Chichot losu z happy endem
Wtorkowe wyniki zapewniły Biało-czerwonym awans do fazy play off mundialu. Mecz z Meksykankami kosztował jednak kibiców mnóstwo nerwów i emocji.
Zuzanna Witek (z prawej), przyjmująca gratulacje od Magdy Piekarskiej, dała nam zwycięstwo w drugim meczu MŚ. Fot. PAP / Art Service
MŚ KOBIET U-20
Zapowiadając spotkanie Polek z wicemistrzyniami strefy CONCACAF, przypomnieliśmy czerwcowe starcie obu drużyn, które zakończyło w Bielsku-Białej pewną wygraną gospodyń 2:0. Gole strzeliły wtedy Zuzanna Witek i Martyna Bartczak. Ta druga, piłkarka UKS SMS Łódź, już w piątej minucie meczu o punkty na Arenie Katowice usłyszała chyba nad uchem niekoniecznie przyjemny chichot losu.
Nie w tę stronę
Właśnie wtedy znów trafiła bowiem – i to kapitalnym lobem – do siatki, tyle że... własnej. Julia Woźniak – postać numer jeden naszej drużyny przez długie minuty – nie dała się pokonać rywalkom, wychodząc m.in. obronną ręką z sytuacji „jeden na jeden” z Berenice Ibarrą oraz łapiąc kilka naprawdę groźnych uderzeń rywalek. W tamtej chwili jednak zwyczajnie była bezradna...
Oliwia „zrób to sama”
Sobotnie pogromczynie Argentynek rozpoczęły swe drugie spotkanie w nieco zaskakującym zestawieniu – bez Leny Świrskiej, wybranej „piłkarką meczu” z drużyną z Ameryki Południowej. Była za to na murawie Oliwia Związek, i to ona – jak wtedy – otworzyła bramkowe konto Polak. To znów było arcyważne trafienie, błyskawicznie odpowiadające Meksykankom na ich prowadzenie; a dodać trzeba, że nasza snajperka sama sobie piłkę wywalczyła na linii „szesnastki”, a potem uderzyła nie do obrony.
Kapitalna kapitanka
Potem jednak było podopiecznym Marcina Kasprowicza „pod górkę”: to przeciwniczki miały „więcej z gry”. Nasze odpowiadały jakością piłkarską; parę razy „tańczyła” z rywalkami Weronika Araśniewicz. I to ona po zmianie stron przeprowadziła kluczową akcję. Minęła trzy Latynoski i już na linii końcowej – ale w polu karnym – została ścięta (choć dopiero VAR uświadomił to sędzi). „Jedenastkę” bardzo pewnie wykorzystała kapitan(ka), wspomniana na początku Witek. Wygląda na to, że Meksyk zostanie jej ulubionym przeciwnikiem!
Dariusz Leśnikowski
Grupa A
◼ Polska – Meksyk 2:1 (1:1)
0:1 – Bartczak, 5 min (samob.). 1:1 – Związek, 9 min, 2:1 – Witek, 76 min (karny)
POLSKA: Woźniak - Piekarska, Bartczak, Pągowska - Sikora (59. Zielińska), Araśniewicz (90. Łapińska), Witek, Sobierajska, Cyraniak (59. Flis) - Gutowska (46. Świrska), Związek (59. Grzywińska). Trener Marcin KASPROWICZ.
MEKSYK: Vazquez - Mora (83. Chaney), Muñoz, Segura (46. Torres) - Fong, Alice Soto, Valadez, Alexa Soto (61. Montes), Ibarra - Villalobos (77. Gonzalez), Saldivar. Trener Dorival BUENO.
Sędziowała Anahi Fernandez (Urugwaj). Widzów 2832. Żółte kartki: Bartczak - Alexa Soto, Saldívar.
Nominacja dla Polki
Ewa Pajor z Barcelony, z którą w tym roku zdobyła cztery trofea: mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów, znalazła się w gronie 30 zawodniczek nominowanych w plebiscycie Złotej Piłki. W zeszłym sezonie w klubie i reprezentacji Polski rozegrała łącznie 46 meczów, zdobyła 34 bramki i zaliczyła osiem asyst. Z 11 golami została królową strzelczyń Champions League. Zwyciężczyni zostanie ogłoszona podczas gali 26 października w Londynie.
