Bojowe nastawienie
W Lechu Poznań mówią jednym głosem: liczy się tylko zdobycie Superpucharu Polski.
Robert Gumny nie boi się rywalizacji z Joelem Pereirą. Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus
Zawodnicy Kolejorza zdają sobie sprawę z tego, ile znaczy dobre wejście w sezon, tym bardziej że dojdzie do starcia z Legią Warszawa. Oba kluby od lat toczą rywalizację, a spotkania z legionistami są ważne dla kibiców z Wielkopolski.
Dwóch najlepszych
– To będzie bardzo dobry sprawdzian przed ligą, który pokaże nam, na jakim jesteśmy etapie. Z drugiej strony będzie to też prestiżowe spotkanie, bo jak Legia gra z Lechem, to zawsze towarzyszy temu dużo emocji. Nie widzę innej możliwości, jak wygranie tego meczu – podkreślił Robert Gumny.
Przed 27-latkiem niełatwe zadanie, bo o skład będzie rywalizował z Joelem Pereirą, który w klubie jest już od czterech lat i stanowi ważny punkt drużyny. – Myślę, że z Joelem będziemy się uzupełniać, mamy różne atuty. Według mnie, Joel był najlepszym prawym obrońcą w ekstraklasie, a teraz Lech będzie miał dwóch najlepszych w kraju – powiedział nieco żartobliwie wychowanek klubu z ulicy Bułgarskiej. Gumny zaskarbił sobie po tej wypowiedzi jeszcze większą sympatię kibiców, którzy chwalili ambicję Polaka.
W podobnym tonie, co Gumny wypowiadali się także inni zawodnicy Lecha, którzy są bojowo nastawieni przed tym meczem, a stanowczą deklarację złożył wspominany Joel Pereira. – Wydaje mi się, że dla kibiców będzie to interesujące spotkanie. Domowe mecze z Legią są wyjątkowe, w dodatku przy komplecie publiczności. My jesteśmy gotowi do rywalizacji, a ja chcę wygrać ten Superpuchar – zaznaczył 28-letni obrońca.
Skrzydłowy z Cypru
W czwartek mistrz Polski ogłosił, że do zespołu dołączył Leo Bengtsson, który podpisał trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Według medialnych doniesień Kolejorz zapłacił za niego ok. 800 tysięcy euro. 27-latek występuje na pozycji lewoskrzydłowego i ma być zastępstwem za Daniela Hakansa, który wypadł na czas nieokreślony. Wobec Fina zastosowano leczenie zachowawcze, ale nie wiadomo, czy przyniesie ono skutek. Jeśli nie, 24-latka czeka operacja. Nowy nabytek ostatnie trzy lata występował na Cyprze, w barwach Arisu Limassol, z którym ostatnio przepracował okres przygotowawczy i grał w sparingach. Skrzydłowy będzie do dyspozycji Nielsa Frederiksena. Duński szkoleniowiec zapowiedział, że Bengtsson zacznie mecz na ławce, ale być może dostanie minuty na boisku.
27-latek był ważną postacią cypryjskiej drużyny, rozegrał tam 115 spotkań, w których strzelił 22 bramki i dołożył 16 asyst, a w 2023 roku pomógł zdobyć mistrzostwo kraju. 27-letni skrzydłowy w tym samym roku miał okazję być w Polsce, ponieważ Aris rywalizował z Rakowem Częstochowa w eliminacjach do Ligi Mistrzów (polski zespół wygrał oba mecze – 1:0 i 2:1). Wcześniej w swojej ojczyźnie, Szwecji, występował w BK Hacken, z którym także sięgnął po mistrzostwo i miał okazję dzielić szatnię z… Patrikiem Walemarkiem. Obaj skrzydłowi stanowili ważną część drużyny, więc teraz w Poznaniu chcą, żeby było podobnie.
Zrezygnowali z Recy
Kolejorz w czwartek miał ogłosić dwa transfery, ale z jednego zrezygnował tuż przed… podpisaniem kontraktu. Nowym lewym obrońcą, do rywalizacji z Michał Gurgulem, miał zostać Arkadiusz Reca. Były zawodnik Spezii przeszedł testy medyczne i w piątek mógł dołączyć do zespołu, ale w klubie nie byli zadowoleni z niektórych parametrów i zdecydowali, że lepiej, by nie ryzykować. Tym bardziej że Reca ma już 30 lat, miał dostać bardzo wysoki kontrakt, a już w czasach gry we Włoszech często wypadał ze względu na drobne urazy. Zatem poszukiwania lewego obrońcy w Poznaniu jeszcze się nie zakończyły, a wręcz... rozpoczęły na nowo.