Sport

Celujemy w podium

TRZY PYTANIA DO… Magdaleny Śliwy, dwukrotnej mistrzyni Europy, trenerki i ekspertki TVP Sport

Fot. Krzysztof Porębski/ Press Focus

1. Czy jest pani zaskoczona postawą naszych siatkarek w tegorocznej Lidze Narodów?

- Ta impreza charakteryzuje się tym, że nie wszystkie reprezentacje występują w optymalnych składach. Trenerzy eksperymentują i skład personalny jest uzależniony od ich założeń taktycznych. Dość często dają odpocząć swoim gwiazdom czy też podstawowym zawodniczkom. Do tej pory nasze panie spotykały się z zespołami, które nie były najmocniejszych składach. Natomiast ekipa Stefano Lavariniego, z czego osobiście się bardzo cieszę, jest kompletna. Szkoleniowcy wyszli ze słusznego założenia, że zespół powinien się zgrywać z meczu na mecz, żeby coraz lepiej funkcjonował przed najważniejszą imprezą. Takie podejście bardzo mi się podoba i tak, moim zdaniem, powinien ten plan wyglądać. Jestem w pełni i usatysfakcjonowana jak Lavarini tym steruje. Bardzo się cieszę, że reprezentacja już osiągnęła wiele, ale przed nią jeszcze spore wyzwania.

2. Finał mamy już pewny, bo przecież w Łodzi jesteśmy gospodarzami. Czego możemy oczekiwać w tym ostatnim turnieju eliminacyjnym?

- Gdy na drodze stają siatkarki z Brazylii oraz Japonii, to skala trudności zdecydowanie rośnie. Oba zespoły to klasa światowa i u nich teraz też nie ma żadnej taryfy ulgowej, na pewno będą grały najsilniejszych zestawieniach. Niemniej nie należy naszych siatkarek spisywać na straty. Dobrze się stało, że Julita Piasecka oraz Paulina Damaske, tak dobrze spisujące się w lidze, mają okazję, by skonfrontować swoje umiejętności z silniejszym rywalkami. Cieszę się, że lewoskrzydłowe z dobrym przyjęciem tak dobrze funkcjonują. Proszę pamiętać, że obie Martyny: Czyrniańska i Łukasik robią solidną robotę i, w moim przekonaniu, zrobiły kolejne postępy, więc nic tylko się cieszyć. Najważniejsze, że ta pierwsza kłopoty zdrowotne ma za sobą i może pokazać gamę swoich możliwości. Środkowe prezentują się bez zarzutu, atakujące na swoim poziomie. Do rozgrywających też trudno mieć jakieś uwagi, bo grają niezwykle rozważnie i na swoim poziomie. W ostatnim turnieju eliminacyjnym z Koreankami i Bułgarkami nasze panie nie powinny mieć problemów, zaś z zainteresowaniem oczekuję meczów z Brazylią oraz Japonią. Biało-czerwone mają, wszelkie dane, by ponownie znaleźć się na podium w Łodzi i chciałoby się, by na nieco wyższym stopniu niż w dwóch ostatnich latach (2xbrąz – przyp.red.).

3. Ten sezon to początek drogi na igrzyska olimpijskie. Czy sądzi pani, że ten zespół może wytrwać do Los Angeles?

Jestem o tym święcie przekonana. Trener Lavarini stworzył plan i konsekwentnie go realizuje. On nie stara się eksperymentować, lecz powołuje do zespołu najlepsze zawodniczki, bo one muszą zdobywać doświadczenie i pewność siebie z rywalkami z najwyższej półki. Zespół musi mieć swoją jakość oraz markę i to właśnie teraz jest budowane. Jakieś korekty personalne zapewne jeszcze będą, bo przecież jest kawałek czasu. Niemniej silny kręgosłup tej reprezentacji został stworzony i teraz trzeba dmuchać i chuchać, by przypadkiem nie było jakieś nieoczekiwanej wyrwy.

Materiały przygotowali: Michał Micor Włodzimierz Sowiński