Sport

Chce wypłynąć w Odrze

Mający za sobą debiut w Serie A reprezentant Salwadoru Joshua Perez już zaczął strzeleckie popisy w Opolu.

Kibice Odry wierzą, że Salwadorczyk Perez będzie istotnym wzmocnieniem drużyny. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Kibice Odry Opole wysokie umiejętności... niewysokiego Pereza mogli dostrzec zanim jeszcze ten podpisał 2-letni kontrakt z niebiesko-czerwonymi. Piłkarz urodzony w 1998 roku, grając w rundzie wiosennej w barwach Kotwicy Kołobrzeg, zdobył bowiem gola na Itaka Arena. W 3 minucie doliczonego czasu gry po mistrzowsku wykonał rzut wolny i pokonał Artura Halucha. To był ostatni gol tamtego spotkania, rozegranego 11 maja, a więc zaledwie 2 miesiące temu... W życiu piłkarza wszystko szybko się jednak zmienia, a  Perez pod tym względem jest zawodnikiem szczególnym.

Przyszedł na świat w amerykańskim Montebello i tam się wychował. Piłkarskiego abecadła uczył się w Clubie Deportivo Chivas, który z powodów finansowych przestał istnieć w 2014 roku. W amerykańskiej MLS nie zdołał więc zadebiutować w barwach swojego macierzystego klubu, dał się za to poznać jako obiecujący junior i trafił do drużyny narodowej Stanów Zjednoczonych, grając w niej od U-15 do U-23, po drodze zaliczając udział w mistrzostwach świata U-17 w Chile w 2015 roku.

Bogaty życiorys

Jako reprezentacyjny junior USA trafił do Europy. W Fiorentinie grał w młodzieżowej drużynie w Primavera razem z Adamem Chrzanowskim. To był jego najlepszy strzelecki czas, bo w rundzie wiosennej 2016 roku w 9 meczach strzelił 4 gole, a w sezonie 2016/17 w 20 występach zdobył 10 bramek i dorzucił 5 asyst. Z takim dorobkiem przebił się do pierwszej drużyny i 28 listopada 2016 roku zadebiutował w Serie A, wybiegając na murawę stadionu Giuseppe Meazza na ostatni kwadrans wyjazdowego spotkania z Interem Mediolan. W obecności 40 tysięcy widzów miejsca w jedenastce ustąpił mu reprezentant Hiszpanii Cristian Tello.

Na tym się jednak przymiarka Pereza do Serie A się zakończyła, a po wypożyczeniu na sezon 2017/18 do US Livorno i grze w Serie C, wrócił za ocean i grał w MLS w barwach Los Angeles FC oraz w USLC (amerykańskiej II lidze) w Phoenix Rising FC, Miami FC i Tampa Bay Rowdies.

W międzyczasie próbował wrócić do europejskiej piłki, ale ani w hiszpańskich drużynach Castellon i UD Ibiza (Segunda Division B) w sezonie 2020/21, ani we włoskim Montevarchi (Serie C) wiosną 2023 roku nie zdołał się zadomowić. Zmienił wówczas także koszulkę reprezentacyjną i od 19 marca 2021 roku jest reprezentantem Salwadoru, z którego pochodzą jego rodzice. Najpierw w Niebiesko-białych zagrał w zespole U-23, a od 6 czerwca 2021 roku jest już w pierwszej drużynie „La Selecta”. Zaczął fantastycznie, bo po 4 pierwszych meczach, w ramach eliminacji do mistrzostw świata w strefie CONCACAF miał na koncie 3 gole i 3 asysty. Na tym jednakwyczerpał ostrą amunicję i w pozostałych występach, a ma ich w sumie 22 - dorobku już nie poprawił. Ostatni mecz w reprezentacji rozegrał 5 lipca 2023 roku, a następnie od 1 grudnia 2024 roku był bez klubu. Wreszcie 1 kwietnia tego roku „wypłynął” w Kołobrzegu. W sumie w Kotwicy zagrał 9 spotkań i strzelił 4 gole, więc może na zapleczu polskiej ekstraklasy odnalazł miejsce do piłkarskiej odbudowy? Tak czy inaczej - chce kontynuować swoją drogę w górę w Odrze.

Team spirit jest

- Przede wszystkim cieszę się z pierwszego gola – stwierdził reprezentant Salwadoru po bramce strzelonej w niedawnym sparingu z Zagłębiem Lubin. – Co prawda przegraliśmy 1:2, ale takie trafienie jest bardzo ważne dla mnie, dla atmosfery w drużynie i daje mi motywację. „Ciśniemy” dalej, to dobrze rokuje, a ja jestem szczęśliwy, bo w zespole jest „team spirit”. Uważam, że to wspaniałe.

Środowy sparing: 

◼  Odra Opole -  MKS Kluczbork 4:1 (0:0)

Bramki dla Odry: Szkliński, 48 min, Purzycki, 64 min, Mida 80, 84 mib. Dla Kluczborka Janicki, 81 min.


Jerzy Dusik