Brzęczek wróci do reprezentacji?!
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że stery selekcjonera może objąć Jerzy Brzęczek. Prezes PZPN Cezary Kulesza podkreśla jednak, że nic nie jest przesądzone.
Jerzy Brzęczek?! Zaskoczeni byliby prawie wszyscy. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Byłby to sensacyjny powrót do gry pozostającego od blisko trzech lat bez pracy trenera. Przypomnijmy, że Jerzy Brzęczek dowodził kadrą w latach 2018-21 i został zdymisjonowany przez Zbigniewa Bońka po tym jak... wywalczył awans na Euro 2020, które z powodu pandemii rozegrane zostały rok później. Zwolnienie było nie mniej kontrowersyjne, jak wcześniejszy wybór szkoleniowca na najważniejsze trenerskie stanowisko nad Wisłą.Asystentem Brzęczka miałby zostać Łukasz Piszczek, który ostatnio w tej roli pracował w Borussii Dortmund. Docelowo to właśnie „Piszczu” byłby przygotowywany na przyszłego selekcjonera. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że na kandydaturę obu musi jeszcze się zgodzić... Robert Lewandowski. Oczywiście wyrażenie zgody przez najlepszego polskiego piłkarza w historii to pewna metafora, ale już całkiem poważnie, Brzęczek ma wrócić do kadry, jeśli otrzyma „błogosławieństwo” od napastnika Barcelony. Biorąc pod uwagę, że to decyzja Lewandowskiego zaważyła tak naprawdę na odejściu Probierza, a wcześniej miała ogromny wpływ na pożegnania z reprezentacją przez Brzęczka oraz Czesława Michniewicza, nie brzmi to wcale tak niedorzecznie. Sprawy nie potwierdza na razie prezes PZPN Cezary Kulesza. - Rozważamy tę opcję, ale podkreślam, że nic nie jest przesądzone - powiedział w rozmowie z TVP Sport.
Do kadry w bliżej nieokreślonej jeszcze roli miałby wrócić również Jakub Błaszczykowski, którego Brzęczek jest wujkiem. Wzbudza to mieszane uczucia, ponieważ Błaszczykowski i Lewandowski to dwa silne charaktery, którym w przeszłości nie zawsze bywało po drodze. Szef PZPN ma być jednak zdania, że potencjalna obecność Błaszczykowskiego oraz Piszczka mogłaby wpłynąć pozytywnie na atmosferę w i wokół kadry. Obecnie pomiędzy byłymi kapitanami reprezentacji ma nie być złej krwi.
Jak ustaliliśmy, finalizacja przedstawionej koncepcji ma mieć bardzo duże szanse powodzenia, ale biorąc pod uwagę, jak w przeszłości mylić tropy lubił prezes Kulesza, nie przesądzamy jednoznacznie sprawy. Brzęczek w poprzedniej kadencji poprowadził reprezentację Polski w 24 meczach, notując 12 zwycięstw, 5 remisów i 7 porażek. Prowadzona przez niego kadra była mocno krytykowana przez dziennikarzy oraz kibiców za styl, ale nie zdarzały się jej porażki z niżej notowanymi rywalami. W ostatnich latach stało się to niestety niechlubną normą...
Mariusz Rajek