Cecherz.
Zaległości nadrabiają pozyskani latem napastnik Carlitos i lewy obrońca Kamil Pestka. Polak wraca po poważnej kontuzji i trenerzy dawkują mu obciążenia. – To chłopak z potencjałem i teraz kwestia, aby go jak najszybciej przygotować do najlepszego poziomu, a nie przesadzić. Wszystkiego po tak długiej przerwie nie zrobimy w trzy, cztery tygodnie. On też ma niektóre zajęcia zindywidualizowane. Widzę już różnicę, bo ostatnio w sparingu miał ciężkie nogi, nic nie mógł zrobić, nawet ciężko mu było o celne podanie. W sobotę już chodził luźno, włączał się do ataku. Dał dwie doskonałe wrzutki, dwie trochę gorsze, ale już był tam, gdzie powinien. Sam też czuje się coraz lepiej. Dla mnie to bardzo kontaktowy chłopak. Wie, czego od niego wymagamy, wie, co ma robić i wygląda na to, że współpraca będzie wzorowa – dodaje szkoleniowiec.
Michał Knura