Było ich za dużo
Gra wewnętrzna zakończyła pierwszy tydzień przygotowań Rekordu Bielsko-Biała. Uczestniczył w nich Jan Ciućka, którego drugoligowiec wykupił z Górnika Zabrze.
Tomasza Nowaka nie zobaczymy już w barwach Rekordu. Fot. Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus
Zespół z Cygańskiego Lasu do treningów powrócił w środę, 3 lipca. Piłkarze mieli w nogach tydzień indywidualnych treningów. - Były dostosowane odpowiednio. Powiedziałbym, że wyjątkowo lekkie, jeśli chodzi o ten czas, w którym jesteśmy, ale każdy z nich się uśmiechnie - ironizuje Jakub Korba, trener przygotowania motorycznego. Trener Dariusz Rucki podkreśla, że odpoczynek to równie ważny moment przygotowań do nowego sezonu. - Wszyscy na ten czas zasłużyliśmy. To też jest potrzebne, gdy jest sukces i następuje „przeładowanie emocjonalne”. Potrzebowaliśmy tego, by naładować akumulatory - mówi szkoleniowiec Rekordu. Przed zespołem ponad trzy tygodnie przygotowań do startu ligi. - To będzie okres odbudowania tego, co zbudowaliśmy w zimie. Planujemy ok. 10-12 mocniejszych treningów, a potem szykowanie do startu i pierwszego meczu, z rezerwami Śląska Wrocław - dodaje Rucki.
Z drużyną latem pożegnało się 13 piłkarzy, w tym m.in. doświadczony Tomasz Nowak oraz Michał Bojdys i Mateusz Pańkowski, a Szczepan Mucha wrócił do Piasta Gliwice. Dotychczas w ich miejsce pozyskano trzech zawodników. - Chcieliśmy trochę ograniczyć kadrę, bo było nas trochę za dużo i może te osoby - powiem brutalnie - nie reprezentowały jakości, która nas interesowała. Będziemy mieli kadrę bardziej konkretną i mniej liczną - wyjaśnia szkoleniowiec i dodaje, że przydałoby się jeszcze jedno, dwa wzmocnienie. Dariusz Rucki w swoich obliczeniach raczej nie uwzględnia bramkarza Wiktora Kaczorowskiego, który po okresie wypożyczenia z Hutnika Kraków stał się wolnym zawodnikiem, ale 24-latek podpisał roczną umowę z klubem. Potrzeba pozyskania jeszcze maksymalnie dwóch zawodników nie uwzględnia też Jana Ciućki. Drugoligowiec sfinalizował transfer definitywny swojego 22-letniego wychowanka, który w sezonie 2024/25 był wypożyczony z Górnika Zabrze i na boiskach drugiej ligi strzelił dziewięć goli. Rekord musiał sięgnąć do kieszeni i zapłacić klubowi ekstraklasy za Ciućkę, który podpisał dwuletni kontrakt. Według naszych ustaleń to kwota ok. 50 tys. zł, a Górnik ma też zagwarantowany procent od kolejnej transakcji.
Na koniec pierwszego, skróconego tygodnia przygotowań, zespół rozegrał wewnętrzny sparing. Grano dwa razy 30 minut, a sztab trenerski przyglądał się w nim dwóm testowanym piłkarzom - to 19-letni obrońca Przemysław Karolak, który w minionym sezonie rozegrał trzy spotkania w Pogoni Grodzisk Mazowiecki i o trzy lata starszy Kamil Herman z Pniówka Pawłowice Śląskie, który występuje jako napastnik lub ofensywny pomocnik. Sparing wygrał zespół „żółtych” dla których gole strzelali Jakub Ryś i Hubert Żyrek. - Nie będę wyciągał daleko idących wniosków, bo w tym dniu bardziej zależało nam na tym, by „przepalić układ nerwowy” w warunkach zbliżonych do meczowych, wrócić na odpowiednie tory. Jeszcze mamy pracę do wykonania, ale kilka osób pokazało, że liga mogłaby się dla nich już zacząć. Martwi kilka urazów, ale liczę, że to tylko kwestia kilkudniowej absencji - mówi Dariusz Rucki. W środę Rekord rozegrał dodatkowy sparing w Czechach, a rywalem będzie trzecioligowiec FC Hlucin. Trzy dni później drugoligowiec zmierzy się z grającym szczebel niżej LKS-em Goczałkowice Zdrój.
(gru)